W niewielkiej łazience każdy dodatkowy schowek jest na wagę złota, ale nie chcę przy tym zastawiać całego pomieszczenia ciężkimi meblami. Zdecydowanie bardziej odpowiadają mi wysokie i wąskie szafki, które pozwalają zagospodarować ścianę, a nie zabierają dużej części podłogi. Przy okazji zależy mi na tym, żeby wyglądały nowocześnie i pasowały do reszty wyposażenia. Właśnie dlatego podczas przeglądania oferty Lidla zwróciłam uwagę na antracytowy słupek łazienkowy. Jego konstrukcja jest dokładnie tym, czego szukałam do niewielkiego wnętrza.
Moja łazienka jest niewielka, więc wykorzystuję przestrzeń przede wszystkim w pionie. Dzięki temu zyskuję sporo miejsca na kosmetyki i tekstylia
Moja łazienka zdecydowanie nie należy do największych. Przez to dość szybko przekonałam się, że w takim pomieszczeniu nie liczy się liczba mebli, ale to, jak dobrze wykorzystują dostępne miejsce. Szeroka komoda może pomieścić sporo rzeczy, jednak w mikro łazience potrafi jednocześnie utrudnić poruszanie się i sprawić, że wnętrze wygląda na jeszcze ciaśniejsze.
Zobacz także:
Właśnie dlatego staram się wybierać wyposażenie, które jest pojemne, ale wizualnie nie przytłacza przestrzeni. Najbardziej praktyczne okazują się u mnie wysokie słupki. Zajmują stosunkowo niewiele miejsca na podłodze, za to pozwalają wykorzystać niemal całą wysokość ściany.
Właśnie czegoś takiego ostatnio szukałam. Chciałam mieć jedno miejsce na zapasowe kosmetyki, ręczniki i rzeczy, których nie potrzebuję przez cały czas, a jednocześnie kilka łatwo dostępnych półek na drobiazgi używane codziennie. Idealne rozwiązanie znalazłam w Lidlu. Ten słupek od LIVARNO od razu zwrócił moją uwagę prostą formą i ciemnym, antracytowym wykończeniem.
Antracytowy słupek z Lidla kosztuje niewiele, a mieści wszystkie niezbędniki. Ma aż 180 cm wysokości
Słupek łazienkowy Oslo z Lidla ma około 32 cm szerokości, 180 cm wysokości i zaledwie 28 cm głębokości. Właśnie te proporcje najbardziej do mnie przemawiają. Mebel jest wysoki i daje sporo miejsca do przechowywania, a przy tym pozostaje na tyle smukły, że można znaleźć dla niego miejsce również w niedużej łazience.
W środku znajdują się półki o regulowanej wysokości, więc ich układ można dopasować do tego, co zamierzamy przechowywać. Są również dwie otwarte przegrody. Ja takie miejsca lubię przeznaczać na rzeczy, po które sięgam najczęściej, natomiast zapasy i mniej efektowne opakowania wolę chować za drzwiczkami.
fot. lidl.pl
Ciekawym detalem jest także wymienna blenda. Do wyboru mamy wersję antracytową oraz imitującą dąb, więc wygląd mebla można delikatnie zmienić w zależności od wystroju łazienki. Przy ciemnym wariancie całość jest bardziej minimalistyczna, natomiast drewniany akcent może nieco ocieplić aranżację.
Na plus zapisuję też możliwość zamontowania drzwi po obu stronach. W małym pomieszczeniu kierunek ich otwierania naprawdę ma znaczenie, zwłaszcza gdy obok stoi pralka, umywalka albo inny mebel. Słupek pokryto żywicą melaminową, dzięki czemu powierzchnia jest odporna na zarysowania i łatwa w pielęgnacji. Pod spodem znalazły się natomiast podkładki chroniące podłogę. Całość kosztuje 249 zł.
Tak jeszcze ograniczam bałagan w mikro łazience. Kilka rozwiązań robi ogromną różnicę
Sam pojemny słupek nie rozwiąże problemu, jeśli każdą wolną półkę zaczniemy wypełniać przypadkowymi drobiazgami. W małej łazience najbardziej pomaga mi podział rzeczy według tego, jak często z nich korzystam. Kosmetyki używane rano i wieczorem zostawiam pod ręką, natomiast zapasy szamponów, papieru czy środków czystości wkładam wyżej lub za zamkniętymi drzwiczkami.
Bardzo dobrze sprawdzają się również niewielkie koszyki i organizery. Zamiast kilkunastu buteleczek stojących osobno mam jedną uporządkowaną kategorię, którą w razie potrzeby mogę wyjąć z szafki. Podobnie robię z akcesoriami do włosów czy zapasowymi kosmetykami.
Staram się także wykorzystywać miejsca, które zwykle pozostają puste. Nad pralką może pojawić się półka, na drzwiach wieszaki, a w wolnym narożniku wysoki i wąski mebel. Przy ograniczonym metrażu pionowa przestrzeń jest zdecydowanie cenniejsza, niż mogłoby się wydawać.
To również może ci się spodobać: Miałam brać te z Home&You, a w Pepco znalazłam 5x taniej. Szklane kubki idealne na jesień, uchwyt z wiewiórką kradnie show
Jednocześnie nie próbuję zabudowywać każdego centymetra. Kilka pustych powierzchni sprawia, że łazienka optycznie wydaje się większa. Właśnie dlatego zamiast dokładać kolejne szafki, wolę jeden dobrze zaprojektowany słupek, który przejmie większość drobiazgów i pozwoli zostawić blat oraz okolice umywalki w porządku.

Obserwuj nas na Google







