Jeśli planujesz weekend z koszykiem w ręku i liczysz na prawdziwki, lepiej jeszcze uzbrój się w cierpliwość. Eksperci nie mają dobrych wiadomości dla miłośników borowików i podgrzybków – letni wysyp dobiegł końca. To jednak nie oznacza, że sezon na grzyby się skończył. Wiadomo już, kiedy lasy mają ponownie zapełnić się najbardziej wyczekiwanymi okazami.

Letni wysyp już za nami. Na prawdziwki i podgrzybki trzeba jeszcze poczekać

Dla wielu osób sierpień to synonim grzybobrania. Wystarczy kilka dni deszczu, trochę słońca i media społecznościowe zalewają zdjęcia pełnych koszy prawdziwków, podgrzybków czy koźlarzy. W tym roku letni wysyp rzeczywiście sprawił wiele radości grzybiarzom, ale – jak podkreślają eksperci – ten etap sezonu mamy już za sobą. Jeśli właśnie planujesz wyjazd do lasu z nadzieją na spektakularne zbiory borowików, możesz wrócić z dużo lżejszym koszykiem. Marek Snowarski, twórca portalu grzyby.pl, w rozmowie z "Faktem" wyjaśnił, że letni wysyp grzybów, a zwłaszcza prawdziwków i podgrzybków już się zakończył. Oznacza to, że w najbliższych dniach trudno liczyć na równie obfite zbiory jak jeszcze niedawno. Nie oznacza to jednak końca sezonu. Wręcz przeciwnie – przed nami jego najbardziej wyczekiwana odsłona.

Zobacz także:

Ekspert przewiduje, że kolejny, typowo jesienny wysyp może rozpocząć się we wrześniu, a nawet dopiero w październiku. Na razie trudno wskazać dokładny termin, ponieważ wszystko zależy od warunków pogodowych. Grzyby są wyjątkowo wrażliwe na temperaturę, ilość opadów i wilgotność ściółki, dlatego nawet niewielkie zmiany pogody mogą przyspieszyć lub opóźnić ich pojawienie się.

fot. Adobe Stock | pikselstock

Wszystko zależy od pogody. Deszcz i temperatura zdecydują, kiedy las znów się zapełni

Choć wielu grzybiarzy chciałoby poznać konkretną datę kolejnego wysypu, natura rządzi się własnymi prawami. To właśnie pogoda jest najważniejszym czynnikiem decydującym o tym, kiedy grzybnia zacznie intensywnie owocować. Połączenie ciepłych dni, chłodniejszych nocy i regularnych opadów to niemal idealne warunki dla prawdziwków i podgrzybków. Jeżeli końcówka sierpnia okaże się sucha i gorąca, na większy wysyp prawdopodobnie trzeba będzie poczekać dłużej. Z kolei deszczowa aura może sprawić, że pierwsze jesienne grzyby pojawią się szybciej. Dlatego doświadczeni grzybiarze regularnie śledzą prognozy pogody i raporty z lasów, zamiast wybierać się na grzybobranie w ciemno.

Chcesz więcej informacji na temat grzybów? To też może cię zainteresować: Grzybiarze szukają prawdziwków, a ja wypatruję tego cudu natury. Wygląda jak złocista galaretka i można go zjeść na surowo

Jesień od lat uchodzi za najlepszy okres na zbieranie borowików. Właśnie wtedy lasy potrafią zaskoczyć ogromną liczbą dorodnych okazów, a kosze wypełniają się znacznie szybciej niż podczas letnich wysypów. Warto jednak pamiętać, że nawet w najlepszym sezonie nie każda wyprawa kończy się sukcesem. Duże znaczenie ma również wybór odpowiedniego lasu, rodzaju gleby czy gatunków drzew.

To nie znaczy, że do lasu nie warto iść. Kurki wciąż mają się świetnie

Choć miłośnicy prawdziwków muszą uzbroić się w cierpliwość, nie oznacza to, że sierpniowe wyprawy do lasu nie mają sensu. Marek Snowarski zwraca uwagę, że nadal można liczyć na kurki, które w wielu regionach Polski wciąż rosną bardzo licznie. Kurki nie bez powodu nazywane są "leśnym złotem". Są cenione za delikatny smak, jędrną strukturę i wszechstronne zastosowanie w kuchni. Świetnie sprawdzają się w sosach, jajecznicy, makaronach czy risotto. Nic dziwnego, że na targowiskach i w internetowych ogłoszeniach osiągają całkiem wysokie ceny.

Eksperci przypominają, że kurek warto szukać przede wszystkim pod sosnami i świerkami, ale często rosną również w pobliżu dębów, grabów czy buków. Najchętniej wybierają wilgotne miejsca porośnięte mchem, gdzie łatwo je przeoczyć, ponieważ doskonale wtapiają się w leśne runo. Oprócz kurek w sierpniu można jeszcze natrafić na maślaki, koźlarze, czubajki kanie, a miejscami także pojedyncze borowiki, podgrzybki czy pierwsze rydze. Trzeba jednak liczyć się z tym, że ich liczba będzie znacznie mniejsza niż podczas dużego wysypu.

Cierpliwość popłaca. Jesień dopiero pokaże, na co stać polskie lasy

Doświadczeni grzybiarze zgodnie powtarzają, że najpiękniejsze zbiory bardzo często przypadają właśnie na wrzesień i październik. To wtedy poranne mgły, wilgotna ściółka i umiarkowane temperatury tworzą warunki, które sprzyjają pojawianiu się największej liczby grzybów. Jeśli więc po ostatniej wyprawie wróciłeś z niemal pustym koszykiem, nie warto się zniechęcać. Wszystko wskazuje na to, że najciekawsza część sezonu jest jeszcze przed nami. W międzyczasie warto obserwować prognozy pogody, zaglądać do lokalnych grup grzybiarskich i przygotować sprzęt na kolejne wyprawy.

A gdy nadejdzie odpowiedni moment, dobrze mieć pod ręką wiklinowy kosz, wygodne buty i odrobinę cierpliwości. Bo choć natury nie da się przyspieszyć, potrafi ona wynagrodzić oczekiwanie z nawiązką. To właśnie jesienny wysyp od lat sprawia, że wielu grzybiarzy wraca z lasu z koszami pełnymi pachnących prawdziwków i podgrzybków.