Jeszcze kilka lat temu podczas porządków bez większego zastanowienia pozbywałam się rzeczy, które od dekad leżały w piwnicy. Dziś jestem znacznie ostrożniejsza, bo moda na przedmioty z czasów PRL-u sprawiła, że niektóre dawne zabawki, szkło czy ceramika stały się poszukiwanymi okazami kolekcjonerskimi. Niedawno postanowiłam więc dokładniej przejrzeć stare kartony i znalazłam w nich rzecz, o której zupełnie zapomniałam. Zamiast odłożyć ją z powrotem, sprawdziłam podobne ogłoszenia i mocno się zdziwiłam. Okazało się, że jest warta nawet kilka tysięcy złotych.

Starocie z PRL-u coraz częściej okazują się małymi skarbami. Zanim coś wyrzucę, sprawdzam stare szafki i kartony

Przedmioty z czasów PRL-u przeżywają obecnie prawdziwy renesans. To, co jeszcze niedawno kojarzyło się przede wszystkim ze starym mieszkaniem babci czy zakurzonym kartonem na strychu, dziś wraca do wnętrz i kolekcji. Zainteresowanie wzbudzają między innymi porcelana, szkło, figurki, zegary, stare meble, sprzęty gospodarstwa domowego, a także zabawki.

Zobacz także:

Nie oznacza to oczywiście, że każdy przedmiot sprzed kilkudziesięciu lat jest wart fortunę. Niektóre rzeczy były produkowane masowo i zachowało się ich bardzo dużo. Inne są znacznie trudniejsze do znalezienia, szczególnie w dobrym stanie, dlatego kolekcjonerzy są skłonni zapłacić za nie więcej.

Właśnie z tego powodu zaczęłam inaczej podchodzić do większych porządków. Zanim cokolwiek wyrzucę, sprawdzam producenta, oznaczenia i ceny podobnych przedmiotów. Tak zrobiłam również podczas ostatniego sprzątania piwnicy. W jednym z kartonów znalazłam starą lalkę pamiętającą czasy PRL-u. Szybkie poszukiwania pokazały, że niektóre takie zabawki są dziś wystawiane za kwoty, których kompletnie bym się nie spodziewała.

Lalka Kaliszanka z PRL-u może kosztować nawet 2500 zł. Swoją znalazłam podczas zwykłych porządków

Mowa o lalce Kaliszance, która jest dziś interesującym kąskiem dla kolekcjonerów dawnych zabawek. W zależności od konkretnego egzemplarza, jego wieku i stanu ceny potrafią bardzo mocno się różnić. Można natrafić na znacznie tańsze sztuki, ale zdarzają się również ogłoszenia sięgające 2500 zł.

Właśnie dlatego moje znalezisko potraktowałam poważniej. Zamiast od razu wrzucić lalkę do pudła z rzeczami do oddania, dokładnie ją obejrzałam, zrobiłam zdjęcia i porównałam z podobnymi egzemplarzami. Później wystawiłam ją na OLX. Nie spodziewałam się aż tak szybkiego zainteresowania. Po około 20 minutach znalazł się kupujący, a ja zarobiłam 2500 zł na rzeczy, która wcześniej przez lata po prostu leżała w piwnicy.

To jednak nie znaczy, że każda Kaliszanka automatycznie jest warta tyle samo. W przypadku przedmiotów kolekcjonerskich nie istnieje jeden sztywny cennik. Dwa z pozoru podobne egzemplarze mogą osiągać zupełnie inne kwoty.

Nie każda zabawka z PRL-u będzie warta tysiące. Tak sprawdzam wartość rzeczy znalezionych w piwnicy

Po tym doświadczeniu wiem już, że przy porządkach zdecydowanie nie warto działać pochopnie. Jeśli znajduję coś starego, najpierw szukam sygnatury producenta, oznaczeń, numerów albo charakterystycznych detali. W przypadku zabawek sprawdzam między innymi kark, plecy czy spód przedmiotu. Czasami niewielkie oznaczenie może być najważniejszą wskazówką podczas identyfikacji.

Kolejny krok to porównanie znaleziska z ofertami w internecie. Nie patrzę jednak na jeden egzemplarz wystawiony za rekordową sumę. Szukam kilku możliwie najbardziej podobnych rzeczy i zwracam uwagę przede wszystkim na:

  • producenta i okres powstania,
  • konkretny wariant oraz jego dostępność,
  • stan zachowania i ewentualne uszkodzenia,
  • obecność oryginalnych elementów i akcesoriów,
  • pudełko, metki, sygnatury oraz inne oznaczenia,
  • ceny zakończonych aukcji i faktycznie sprzedanych egzemplarzy, jeśli są dostępne.

Warto również powstrzymać się z intensywnym czyszczeniem przedmiotu, dopóki nie wiadomo, z czym mamy do czynienia. Nieumiejętne szorowanie, malowanie czy naprawianie może uszkodzić oryginalną powierzchnię, a tym samym obniżyć atrakcyjność przedmiotu dla kolekcjonera.

To również może cię zainteresować: Monterzy zapukają do milionów polskich domów. Chodzi o darmowe urządzenie, które zmieni rachunki za prąd

Jeżeli rzecz wydaje się naprawdę rzadka, dobrym rozwiązaniem będzie również konsultacja z antykwariuszem albo osobą specjalizującą się w danej kategorii przedmiotów.