Jeszcze do niedawna większość koperku i pietruszki lądowała u mnie w zamrażarce. Nie chciałam ich wyrzucać, ale mrożone zioła nigdy nie smakowały tak dobrze jak świeże. Ostatnio trafiłam jednak na prosty trik, dzięki któremu koperek potrafi zachować świeżość nawet przez około trzy tygodnie. Co najlepsze, nie trzeba kupować żadnych specjalnych pojemników – wystarczy zwykły słoik albo kieliszek.

Zawsze wkładałam zioła do szuflady w lodówce. Dopiero ten sposób pokazał mi, że robiłam to źle

Kupując świeży koperek czy pietruszkę, zawsze miałam dobre intencje. Planowałam wykorzystać je do kilku obiadów, ale rzeczywistość wyglądała inaczej. Po kilku dniach liście robiły się miękkie, żółkły albo zaczynały gnić. W efekcie część ziół lądowała w koszu, a ja przy kolejnych zakupach znów kupowałam nowy pęczek. Próbowałam różnych metod. Owijałam zioła w papierowy ręcznik, wkładałam je do plastikowych pojemników, a kiedy wiedziałam, że nie zdążę ich wykorzystać, po prostu je mroziłam. To pozwalało uniknąć wyrzucania jedzenia, ale po rozmrożeniu koperek nie miał już takiego aromatu ani sprężystości jak świeży.

Zobacz także:

Niedawno podczas przeglądania Instagrama natrafiłam na prosty patent pokazany przez autorkę profilu „Wygodnie z Basią”. Cały sekret polega na tym, by potraktować zioła dokładnie tak, jak traktuje się cięte kwiaty. Zamiast kłaść je na półce w lodówce, należy postawić je pionowo w niewielkiej ilości wody. Brzmiało zaskakująco, ale jednocześnie bardzo logicznie. Skoro kwiaty potrafią dzięki temu dłużej zachować świeżość, dlaczego nie miałoby zadziałać również w przypadku koperku czy pietruszki?

Wystarczy słoik i odrobina wody. Całe przygotowanie zajmuje dosłownie kilka minut

Przed wstawieniem ziół do lodówki warto poświęcić chwilę na ich przygotowanie. Najpierw usuwam zwiędłe lub uszkodzone listki znajdujące się przy dolnej części łodyg. Dzięki temu nic nie zanurza się w wodzie i nie przyspiesza psucia pozostałych gałązek. Następnie ostrym nożem delikatnie przycinam końcówki łodyg pod lekkim kątem. To dokładnie ten sam zabieg, który wykonuje się przy świeżych kwiatach. Dzięki temu łodygi łatwiej pobierają wodę.

Jeżeli szukasz domowych porad, to też może wpaść ci w oko: Ręczniki miałam szorstkie jak papier ścierny. Zrobiłam 1 rzecz przy praniu i znów są miękkie, nie będę kupować nowych

Do niewielkiego słoika albo kieliszka wlewam około 2–3 centymetry zimnej, czystej wody i wkładam do środka zioła. Ważne jest, aby w wodzie znajdowały się wyłącznie łodygi, a nie liście. Na koniec luźno osłaniam zioła. Można wykorzystać woreczek foliowy, folię spożywczą albo większy słoik nałożony od góry. Nie chodzi o szczelne zamknięcie, lecz o stworzenie delikatnej osłony, która pomaga utrzymać odpowiednią wilgotność. Tak przygotowane zioła trafiają do lodówki.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć. To ona pomaga utrzymać świeżość przez dłuższy czas

Samo wstawienie koperku do wody nie wystarczy. Bardzo ważna jest również regularna wymiana wody. Robię to mniej więcej co dwa dni, dzięki czemu pozostaje czysta, a łodygi nie zaczynają się psuć. Po kilku dniach zauważyłam ogromną różnicę. Koperek nadal wyglądał świeżo, zachował intensywny kolor i nie więdnął tak szybko jak wcześniej. Podobnie było z pietruszką. Zamiast spieszyć się z wykorzystaniem całego pęczka, mogłam spokojnie dodawać niewielkie ilości do kolejnych potraw. Już nie mrożę ziół, po prostu zaczęłam je inaczej przechowywać. 

W moim przypadku zioła zachowywały dobrą świeżość nawet przez około trzy tygodnie. Oczywiście wiele zależy od tego, jak świeże były już w chwili zakupu oraz od warunków przechowywania. Nie da się zagwarantować identycznego efektu w każdym domu, ale u mnie różnica była naprawdę zauważalna. Najbardziej cieszy mnie to, że praktycznie przestałam wyrzucać koperek. Kupuję go raz i wykorzystuję wtedy, kiedy rzeczywiście jest potrzebny, a nie dlatego, że za chwilę się zepsuje.

To jeden z najprostszych kuchennych trików, jakie poznałam. Nie kosztuje nic, a pomaga ograniczyć marnowanie jedzenia

Coraz częściej szukam sposobów, które pozwalają lepiej wykorzystywać produkty spożywcze. Nie chodzi nawet o same oszczędności, choć te również są odczuwalne. Po prostu szkoda mi wyrzucać jedzenie tylko dlatego, że nie znałam odpowiedniego sposobu jego przechowywania. Największą zaletą tej metody jest to, że nie wymaga kupowania specjalnych pojemników ani dodatkowych akcesoriów. Wystarczy zwykły kieliszek lub słoik, trochę wody i kilka minut przygotowania. To rzeczy, które większość z nas ma już w domu.

Od kiedy stosuję ten trik, znacznie rzadziej sięgam po mrożony koperek. Świeże zioła mają intensywniejszy aromat i lepiej sprawdzają się w sałatkach, na kanapkach czy jako dodatek do zup i młodych ziemniaków. Jeśli również masz dość wyrzucania zwiędłego koperku lub pietruszki, warto wypróbować ten prosty sposób. Czasem właśnie najłatwiejsze rozwiązania okazują się najbardziej skuteczne.