Od miesięcy zapisywałam inspiracje wnętrz w stylu japandi i obiecywałam sobie, że kiedyś wprowadzę ten klimat do własnego salonu. Problem był jeden – większość mebli, które wpadały mi w oko, kosztowała znacznie więcej, niż chciałam wydać. Wszystko zmieniło się podczas wizyty w JYSK. Sprzedawczyni pokazała mi bambusowy regał BALLUM przeceniony aż o 51 proc. Zapłaciłam 110 zł, a po ustawieniu go w salonie od razu poczułam, że wnętrze zyskało zupełnie nowy charakter.
Nie szukałam kolejnego regału. Szukałam mebla, który doda wnętrzu lekkości
Od dawna miałam wrażenie, że mój salon jest urządzony poprawnie, ale brakuje mu przytulności. Sofa, stolik kawowy i szafka RTV spełniały swoje zadanie, jednak całość wydawała się dość ciężka i pozbawiona charakteru. Zaczęłam przeglądać inspiracje w internecie i bardzo szybko zauważyłam, że najczęściej zapisuję wnętrza urządzone w stylu japandi. Jasne drewno, naturalne materiały, prostota i spokój – właśnie taki efekt chciałam osiągnąć u siebie. Szybko jednak zorientowałam się, że wiele mebli inspirowanych tym stylem potrafi kosztować kilkaset, a nawet ponad tysiąc złotych. Nie miałam ochoty wydawać takich pieniędzy na niewielką zmianę, dlatego temat na jakiś czas odłożyłam. Wszystko zmieniło się podczas wizyty w JYSK. Weszłam tam z zupełnie innym zamiarem, ale jak to zwykle bywa, zaczęłam oglądać dział z wyposażeniem wnętrz.
Zobacz także:
To właśnie wtedy sprzedawczyni zwróciła moją uwagę na regał BALLUM. Powiedziała, że wiele osób wybiera go właśnie do mieszkań urządzonych w stylu japandi i skandynawskim. Wystarczyło jedno spojrzenie, żebym wiedziała, o co jej chodzi. Bambusowa konstrukcja, pionowe listewki po bokach i prosta forma wyglądały dokładnie tak, jak meble, które wcześniej oglądałam w katalogach wnętrzarskich. Największym zaskoczeniem była jednak cena. Regał był przeceniony aż o 51 procent i kosztował 110 zł. Przyznam, że przez chwilę zastanawiałam się, czy to nie jest jedna z tych promocji, które tylko dobrze wyglądają na papierze. Im dłużej jednak oglądałam mebel, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że trudno będzie znaleźć podobny model w tej cenie.
fot. jysk.pl
Już po ustawieniu go w salonie wiedziałam, że to był dobry wybór. Naturalny bambus zrobił całą robotę
Po powrocie do domu złożenie regału nie sprawiło mi większych problemów. Gdy stanął na swoim miejscu, od razu zauważyłam, że salon wygląda zupełnie inaczej. Nie dlatego, że nagle pojawiło się więcej miejsca do przechowywania, ale dlatego, że sam mebel wprowadził do wnętrza lekkość. Najbardziej spodobały mi się ażurowe boki z pionowych listewek. Dzięki nim regał nie wygląda masywnie, mimo że oferuje trzy praktyczne półki. Światło swobodnie przenika przez konstrukcję, przez co całość sprawia wrażenie lekkiej i eleganckiej. Właśnie takie detale kojarzą mi się z estetyką japandi – prostota, która nie jest nudna.
Jeżeli szukasz aranżacyjnych inspiracji, to też może wpaść ci w oko: W mieszkaniu pachniało mi "starym blokiem". Dopiero świecący dyfuzor w stylu japandi mnie uratował. Z Action i tanizna
Na półkach ustawiłam kilka książek, ceramiczny wazon, niewielką roślinę doniczkową i świecę zapachową. Nie chciałam ich przeładować, bo w tym stylu mniej naprawdę znaczy więcej. Efekt przeszedł moje oczekiwania. Regał nie tylko uporządkował przestrzeń, ale stał się również dekoracją samą w sobie. Spodobało mi się też to, że został wykonany z bambusa. Naturalny odcień drewna ocieplił wnętrze i świetnie skomponował się z jasnym dywanem oraz beżową sofą. Mam wrażenie, że właśnie takich akcentów najbardziej brakowało w moim salonie. Czasami jeden dobrze dobrany mebel potrafi zmienić odbiór całego pomieszczenia.
Nie zawsze trzeba robić kosztowny remont. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany mebel
Od tego zakupu jeszcze bardziej przekonałam się, że metamorfoza wnętrza nie musi oznaczać wymiany wszystkich mebli. W moim przypadku wystarczył jeden regał, żeby salon zyskał bardziej harmonijny i uporządkowany wygląd. Zauważyli to nawet znajomi, którzy od razu zapytali, skąd mam ten bambusowy mebel. Kiedy powiedziałam, że kupiłam go w JYSK za 110 zł, większość z nich była naprawdę zaskoczona. To właśnie lubię w stylu japandi. Nie opiera się na przesadzie ani dużej liczbie dodatków. Wystarczy kilka naturalnych materiałów, spokojna kolorystyka i proste formy, aby wnętrze stało się bardziej przytulne. Bambusowy regał BALLUM idealnie wpisuje się w tę estetykę. Pasuje nie tylko do salonu – bez problemu wyobrażam go sobie również w sypialni, domowym biurze, przedpokoju czy nawet łazience.
Ogromnym atutem są także trzy pojemne półki. Można wykorzystać je do przechowywania książek, roślin, pudełek organizacyjnych, dekoracji czy ręczników. Dzięki temu regał jest nie tylko ładny, ale również bardzo praktyczny. To połączenie funkcjonalności i minimalistycznego designu sprawia, że trudno się nim znudzić. Patrząc dziś na swój salon, wiem, że była to jedna z najlepszych spontanicznych decyzji zakupowych w ostatnich miesiącach. Gdybym nie trafiła na promocję i nie posłuchała rady sprzedawczyni, pewnie nadal przeglądałabym inspiracje, odkładając metamorfozę na później. Tymczasem za 110 zł, czyli o 51 proc. taniej, wprowadziłam do mieszkania dokładnie taki klimat, o jakim marzyłam od dawna.

Obserwuj nas na Google







