Przygotowania do Wigilii lubię rozłożyć sobie na kilka tygodni. Dzięki temu w grudniu nie muszę wszystkiego robić na ostatnią chwilę, a przy okazji mogę trochę zaoszczędzić. Najwięcej pieniędzy potrafią pochłonąć składniki, których używamy tylko od święta. Wystarczy spojrzeć na ceny suszonych grzybów. Za większy słoik prawdziwków można zapłacić nawet około 100 zł, dlatego wolę wcześniej wybrać się na grzybobranie. Październik to wciąż dobry moment na szukanie borowików, zwłaszcza gdy pogoda dopisuje.

Suszone borowiki kosztują niemało. Własne zapasy przydadzą się nie tylko do wigilijnych uszek

Borowiki szlachetne, nazywane prawdziwkami, należą do najbardziej cenionych grzybów w polskiej kuchni. Po wysuszeniu mają intensywny zapach i wyrazisty smak, dlatego nawet niewielka garść potrafi nadać charakter całej potrawie.

Zobacz także:

To właśnie z nich przygotowuję farsz do uszek, dodaję je do kapusty z grzybami i świątecznego sosu. Nie trzeba mieć pełnej szafki słoików, żeby poczuć różnicę. Kilka dobrze wysuszonych okazów potrafi wystarczyć na naprawdę aromatyczne danie.

Własne zbiory mają jeszcze jedną zaletę. Mogę od razu wybrać piękne, jędrne grzyby, oczyścić je i odpowiednio przygotować. Nie przepłacam za gotowe suszone prawdziwki, a przy okazji mam dobry powód, żeby spędzić kilka godzin na świeżym powietrzu.

Gdzie rosną borowiki w październiku? Pod tymi drzewami szukam ich w pierwszej kolejności

fot: Katarzyna/AdobeStock

Nie ma sensu chodzić po lesie na oślep. Borowik szlachetny żyje w symbiozie z korzeniami określonych drzew, dlatego ich obecność jest ważną wskazówką.

Największą uwagę zwracam na świerki i sosny. Prawdziwki można znaleźć również pod dębami, bukami i brzozami. Szczególnie obiecujące są lasy mieszane, gdzie rosną zarówno drzewa iglaste, jak i liściaste.

Podczas grzybobrania zaglądam w miejsca porośnięte mchem, przyglądam się ściółce i sprawdzam okolice starszych drzew. Borowiki lubią umiarkowaną wilgoć, dlatego po deszczowych dniach warto uważniej przeszukiwać leśne zakątki. Nie oznacza to jednak, że pod każdym świerkiem znajdziemy prawdziwka.

Borowiki mogą rosnąć pojedynczo albo po kilka sztuk. Gdy zauważę jeden okaz, zawsze dokładnie rozglądam się dookoła. Kolejny może być schowany zaledwie kawałek dalej, pod liśćmi lub między kępami mchu. Październikowe grzybobranie zależy oczywiście od pogody. Po silnych przymrozkach zbiory bywają znacznie słabsze. Do koszyka wkładam wyłącznie grzyby, które potrafię bez wątpliwości rozpoznać. 

A co w ogrodzie? Jesienią warto zrobić 1 rzecz, by później sporo oszczędzić: W ogrodzie masz pod stopami eliksir dla twoich roślin. Ja układam je metodą 1:3 i mam mega porcję nawozu za darmo

Jak suszyć borowiki na zimę? Dwa proste sposoby pozwolą zachować ich aromat

Po powrocie z lasu nie odkładam przygotowania prawdziwków na następny dzień. Najpierw dokładnie je oglądam, odrzucam robaczywe i zepsute egzemplarze, a pozostałe oczyszczam pędzelkiem lub nożykiem. Grzybów przeznaczonych do suszenia lepiej nie moczyć w wodzie, ponieważ chłoną wilgoć. Większe sztuki kroję na cienkie, możliwie równe plasterki.

Pierwszy sposób to suszarka do grzybów. Rozkładam kawałki na sitach tak, żeby na siebie nie nachodziły. Suszenie można rozpocząć w temperaturze około 30 do 40 stopni Celsjusza, a następnie zwiększyć ją do 50 stopni. W zależności od grubości plastrów cały proces trwa kilka godzin.

Drugi sposób to zwykły piekarnik. Ustawiam temperaturę na 40 do 50 stopni Celsjusza i włączam termoobieg. Grzyby układam na kratce wyłożonej papierem do pieczenia. Drzwiczki pozostawiam lekko uchylone, o ile pozwala na to instrukcja urządzenia, żeby wilgoć mogła swobodnie uchodzić. Co jakiś czas sprawdzam plastry i delikatnie je obracam.

Dobrze wysuszone borowiki powinny być suche w środku, bez miękkich, wilgotnych fragmentów. Po ostudzeniu przekładam je do szczelnych słoików i przechowuję w suchym, ciemnym miejscu. W grudniu wystarczy wyjąć potrzebną porcję, namoczyć grzyby i przygotować ulubiony farsz. A zapach domowych uszek z prawdziwkami? Dla mnie to jeden z najprzyjemniejszych zwiastunów Wigilii.