Mój salon nie należy do największych, więc w związku z tym najbardziej cenię sobie meble, które poza ładnym wyglądem mają jeszcze jakieś praktyczne zastosowanie. Szczególnie doceniam je w niewielkich pomieszczeniach, gdzie nie chcę zastawiać podłogi kolejnymi szafkami. Ostatnio rozglądałam się za niedużym stolikiem, który mogłabym ustawić obok kanapy. Zależało mi jednak na czymś ciekawszym niż klasyczny blat na czterech nogach. W Home&You znalazłam karmelową propozycję ze schowkiem i od razu pomyślałam o wszystkich drobiazgach zalegających w moim salonie. Tym bardziej, że cena okazała się naprawdę przyjemna.
Piloty i drobne akcesoria ciągle leżały na wierzchu. W końcu znalazłam dla nich miejsce tuż obok kanapy
Przez długi czas najbardziej denerwowały mnie w salonie rzeczy, których właściwie nie mogłam schować na dobre. Pilot do telewizora, drugi do dekodera, ładowarka, okulary, czasopismo czy inne drobne akcesoria były mi potrzebne na co dzień, więc odkładanie ich do zamkniętej szafki nie miało większego sensu. W efekcie ciągle leżały na stoliku albo komodzie.
Zobacz także:
Każda z tych rzeczy z osobna jest niewielka, ale gdy zbierze się ich kilka, salon od razu zaczyna wyglądać na mniej uporządkowany. Szczególnie przeszkadzało mi to na stoliku kawowym. Chciałam mieć na nim wolne miejsce, żeby bez przekładania całej sterty rzeczy postawić filiżankę, talerzyk czy wazon z kwiatami.
Próbowałam trzymać piloty w ozdobnym koszyku, ale nadal stał on na widoku i zajmował część blatu. Zaczęłam więc szukać mebla, który sam w sobie zapewni dodatkowe miejsce do przechowywania. Nie potrzebowałam dużej szafki ani kolejnej komody. Wystarczył niewielki schowek na rzeczy używane każdego dnia.
Wtedy w Home&You zwróciłam uwagę na okrągły stolik SHIRO marki Atmosphera. Na pierwszy rzut oka spodobał mi się ze względu na karmelowy kolor i geometryczne zdobienia, ale dopiero jego konstrukcja przekonała mnie najbardziej. Pod blatem ukryto przestrzeń, którą można wykorzystać właśnie na te wszystkie salonowe szpargały. Dzięki temu potrzebne rzeczy nadal są blisko kanapy.
Karmelowy stolik z Home&You to mój nowy hit w salonie. Pod blatem ukrywa praktyczny schowek
Stolik SHIRO jest niewielki. Ma około 38,5 x 45,5 cm, dlatego nie potrzebuje dużo miejsca. Może stanąć przy kanapie lub fotelu i pełnić funkcję stolika pomocniczego. Na blacie zmieści się kawa, książka czy niewielka dekoracja, a przestrzeń wewnątrz można przeznaczyć na przedmioty, których nie chcę zostawiać na wierzchu.
Mebel wykonano z metalu, natomiast jego wygląd zdecydowanie odbiega od prostych, surowych stolików z tego materiału. Najbardziej charakterystyczna jest karmelowa podstawa ozdobiona powtarzającym się geometrycznym wzorem. Do tego dochodzą smukłe czarne nogi oraz jasny, okrągły blat. To właśnie zestawienie tych elementów sprawia, że stolik zwraca uwagę mimo niewielkich rozmiarów.
fot. home-you.com
Pasuje przede wszystkim do wnętrz w stylu boho i skandynawskim, ale sama widziałabym go również w salonie urządzonym w ciepłych, naturalnych barwach. Karmel dobrze komponuje się z beżami, drewnem, złamaną bielą czy zielenią roślin. Geometryczne wycięcia dodają całości charakteru, więc nie potrzeba już wielu dekoracji wokół, żeby ten niewielki mebel został zauważony.
Cena w Home&You wynosi dokładnie 141,99 zł. Jak na mebel, który łączy dwie funkcje, wydała mi się całkiem rozsądna. Podoba mi się również to, że SHIRO nie musi być przypisany wyłącznie do salonu. Może sprawdzić się jako stolik pomocniczy z lampą albo rośliną, a w sypialni zastąpić niewielką szafkę nocną. Dla mnie najważniejsza pozostaje jednak możliwość szybkiego schowania drobiazgów i odzyskania blatu na to, do czego rzeczywiście go potrzebuję.
Nie tylko stolik ze schowkiem pomaga mi zapanować nad bałaganem. W salonie stosuję jeszcze kilka prostych rozwiązań
Z czasem przekonałam się, że w salonie najlepiej sprawdzają mi się meble, które potrafią pełnić więcej niż jedną funkcję. Dobrym przykładem są pufy ze schowkiem. Na co dzień służą jako dodatkowe siedzisko albo podnóżek, a w środku można przechowywać koc, dodatkowe poszewki czy rzeczy, których nie chcę trzymać na widoku.
Podobnie podchodzę do koszy. Zamiast zostawiać koce i czasopisma na kanapie, wolę mieć jeden większy kosz ustawiony obok niej. Wszystko nadal jest łatwo dostępne, ale nie tworzy wrażenia przypadkowo porozrzucanych przedmiotów. W mniejszym salonie ma to dla mnie szczególne znaczenie, bo nawet kilka rzeczy pozostawionych na wierzchu potrafi wizualnie zmniejszyć przestrzeń.
To również może cię zainteresować: Ma tylko 18,5 cm szerokości, a pomieścił pół łazienki. Regał z 3 koszami z Lidla to lity bambus, zapłaciłam grosze
Przydatne są również zamykane szafki RTV. Otwarte półki wyglądają lekko, jednak szybko zapełniają się przewodami, ładowarkami i elektroniką. Jeśli mam wybór, część takich przedmiotów wolę ukryć za frontem, a na widoku pozostawić tylko kilka dekoracji. Staram się też nie wypełniać każdego blatu. Na komodzie wystarczy mi lampa, wazon albo jedna większa dekoracja zamiast kolekcji niewielkich bibelotów.

Obserwuj nas na Google







