Jesienią nawet niewielka szczelina przy drzwiach potrafi dać o sobie znać. Wystarczy usiąść wieczorem na kanapie, żeby poczuć chłodny podmuch przy nogach i odruchowo pomyśleć o podkręceniu kaloryfera. Zanim jednak zwiększymy temperaturę, warto poszukać miejsc, przez które ciepło zwyczajnie nam ucieka. Czasami najprostsze rozwiązania okazują się wystarczające, a przy okazji mogą być całkiem sympatycznym dodatkiem do wnętrza.
Action ma prosty patent na przeciągi. Ten kot kosztuje niecałe 22 zł
W Action znalazłam stoper chroniący przed przeciągiem za 21,95 zł. Ma 90 cm długości i jest dostępny w różnych wariantach, ale mnie najbardziej rozbawiła wersja przypominająca długiego, szarego kota. Z jednej strony wygląda jak zwykły miękki wałek, z drugiej ma łapki, ogon i głowę zwierzaka. Dzięki temu położony pod drzwiami nie przypomina typowego domowego uszczelniacza.
Zobacz także:
fot: action.com
Zadanie takiego stopera jest bardzo proste. Układamy go przy dolnej krawędzi drzwi, aby ograniczyć przepływ chłodnego powietrza przez szczelinę. Sama dobrze znam sytuację, gdy w mieszkaniu jest teoretycznie ciepło, ale przy podłodze ciągle czuć nieprzyjemny chłód. Szczególnie dokuczliwe bywa to przy drzwiach wejściowych prowadzących na klatkę schodową. Stoper można wykorzystać również przy drzwiach balkonowych, tarasowych albo między ogrzewanym pokojem a chłodniejszym przedpokojem.
Nie należy oczywiście oczekiwać, że miękki wałek zastąpi porządne uszczelnienie nieszczelnych drzwi. Może jednak ograniczyć przeciąg w miejscu, w którym rzeczywiście pojawia się szczelina. Przy okazji 90 cm długości to wymiar pasujący do wielu standardowych drzwi.
Zanim zwiększysz temperaturę, poszukaj szczelin. Tędy może uciekać ciepło
Gdy robi się chłodniej, łatwo uznać, że jedynym rozwiązaniem jest mocniejsze ogrzewanie. Tymczasem najpierw warto zrobić mały obchód mieszkania. Ja najłatwiej wyczuwam nieszczelności wieczorem, kiedy na zewnątrz temperatura wyraźnie spada. Wtedy wystarczy przesunąć dłonią wzdłuż ram okiennych i drzwi, aby sprawdzić, czy w którymś miejscu nie czuć chłodnego powietrza.
Stoper z Action przyda się przede wszystkim przy dolnej szczelinie pod drzwiami, ale nie rozwiąże każdego problemu. Jeśli powietrze wpada bokiem, warto przyjrzeć się stanowi uszczelek. Zużyte i sparciałe mogą wymagać wymiany. Niedrogim rozwiązaniem są samoprzylepne uszczelki dobrane do rodzaju okna lub drzwi.
Trzeba przy tym uważać, żeby w pogoni za zatrzymaniem ciepła nie blokować elementów wentylacji. Kratek wentylacyjnych czy wymaganych nawiewników nie powinno się zaklejać. Chodzi o ograniczenie przypadkowych nieszczelności i przeciągów, a nie odcięcie prawidłowej wymiany powietrza.
Nie tylko stoper pod drzwi. Te tanie sposoby też pomagają zatrzymać ciepło
W domu można zastosować jeszcze kilka prostych rozwiązań, które nie wymagają dużych wydatków. Dobrym początkiem są zasłony. Wieczorem warto je zaciągać, szczególnie przy dużych przeszkleniach, natomiast w słoneczny dzień odsłaniać okna i pozwalać promieniom ogrzewać wnętrze. Trzeba tylko pilnować, aby grube zasłony nie przykrywały kaloryfera, bo wtedy utrudniają rozchodzenie się ciepłego powietrza.
Znaczenie ma także ustawienie mebli. Kanapa, komoda czy fotel dosunięte do grzejnika ograniczają swobodny przepływ ciepła. Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego warto również dokładnie odkurzyć kaloryfer, ponieważ pomiędzy jego elementami szybko zbiera się kurz.
Na chłodnej podłodze przyjemniejszy efekt daje z kolei dywan lub chodnik. Nie naprawi on oczywiście problemów z izolacją, ale sprawia, że wnętrze odczuwamy jako bardziej komfortowe.
Po bieżnik możecie się wybrać do Pepco: Rozłożyłam w salonie jesienny bieżnik z Pepco i mam pastelowy obrazek na stole. Złote frędzle to luksus, najlepiej wydane 20 zł
Właśnie dlatego spodobał mi się pomysł ze stoperem pod drzwi. To drobiazg, który można wykorzystać dokładnie tam, gdzie pojawia się przeciąg, zamiast automatycznie podnosić temperaturę w całym mieszkaniu. A że wygląda jak długi kot pilnujący drzwi? To już całkiem zabawny bonus.

Obserwuj nas na Google







