Już jutro, w środę 1 lipca, rusza nabór wniosków o nowe dofinansowanie do kosztów ogrzewania. To jedyna taka szansa w tym roku, dlatego osoby spełniające warunki nie powinny odkładać formalności na później. W ramach nowego programu można otrzymać nawet 3500 zł wsparcia na opłacenie rachunków za ciepło z sieci. Sprawdzamy, kto może skorzystać z dopłaty, jakie trzeba spełnić warunki i gdzie złożyć wniosek.

Bon ciepłowniczy rusza już jutro. Lepiej nie przegap terminu

Od środy 1 lipca rozpocznie się nabór wniosków o bon ciepłowniczy, czyli nowe świadczenie przygotowane z myślą o gospodarstwach domowych, które ponoszą wysokie koszty ogrzewania z miejskich sieci ciepłowniczych. To jedyny tegoroczny nabór, dlatego osoby uprawnione nie powinny zwlekać z przygotowaniem dokumentów. Wnioski będą przyjmowane do 31 sierpnia 2026 roku, jednak warto zająć się formalnościami już na początku naboru.

Zobacz także:

Program skierowano przede wszystkim do gospodarstw domowych o niższych dochodach korzystających z ciepła systemowego. Co ważne, wsparcie nie jest przeznaczone wyłącznie dla mieszkańców bloków. O bon ciepłowniczy mogą ubiegać się również właściciele domów jednorodzinnych, o ile są one podłączone do sieci ciepłowniczej.

O przyznaniu świadczenia decydować będzie kryterium dochodowe. W przypadku gospodarstw jednoosobowych miesięczny dochód nie może przekroczyć 3272,69 zł. Dla gospodarstw wieloosobowych limit wynosi 2454,52 zł na osobę.

Dodatkowo wsparcie przewidziano dla odbiorców korzystających z ciepła systemowego, którzy płacą za nie nie więcej niż 170 zł za gigadżul. W programie obowiązuje również zasada „złotówka za złotówkę”, co oznacza, że nawet po niewielkim przekroczeniu kryterium dochodowego nadal będzie można otrzymać świadczenie, choć w odpowiednio niższej wysokości.

Można dostać nawet 3500 zł. Wysokość dopłaty zależy od rachunków

fot: FotoDax/AdobeStock

Najwyższa kwota wsparcia wynosi 3500 zł, jednak nie każdy otrzyma taką samą dopłatę. Wysokość świadczenia została uzależniona od ceny ciepła, jaką płaci dane gospodarstwo domowe. Im wyższe koszty ogrzewania, tym wyższy może być bon ciepłowniczy.

Gospodarstwa, które płacą za ciepło od 170 do 200 zł za gigadżul netto, będą mogły otrzymać 1000 zł. Jeśli cena wynosi od 200 do 230 zł za gigadżul netto, dopłata wzrośnie do 2000 zł. Najwyższe wsparcie, czyli 3500 zł, przewidziano dla osób, których koszt ciepła przekracza 230 zł za gigadżul netto.

Świadczenie będzie wypłacane na cały 2026 rok i ma pomóc gospodarstwom domowym w pokryciu rosnących kosztów ogrzewania. Według szacunków Ministerstwa Energii z programu może skorzystać około 402 tysiące gospodarstw domowych o najniższych dochodach. Największa grupa beneficjentów ma otrzymać świadczenie w wysokości 1000 zł, jednak część gospodarstw będzie mogła liczyć na znacznie wyższe wsparcie.

To również może cię zainteresować: Więcej kasy w kieszeniach emerytów. Warunek? Trzeba natychmiast złożyć ten wniosek

Wnioski można składać od środy. Sprawdź, gdzie i jakie dokumenty przygotować

Osoby zainteresowane otrzymaniem dopłaty będą mogły złożyć wniosek już od środy 1 lipca. Nie warto zostawiać tego na ostatnią chwilę, zwłaszcza że trzeba przygotować kilka dokumentów potwierdzających spełnienie warunków programu.

Wniosek będzie można złożyć w urzędzie gminy właściwym dla miejsca zamieszkania, elektronicznie za pośrednictwem aplikacji mObywatel lub przez platformę ePUAP. Do formularza należy dołączyć rachunek lub zaświadczenie z przedsiębiorstwa ciepłowniczego potwierdzające obowiązującą cenę ciepła przekraczającą 170 zł za gigadżul, dokumenty potwierdzające dochody, takie jak rozliczenie PIT lub zaświadczenia z ZUS albo KRUS, a także podstawowe dane osobowe i numer rachunku bankowego.

Nabór potrwa do 31 sierpnia 2026 roku, natomiast wypłaty świadczeń zaplanowano na III kwartał 2026 roku. Osoby, które wiedzą, że spełniają wymagane kryteria, powinny przygotować dokumenty jeszcze dziś i złożyć wniosek zaraz po rozpoczęciu naboru. Ponieważ jest to jedyna tegoroczna możliwość uzyskania tego wsparcia, nie warto zwlekać z formalnościami ani ryzykować, że zabraknie czasu na skompletowanie wszystkich wymaganych załączników.