Zimą najbardziej nie znoszę dwóch rzeczy: marznących stóp i ślizgania się po chodnikach. Nie mam też ochoty chodzić w ciężkich śniegowcach, które wyglądają jak buty na wyprawę w góry. Szukałam czegoś ciepłego, zgrabnego i przede wszystkim praktycznego. Podczas przeglądania oferty CCC wpadły mi w oko beżowe kozaki, które z wyglądu przypominają przytulne zimowe buty. Dopiero później odkryłam, co skrywają w podeszwie, i od razu wiedziałam, że muszę je mieć.
Kozaki Rieker z CCC mają ukryte kolce. Technologia OCsystem pomaga na śliskich chodnikach
Kiedy zobaczyłam te kozaki Rieker, początkowo zainteresował mnie ich wygląd, ale o zakupie przesądziła technologia OCsystem. To specjalny system antypoślizgowy z metalowymi kolcami, które można wysunąć z podeszwy, gdy nawierzchnia robi się śliska. Przydaje się szczególnie podczas zimowych spacerów po oblodzonych chodnikach, kiedy zwykłe podeszwy mogą nie zapewniać wystarczającej przyczepności.
Zobacz także:
Najbardziej podoba mi się to, że kolce nie muszą być cały czas wysunięte. Gdy wychodzę na oblodzony chodnik, mogę je rozłożyć, a przed wejściem do sklepu czy domu ponownie schować. To sprytne rozwiązanie, choć oczywiście nie zwalnia z ostrożności na lodzie.
Te kozaki Rieker znalazłam na wyprzedaży w CCC za 363,99 zł, podczas gdy wcześniej kosztowały 519,99 zł. Różnica wynosi aż 156 zł, więc uważam, że udało mi się naprawdę dobrze trafić. Co więcej, CCC daje dodatkowy rabat w wysokości 20 zł za każde wydane 100 zł, po wpisaniu kodu widocznego na stronie.
Sweterkowy kołnierz i gruba podeszwa robią wrażenie. Te beżowe kozaki są stworzone na zimę
Drugim powodem, dla którego wybrałam właśnie ten model, jest jego wygląd. Kozaki mają jasnobeżową cholewkę o matowym, lekko zamszowym wykończeniu, a przy jej górnej krawędzi znajduje się szeroki dzianinowy kołnierz. Wygląda jak fragment grubego, zimowego swetra i dodaje butom przytulnego charakteru.
fot. ccc.eu
Bardzo spodobał mi się również ozdobny sznurek przewiązany wokół kostki oraz niewielkie przeszycia, które urozmaicają prosty krój. Całość wygląda kobieco i swobodnie, bez ciężkich klamer czy przesadnych zdobień.
Jeśli chodzi o fason, buty mają cholewkę sięgającą do połowy łydki oraz grubą, wyraźnie żłobioną podeszwę, która mierzy 3,3 cm. Wysokość obcasa wynosi 5 cm. Jest płaski, więc nie przypomina klasycznych kozaków na wysokim słupku. Dodatkową zaletą jest boczny suwak, który ułatwia zakładanie. Buty mają również wewnętrzne ocieplenie, dzięki czemu są przystosowane do chłodniejszych dni.
Na to cudo z Sinsay też warto zerknąć: Zapinam tanią jak barszcz „pierzynkę” z Sinsay pod nos i mróz może sobie trzaskać. Ma wysoką stójkę, ściągacze i śliczny „baby blue”
Beżowe kozaki pasują niemal do wszystkiego. Tak planuję nosić je zimą
Jasne zimowe buty mają w sobie coś wyjątkowego. Nie wyglądają tak ciężko jak czarne kozaki, a jednocześnie świetnie komponują się z większością kolorów w garderobie. Beż jest ponadczasowy, elegancki i nie wychodzi z mody, dlatego nie obawiam się, że za rok moje kozaki przestaną pasować do ulubionych ubrań.
Zimą planuję łączyć je przede wszystkim z kremowymi spodniami, grubym swetrem i pikowaną kurtką w kolorze kawy z mlekiem. Myślę, że będą świetnie wyglądały również z klasycznymi jeansami i długim puchowym płaszczem. Dzianinowy kołnierz pięknie współgra z miękkimi szalikami, czapkami i rękawiczkami o grubym splocie.
Na bardziej kobiece wyjście założę je do dzianinowej sukienki, kryjących rajstop i ciepłego płaszcza. Beż świetnie wygląda również w towarzystwie karmelu, oliwkowej zieleni, brązu i szarości, więc pomysłów na stylizacje na pewno mi nie zabraknie.

Obserwuj nas na Google







