Mimo że sezon letni powoli się kończy, wcale nie zamierzam rezygnować z siedzenia na balkonie. Wystarczy ciepły kocyk i kubek gorącej herbaty, żeby również chłodniejsze wieczory spędzać na świeżym powietrzu. Zaczęłam więc szukać inspiracji, jak zaaranżować tę przestrzeń na jesień, żeby nieco różniła się od swojej letniej wersji. Zależało mi przede wszystkim na przytulniejszym klimacie i dodatkach, które dobrze wyglądają po zmroku. W Sinsay znalazłam prawdziwy hit.
Lampka z Sinsay od razu wydała mi się idealna na jesień. Za niecałe 30 zł mogę zupełnie odmienić wieczory na balkonie
Od pewnego czasu zastanawiałam się, co zrobić, żeby jesienią mój balkon nie wyglądał smutno i pusto. Latem wystarczają mi rośliny i kilka prostych dodatków, ale wraz z coraz krótszymi dniami zaczyna brakować tam przede wszystkim przyjemnego światła. Przeglądając nowości w Sinsay, znalazłam dekoracyjną lampkę LED w kształcie drzewa i od razu pomyślałam o swoim balkonie. Moim zdaniem ma spory potencjał, żeby stać się hitem na jesień.
Zobacz także:
Producent wskazuje salon i sypialnię jako pomieszczenia, do których przeznaczono tę dekorację. Ja chcę wykorzystać ją trochę inaczej i postawić na zadaszonym balkonie, ale zamierzam pilnować, żeby nie miała kontaktu z wilgocią. Dużym plusem jest dla mnie zasilanie na 3 baterie AA. Lampka jest bezprzewodowa, więc nie muszę kombinować z przedłużaczem ani ustawiać jej blisko gniazdka. Producent deklaruje do 100 godzin pracy, a baterie trzeba dokupić osobno.
Za lampkę zapłaciłam 27,99 zł, a jak na dekorację, którą zamierzam wykorzystywać przez całą jesień, cena ta wydała mi się naprawdę niewielka. Tym bardziej że nie jest to kolejny typowy sznur lampek, który po sezonie wyląduje schowany w pudełku. Drzewko równie dobrze można później przenieść do mieszkania.
Dekoracyjne drzewko LED wygląda jak smukła brzoza. Wieczorem jego gałązki rozświetla 50 małych punktów
Najbardziej spodobał mi się wygląd tej dekoracji, bo nie przypomina typowej lampki. Ma 60 cm wysokości, smukły biały pień i mnóstwo cienkich, nieregularnie rozchodzących się gałązek. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam, od razu pomyślałam o młodej brzozie. Jasna kolorystyka jeszcze wzmacnia to skojarzenie, a całość stoi na niewielkiej, kwadratowej podstawie. Forma jest lekka i dość subtelna, mimo że samo drzewko trudno przeoczyć.
fot. sinsay.com
Najciekawiej robi się jednak po włączeniu światła. Na gałązkach rozmieszczono 50 niewielkich punktów LED, które świecą ciepłą bielą. Nie tworzą jednej intensywnej plamy, lecz są rozproszone na całym drzewku, dzięki czemu podkreślają jego rozgałęziony kształt. Podoba mi się też brak kolorowych elementów, bo biel w połączeniu z ciepłym światłem daje spokojny efekt.
Action też ma piękną lampkę. Zobacz: Nie ma kabla, baterii i panelu słonecznego, a świeci. Action rzucił tę bambusową lampkę na promocję
Lampka na jesień wygląda jeszcze lepiej w większej grupie. Już myślę o dwóch kolejnych drzewkach
Jedno drzewko wystarczy, żeby stworzyć dodatkowy punkt świetlny, ale zaczęłam już wyobrażać sobie całą kompozycję. Dwie albo trzy takie dekoracje ustawione obok siebie mogłyby stworzyć mały świetlny zagajnik. Zamierzam więc dokupić kolejne sztuki i rozstawić je na różnych wysokościach, żeby aranżacja nie wyglądała zbyt symetrycznie. Do tego wystarczy fotel, koc i kubek gorącej herbaty, żeby balkon stał się miejscem, z którego nie będę chciała uciekać wraz z końcem lata. Sąsiedzi mogą zacząć łypać okiem, gdy wieczorami rozświetli się cała moja mała „brzozowa” kompozycja.
Coraz bardziej kusi mnie również zakup jednego drzewka do sypialni. Ciepła barwa światła jest znacznie łagodniejsza wizualnie niż chłodna biel i pomaga stworzyć spokojną, przytulną atmosferę. Wieczorem takie oświetlenie może pełnić przede wszystkim funkcję nastrojową, kiedy nie potrzebuję już mocnego światła. Kilkadziesiąt drobnych punktów rozrzuconych po gałązkach daje efekt podobny do delikatnych lampek dekoracyjnych, ale całość wygląda bardziej nietypowo. Jesienią właśnie takie niewielkie zmiany najbardziej pomagają mi oswoić coraz wcześniejsze wieczory.

Obserwuj nas na Google







