Japonia jest krajem, który potrafi zaskoczyć turystów nie tylko kuchnią, architekturą czy nowoczesnymi technologiami. Czasem wystarczy zwykły spacer ulicami Tokio, podróż komunikacją miejską albo wizyta w restauracji, żeby zauważyć zachowania zupełnie inne od tych, do których przywykliśmy w Polsce. To, co początkowo może wydawać się dziwne, dla mieszkańców Japonii jest zwyczajną częścią codzienności. Właśnie dlatego przed wyjazdem warto poznać kilka takich zasad. Niektóre mogą oszczędzić nam zdziwienia, a nawet niezręcznej sytuacji.

Zwyczaje w Japonii mogą zaskoczyć Polaków. Własne śmieci można nosić ze sobą godzinami

Pierwsze zaskoczenie może pojawić się już podczas zwykłego spaceru po japońskim mieście. Wypijamy napój, kończymy przekąskę i odruchowo zaczynamy rozglądać się za miejscem, do którego możemy wyrzucić opakowanie. Problem w tym, że na ulicach japońskich miast publicznych koszy na śmieci jest stosunkowo niewiele, a często nawet wcale. Dla polskich turystów może być to dość zaskakujące, szczególnie że Japonia jednocześnie słynie z wyjątkowo zadbanych przestrzeni publicznych.

Zobacz także:

Co więc zrobić z pustą butelką czy opakowaniem? Jednym z powszechnych rozwiązań jest po prostu zabranie swoich śmieci ze sobą i wyrzucenie ich później tam, gdzie jest to możliwe. Czasami oznacza to noszenie ich w torbie przez dłuższy czas, a nawet zabranie do domu. W określonych miejscach można oczywiście znaleźć pojemniki na odpady, np. przy części automatów z napojami czy sklepach, ale nie warto zakładać, że kosz będzie czekał na każdym rogu.

Co ciekawe, brak wszechobecnych koszy nie oznacza ulic zasypanych opakowaniami. Duże znaczenie ma podejście do wspólnej przestrzeni oraz przekonanie, że za własne odpady odpowiada przede wszystkim osoba, która je wytworzyła. Zamiast zostawić butelkę czy papierek w przypadkowym miejscu, lepiej zabrać je ze sobą. To jeden z tych zwyczajów w Japonii, który początkowo może dziwić, ale po kilku dniach pobytu staje się znacznie bardziej zrozumiały.

fot. Anthony Shaw/Adobe Stock

Różnice kulturowe w Japonii widać na każdym kroku. Śmieci to dopiero początek

Kosze są tylko jednym z przykładów, bo Polskę i Japonię różni znacznie więcej codziennych zachowań. Łatwo zauważyć to chociażby podczas podróżowania komunikacją miejską. W japońskich pociągach i metrze dużą wagę przykłada się do tego, aby nie przeszkadzać innym pasażerom. Głośne rozmowy, a szczególnie prowadzenie rozmów telefonicznych, nie są dobrze widziane. Telefon zazwyczaj przełącza się na tryb cichy, a rozmowę odkłada na później.

Jednocześnie widok osoby drzemiącej w pociągu może nikogo szczególnie nie zainteresować. Z Japonią związane jest pojęcie inemuri, odnoszące się do przysypiania przy jednoczesnym pozostawaniu niejako obecnym w danej sytuacji. Nie oznacza to oczywiście, że w Japonii można spać zawsze i wszędzie, jednak drzemka w komunikacji publicznej nie jest niczym niezwykłym.

To też może cię zainteresować: Niemieccy eksperci wskazali najlepszy proszek do białego prania. Znane marki poległy

Kolejne zaskoczenie może czekać Polaków w restauracji. Po dobrej obsłudze wielu z nas automatycznie zastanawia się, ile zostawić napiwku. W Japonii dawanie napiwków nie jest jednak standardowym zwyczajem. Rachunek obejmuje należną kwotę i zazwyczaj właśnie tyle się płaci.

Odmiennych drobnych zasad jest znacznie więcej. Jedzenie podczas chodzenia w wielu sytuacjach nie jest mile widziane, a ważne przedmioty, takie jak wizytówki, często wręcza się i odbiera obiema rękami. Z perspektywy Polaka mogą wydawać się to drobiazgi, ale właśnie one najlepiej pokazują, jak bardzo codzienne przyzwyczajenia zależą od kultury, w której dorastamy.