Pielęgnacja skóry coraz częściej wykracza poza klasyczny zestaw składający się z kremu, serum i maseczki. Na popularności zyskują kosmetyki, które pozwalają działać punktowo dokładnie tam, gdzie najbardziej tego potrzebujemy. Sama długo szukałam czegoś przede wszystkim na cienie pod oczami i coraz bardziej widoczne bruzdy. Nie oczekiwałam oczywiście, że jeden kosmetyk całkowicie rozwiąże problem, ale zależało mi na poprawie wyglądu tych miejsc. Ku mojemu zaskoczeniu ciekawą opcję znalazłam podczas zakupów w Action.
Cienie pod oczami i bruzdy nosowo-wargowe spędzały mi sen z powiek. Rozwiązania zaczęłam szukać w pielęgnacji
Cienie pod oczami od dawna były jednym z tych elementów, na które zwracałam uwagę, patrząc rano w lustro. Nawet po przespanej nocy zdarzało się, że okolica oczu wyglądała na zmęczoną. Do tego zaczęłam przyglądać się bruzdom wokół ust, dlatego uznałam, że pora nieco zmodyfikować codzienną pielęgnację.
Zobacz także:
Zależało mi przede wszystkim na działaniu punktowym. Zamiast nakładać kolejny kosmetyk na całą twarz, chciałam skupić się na konkretnych miejscach. Zaczęłam więc interesować się płatkami i maseczkami przeznaczonymi do poszczególnych partii skóry.
Nie spodziewałam się jednak, że produkt wykorzystujący mikrostrzałki znajdę akurat w Action. Na półce zobaczyłam kilka wariantów Glowfactory Dissolving Micro Dart Patches, dokładniej na cienie pod oczami, bruzdy oraz niedoskonałości. Najpierw do koszyka trafiła wersja pod oczy, a chwilę później stwierdziłam, że przetestuję również pozostałe. Z perspektywy czasu wiem, że to była dobra decyzja.
Płatki pod oczy z Action kosztują tylko 5,25 zł, a dały mi efekt 9h snu. W składzie kofeina, niacynamid i kwas hialuronowy
Najbardziej zainteresował mnie pomarańczowy wariant Dark Circles, czyli płatki przeznaczone do stosowania pod oczami. Za opakowanie z jedną parą zapłaciłam w Action 5,25 zł, więc uznałam, że za taką cenę zdecydowanie warto dać im szansę.
Nie są to jednak zwykłe, gładkie płatki hydrożelowe. Producent zastosował w nich rozpuszczające się mikrostrzałki. To właśnie ta forma najbardziej odróżnia je od produktów pod oczy, które stosowałam wcześniej.
Ciekawie wygląda również zestaw składników. Płatki Dark Circles zawierają kwas hialuronowy, niacynamid i kofeinę. Kwas hialuronowy jest powszechnie wykorzystywany w kosmetykach nawilżających, niacynamid pomaga m.in. w poprawie wyglądu i kolorytu skóry, natomiast kofeina często pojawia się w produktach przeznaczonych właśnie do pielęgnacji okolic oczu.
Po pierwszej aplikacji nie liczyłam na to, że cienie nagle całkowicie znikną. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam jednak, że okolica oczu wygląda u mnie na bardziej wypoczętą i wygładzoną. To właśnie ten efekt najbardziej mi odpowiada, szczególnie rano, kiedy zależy mi na świeższym wyglądzie skóry.
W Action znalazłam też genialne płatki na bruzdy i wypryski. Każdy wariant ma inny skład
Skoro wersja pod oczy zwróciła moją uwagę, postanowiłam sprawdzić również fioletowe płatki Smile Lines. Są przeznaczone do stosowania na bruzdy, a producent umieścił w nich kwas hialuronowy, kolagen i peptydy. W jednym opakowaniu również znajduje się jedna para do jednorazowego zastosowania.
Maria Kowalczyk
Producent zaleca pozostawienie płatków na skórze przez około 2 godziny. Po pojedynczej aplikacji nie oczekiwałam spektakularnej zmiany. Dopiero dłuższe i regularne stosowanie pozwoliło mi ocenić, czy odpowiada mi taki sposób pielęgnacji. U mnie skóra w miejscu aplikacji wygląda na gładszą i bardziej zadbaną, dlatego zamierzam do nich wracać.
To również może cię zainteresować: 1,13 zł sztuka w Rossmannie, a wygładzenie i wyrównanie kolorytu na najwyższym poziomie. Hit Koreanek stosuję na 2 sposoby
Trzeci wariant to turkusowe Pimple Patches, czyli punktowe płatki przeznaczone na niedoskonałości. W tym przypadku w składzie znalazły się kwas hialuronowy, kwas glikolowy i kwas salicylowy, a jedno opakowanie zawiera dziewięć sztuk. Taki format jest dla mnie wygodny, ponieważ mogę przykleić niewielki płatek wyłącznie na pojedynczą zmianę, zamiast nakładać kosmetyk na większą powierzchnię twarzy.

Obserwuj nas na Google






