Lato i zapach grillowanych potraw to duet, z którego trudno zrezygnować, zwłaszcza gdy większość wolnego czasu spędzamy na balkonie. Mieszkańcy bloków dobrze wiedzą jednak, że klasyczne grillowanie nie jest tak proste, jak w domu z ogrodem. Dym, zapach i otwarty ogień potrafią być źródłem konfliktów z sąsiadami, a regulaminy wielu wspólnot i spółdzielni wprost zniechęcają do używania grilli węglowych czy gazowych. W praktyce pozostaje rozwiązanie, które pozwala cieszyć się smakiem grillowanych potraw bez rozpalania brykietu i kłębów dymu.
Na balkonie obowiązują pewne zasady. Action ma rozwiązanie na letnie grillowanie
Choć w Polsce nie istnieje ogólnokrajowy zakaz grillowania na balkonie, trzeba pamiętać o regulaminach wspólnot mieszkaniowych oraz o tym, by nie utrudniać życia sąsiadom. Grill węglowy czy gazowy generuje dym i otwarty ogień, dlatego właśnie grill elektryczny jest najbezpieczniejszą i najpraktyczniejszą opcją do mieszkań w bloku.
Zobacz także:
fot: action.com
W najnowszej promocji Action znalazłam elektryczny grill stołowy Tristar za 69,99 zł. To model o mocy 2000 W z powierzchnią grillowania 40 × 23 cm, wyposażony w regulację temperatury, antypoślizgowy spód oraz metrowy przewód zasilający. Kiedy zaczęłam rozglądać się za czymś na letnie kolacje na balkonie, szybko doszłam do wniosku, że właśnie taki sprzęt ma najwięcej sensu. Nie trzeba rozkładać węgla, czekać na odpowiedni żar ani martwić się iskrami unoszącymi się na wyższe piętra. Wystarczy podłączyć urządzenie do prądu i po kilku chwilach można zacząć przygotowywać jedzenie.
Nie tylko kiełbaski smakują świetnie. Grill elektryczny daje więcej możliwości
Wiele osób kojarzy grill wyłącznie z karkówką albo kiełbaskami, a przecież możliwości jest znacznie więcej. Na ruszcie bez problemu przygotujemy cukinię, paprykę, pieczarki, szparagi czy kolby kukurydzy. Bardzo dobrze wychodzi również ser halloumi, filety z ryby albo burgery. Regulacja temperatury pozwala dopasować moc grzania do konkretnego produktu, dzięki czemu delikatne warzywa nie przypalają się tak łatwo, a mięso może równomiernie się dopiec.
Czytaj także: Nie zagracam balkonu praniem, bo mam „drabinkę” z Lidla. To moje odkrycie do mikro kawalerki
Zauważyłam też, że grill elektryczny zachęca do częstszego przygotowywania lekkich kolacji. Zamiast smażyć wszystko na patelni, można wrzucić składniki na ruszt i w tym czasie przygotować prostą sałatkę. To rozwiązanie sprawdza się nie tylko latem. Taki sprzęt można wykorzystać również wtedy, gdy pogoda nie dopisuje, bo działa zarówno na balkonie, jak i w kuchni.
Mały sprzęt, duża wygoda. Po sezonie nie zajmie pół mieszkania
W niewielkich mieszkaniach każdy dodatkowy sprzęt musi mieć swoje miejsce. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na kompaktowe wymiary tego modelu. Po zakończonym sezonie można schować go do szafy, schowka albo wsunąć na półkę, bez zastawiania połowy mieszkania. W codziennym użytkowaniu znaczenie ma również antypoślizgowy spód, dzięki któremu urządzenie stabilnie stoi na stole.
Warto też pamiętać o regularnym czyszczeniu rusztu po każdym użyciu. Dzięki temu resztki jedzenia nie będą się przypalały przy kolejnych grillowaniach, a sam sprzęt zachowa dobry wygląd przez długi czas. Jeśli na balkonie mamy niewielki stolik i dwa krzesła, taki grill pozwoli stworzyć przyjemny klimat letnich kolacji bez konieczności organizowania dużego ogrodu. Czasami naprawdę nie potrzeba wiele, żeby zwykły wieczór zamienił się w małe spotkanie przy ulubionych potrawach.

Obserwuj nas na Google






