Jeszcze do niedawna regularnie wyrzucałam zwiędły koperek, pietruszkę czy kolendrę. Wystarczyło kilka dni w lodówce, żeby zioła traciły świeżość i nadawały się tylko do kosza. Wszystko zmieniło się, gdy podczas zakupów w IKEA trafiłam na niepozorny pojemnik KLIPPKAKTUS. Teraz zioła znacznie dłużej zachowują świeżość, a ja przestałam kupować nowe pęczki co kilka dni.

Zioła zawsze więdły mi zdecydowanie za szybko. Dopiero ten pojemnik zmienił moje przyzwyczajenia

Uwielbiam gotować z dodatkiem świeżych ziół. Koperek ląduje u mnie w młodych ziemniakach i sałatkach, pietruszka trafia do zup, a bazylia czy kolendra często pojawiają się w makaronach i daniach kuchni azjatyckiej. Problem polegał na tym, że nawet jeśli kupowałam niewielki pęczek, zwykle nie zdążyłam go wykorzystać. Po kilku dniach liście stawały się miękkie, żółkły albo całkowicie więdły. Próbowałam różnych sposobów. Owijałam zioła w papierowy ręcznik, wkładałam je do woreczków strunowych, przechowywałam w pojemnikach na żywność. Efekt bywał różny, ale żaden z tych patentów nie sprawił, że zioła zachowywały dobrą kondycję przez dłuższy czas.

Zobacz także:

Podczas jednej z wizyt w IKEA zauważyłam przezroczysty pojemnik KLIPPKAKTUS. Na pierwszy rzut oka wygląda bardzo niepozornie. Ma wymiary 10 × 9 × 28 cm, jest wykonany z przezroczystego tworzywa i kosztuje 19,99 zł. Zaciekawiło mnie jednak to, że został zaprojektowany specjalnie do przechowywania świeżych ziół w lodówce. Producent zaleca, aby do dolnej części nalać niewielką ilość wody, a następnie umieścić w środku zioła, podobnie jak w niewielkim wazonie. Całość zamyka się pokrywką, dzięki czemu rośliny mają odpowiednie warunki do przechowywania. Postanowiłam spróbować, bo uznałam, że za niespełna dwadzieścia złotych warto przekonać się, czy rzeczywiście robi różnicę.

fot. mat. własne Story.pl

Już po kilku dniach zauważyłam zmianę. Zioła wyglądały znacznie lepiej niż wcześniej

Po przyniesieniu pojemnika do domu od razu przełożyłam do niego świeży koperek i pietruszkę. Wystarczyło dolać odrobinę wody i wstawić całość do lodówki. Ku mojemu zaskoczeniu po kilku dniach zioła nadal wyglądały świeżo. Liście nie były oklapnięte, nie zrobiły się śliskie i zachowały intensywny kolor. Z czasem zauważyłam, że sięgam po nie znacznie częściej, bo nie miałam już wrażenia, że muszę wykorzystać cały pęczek tego samego dnia. Mogłam spokojnie dodawać niewielkie ilości do kolejnych potraw, zamiast na siłę szukać przepisów tylko po to, żeby nic się nie zmarnowało.

Interesują cię aranżacyjne inspiracje? To też warto zobaczyć: Sprawdzałam cenę 2x, kiedy zobaczyłam lampkę scandi w odcieniu pastelowej pistacji za 19,99 zł. Podobne kosztują parę stów

W moim przypadku koperek i pietruszka zachowywały świeżość nawet przez około trzy tygodnie. Oczywiście wiele zależy od tego, w jakim stanie były zioła w chwili zakupu, jak często wymienia się wodę i jak są przechowywane, dlatego taki efekt nie musi wystąpić w każdym domu. Dla mnie różnica w porównaniu z wcześniejszym przechowywaniem była jednak naprawdę wyraźna. Bardzo podoba mi się również sam wygląd pojemnika. Jest przezroczysty, dzięki czemu od razu widać, co znajduje się w środku. Nie zajmuje też wiele miejsca, więc bez problemu zmieścił się na półce w lodówce.

fot. ikea.pl

To prosty gadżet, który pomaga ograniczyć marnowanie jedzenia. Właśnie za takie rozwiązania lubię IKEA

Od pewnego czasu coraz bardziej zwracam uwagę na to, ile jedzenia trafia do kosza. Świeże zioła były jednym z produktów, które najczęściej się marnowały. Kupowałam je z dobrymi chęciami, wykorzystywałam niewielką część, a reszta po kilku dniach lądowała w odpadach. Odkąd używam pojemnika KLIPPKAKTUS, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Nie muszę już kupować koperku czy pietruszki przy każdych zakupach. Zioła mam pod ręką przez znacznie dłuższy czas, dlatego częściej po nie sięgam i rzadziej coś się marnuje. Przy okazji ograniczyłam też liczbę plastikowych woreczków i przypadkowych pojemników, które wcześniej zajmowały miejsce w lodówce.

To jeden z tych gadżetów, które nie robią spektakularnego wrażenia na sklepowej półce, ale w codziennym użytkowaniu okazują się naprawdę praktyczne. Nie ma tu skomplikowanych mechanizmów ani dodatkowych funkcji. Jest prosty pojemnik zaprojektowany z myślą o jednym konkretnym zadaniu. Za 19,99 zł trudno oczekiwać rewolucji w kuchni, ale w moim przypadku ten niewielki zakup sprawił, że przestałam regularnie wyrzucać zwiędłe zioła. Jeśli również lubisz gotować ze świeżym koperkiem, pietruszką czy kolendrą i masz dość ich krótkiej trwałości, taki pojemnik może okazać się jednym z najbardziej praktycznych dodatków, jakie trafią do twojej lodówki.