Pod koniec lata coraz częściej mam ochotę wprowadzić do domu trochę cieplejszych kolorów. Nie robię od razu wielkiej metamorfozy, bo zazwyczaj wystarczy mi kilka sezonowych akcentów. Najchętniej wybieram tekstylia, które łatwo wymienić, kiedy przyjdzie kolejna pora roku. Ostatnio podczas zakupów w Pepco moją uwagę przyciągnęła jedna z takich dekoracji. Weszłam właściwie tylko po ręczniki, a wyszłam również z nowym bieżnikiem. Kosztował tylko 25 zł.

Gdy zbliża się jesień, od razu rozglądam się za nowymi dekoracjami. Szukam niedrogich dodatków, które zrobią klimat

Pierwsze chłodniejsze wieczory zawsze sprawiają, że zaczynam trochę inaczej patrzeć na swoje mieszkanie, zwłaszcza na salon. Latem wystarczają mi jasne tkaniny, świeże kwiaty i kilka prostych dekoracji, ale pod koniec sierpnia mam już ochotę na cieplejsze kolory i bardziej przytulne dodatki. Nie oznacza to jednak, że co roku wymieniam połowę wyposażenia.

Zobacz także:

Znacznie bardziej odpowiadają mi niewielkie sezonowe zmiany. Nowa poszewka na poduszkę, świeca, dekoracyjna gałązka w wazonie czy tekstylia na stole potrafią dać zauważalny efekt, a po zakończeniu sezonu łatwo schować je do szafy. Dzięki temu nie muszę podporządkowywać całego wnętrza jesiennej aranżacji.

Przy takich zakupach zwracam też uwagę na cenę. Dekoracje związane z konkretną porą roku wykorzystuję przez kilka tygodni lub miesięcy, dlatego nie widzę potrzeby wydawania na nie dużych kwot. Wolę znaleźć dwa lub trzy tańsze elementy, które dobrze ze sobą współgrają, niż kupić jeden drogi dodatek.

Właśnie z takim nastawieniem zaczęłam ostatnio zaglądać na półki z jesiennymi nowościami. W Pepco pojawiły się już charakterystyczne kolory i motywy, a ponieważ i tak wybrałam się tam po ręczniki, szybko zrobiłam dodatkowy przegląd dekoracji. Tym razem szczególnie zainteresowały mnie tekstylia na stół.

Jesienną zmianę zaczynam od stołu, ale bieżniki potrafią kosztować swoje. Pepco jednak udowodniło mi, że można dobrze, a wciąż tanio

Stół jest dla mnie jednym z najłatwiejszych miejsc do sezonowej dekoracji. Nie trzeba zmieniać zastawy ani kupować całego kompletu nowych dodatków. Według mnie wystarczy bieżnik, kilka świec i niewielki wazon, żeby całość zaczęła wyglądać zupełnie inaczej.

Bieżniki lubię również dlatego, że nie zasłaniają całego blatu tak jak obrus. Mam ładny drewniany stół, więc chcę, by nadal pozostawał widoczny, a dekoracyjny materiał biegnący przez jego środek tylko uzupełniał aranżację. Z doświadczenia wiem jednak, że bardziej ozdobne jesienne tekstylia potrafią sporo kosztować. Tym bardziej zaskoczyło mnie to, co znalazłam podczas ostatniej wizyty w Pepco.

Za haftowany bieżnik z motywem dyni trzeba zapłaciłam jedyne 25 zł. Przy takiej cenie nie musiałam długo zastanawiać się nad wrzuceniem go do koszyka razem z ręcznikami. Zwłaszcza że nie jest to zwykły kawałek materiału z nadrukowanym jesiennym wzorem. Najwięcej dzieje się tutaj przy brzegach, gdzie pojawiają się haftowane liście i dynie. Taki jeden element daje mi też dobrą bazę do dalszego dekorowania. Nie potrzebuję już obrusu w jesienne wzory ani dużej liczby figurek ustawionych na stole. Bieżnik sam w sobie jest wystarczająco ozdobny.

Bieżnik z Pepco ma haftowane dynie i ażurowe brzegi. Z bliska dekoracje wyglądają niemal jak przestrzenne

Jesienny bieżnik, który udało mi się zdobyć podczas ostatnich zakupów, ma 35 x 150 cm, więc jest długi i stosunkowo wąski. Można ułożyć go przez środek stołu, ale Pepco podpowiada również wykorzystanie go na komodzie albo konsoli.

Największe wrażenie robi jednak sam wzór. Na jasnym tle pojawiają się haftowane dynie w kilku jesiennych odcieniach – od jasnej żółci, przez pomarańcz, aż po głębszy rdzawy kolor. Towarzyszą im zielone i beżowe liście oraz drobniejsze roślinne elementy. Dzięki różnym barwom dynie nie wyglądają jak identyczne, powtarzające się ozdoby. Z daleka można wręcz odnieść wrażenie, że na materiale ułożono niewielkie dekoracyjne dynie i liście.

fot. pepco.pl

Podoba mi się również sposób wykończenia brzegów. Wzór nie kończy się równą linią materiału. Haftowane elementy tworzą nieregularną, ażurową krawędź, przez co bieżnik wygląda znacznie ciekawiej niż klasyczny prostokątny kawałek tkaniny. Korpus wykonano w 100 proc. z poliestru, natomiast haft jest ze 100 proc. wiskozy.

To również może cię zainteresować: Jesienią ta świecąca brzoza zrobi sztos klimat na moim balkonie. Sąsiedzi będą łypać okiem, a wydałam 28 zł

Przy takim wzorze sama nie dodawałabym już zbyt wielu mocnych akcentów. Postawiłabym na kilka prostych świec, ceramiczny wazon albo jednokolorową zastawę, żeby haft pozostał główną ozdobą.