Mój mąż od dawna narzekał na coraz bardziej widoczną siwiznę, ale nie chciał sięgać po klasyczną farbę do włosów. Podczas zakupów w Rossmannie zauważyłam koloryzujący żel Schwarzkopf Men Perfect i pomyślałam, że będzie idealny właśnie dla niego. Ostatecznie okazało się, że sama również zaczęłam go używać do szybkiego odświeżenia koloru między wizytami u fryzjera.
Mąż nie chciał farbować włosów. Ten żel okazał się dla niego znacznie prostszym rozwiązaniem
Kiedy u mojego męża zaczęło pojawiać się coraz więcej siwych włosów, temat koloryzacji wracał regularnie. Problem polegał na tym, że klasyczne farby kojarzyły mu się z długim siedzeniem z preparatem na głowie i mocno widocznym efektem tuż po koloryzacji. Szukał czegoś prostszego i bardziej naturalnego. Podczas wizyty w Rossmannie zwróciłam uwagę na Schwarzkopf Men Perfect nr 70 Dark Brown. Producent opisuje go jako żel koloryzujący stworzony z myślą o mężczyznach, który pomaga dyskretnie zamaskować siwe włosy i zapewnić naturalnie wyglądający efekt. Zaciekawiło mnie również to, że aplikacja ma być szybka i wygodna dzięki specjalnemu aplikatorowi.
Zobacz także:
Największą zaletą wydał mi się czas działania. Producent podaje, że koloryzacja może być gotowa już nawet w 5 minut, choć jej długość zależy od ilości siwych włosów oraz oczekiwanego efektu. Dla mojego męża była to ogromna różnica w porównaniu z tradycyjnymi farbami. Po pierwszym użyciu stwierdził, że efekt wygląda znacznie bardziej naturalnie, niż się spodziewał. Siwe włosy nie zniknęły w sposób, który sprawiałby wrażenie sztucznego koloru, ale stały się zdecydowanie mniej widoczne. Właśnie taki rezultat najbardziej mu odpowiadał.
fot. rossmann.pl
Kupiłam go z myślą o mężu. Po kilku tygodniach sama zaczęłam po niego sięgać
Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że sama zaczęłam korzystać z tego kosmetyku. Nie chodziło o farbowanie całych włosów, ale o szybkie odświeżenie koloru pomiędzy wizytami u fryzjera, kiedy przy przedziałku zaczynają pojawiać się pojedyncze siwe włosy. W takich sytuacjach nie zawsze mam czas ani ochotę umawiać kolejną wizytę w salonie. Zależało mi na czymś, co pozwoli szybko poprawić wygląd włosów, zanim przyjdzie termin kolejnej koloryzacji. Właśnie wtedy przypomniałam sobie o żelu kupionym dla męża.
Jeżeli szukasz kosmetycznych inspiracji, to też warto sprawdzić: Mama chciała się pozbyć przebarwień na dłoniach, więc poleciłam jej mój tani krem z Rossmanna. Mówi, że efekt petarda
Oczywiście warto pamiętać, że produkt został opracowany z myślą o mężczyznach. Mimo to w moim przypadku sprawdził się jako sposób na doraźne odświeżenie ciemnego koloru włosów. Efekt był subtelny i nie przypominał mocnej, jednolitej koloryzacji. Producent informuje również, że formuła zawiera minerały występujące w wodzie morskiej, które mają pomagać wzmacniać i poprawiać strukturę włosa. To deklaracja producenta, jednak przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że włosy po aplikacji wyglądały na zadbane i zachowywały naturalny połysk.
Efekt nie jest permanentny. Właśnie dlatego tak bardzo przypadł nam do gustu
Jedną z największych zalet tego produktu jest to, że nie daje trwałej koloryzacji. Producent podaje, że efekt utrzymuje się do 28 myć, dlatego kolor stopniowo się wypłukuje. Dla mojego męża to ogromny plus. Nie musiał obawiać się, że jeśli efekt mu się nie spodoba, pozostanie z nim na wiele tygodni. Dzięki temu zdecydowanie łatwiej było przekonać go do pierwszego użycia. Teraz sięga po żel wtedy, gdy uzna, że siwizna zaczyna być bardziej widoczna.
Podoba mi się również to, że efekt wygląda naturalnie. Producent podkreśla, że produkt został opracowany właśnie z myślą o dyskretnym maskowaniu siwych włosów, a nie tworzeniu jednolitego, mocno nasyconego koloru. W praktyce właśnie taki rezultat najbardziej przypadł nam do gustu. Aplikacja również nie sprawia problemów. Dzięki dołączonemu aplikatorowi preparat łatwo rozprowadzić na włosach, co znacznie skraca cały proces. W porównaniu z tradycyjną koloryzacją wszystko przebiega zdecydowanie szybciej.
Dziś ten kosmetyk stoi w naszej łazience na stałe. Oboje sięgamy po niego wtedy, gdy chcemy szybko odświeżyć kolor
Nie spodziewałam się, że kosmetyk kupiony dla męża okaże się przydatny również dla mnie. Oczywiście nie zastępuje profesjonalnej koloryzacji wykonanej u fryzjera, ale świetnie sprawdza się jako sposób na odświeżenie koloru pomiędzy kolejnymi wizytami. Mąż docenia przede wszystkim naturalny efekt i krótki czas aplikacji, natomiast ja lubię możliwość szybkiego zamaskowania pojedynczych siwych włosów bez konieczności planowania całego dnia pod koloryzację.
Jeżeli szukasz produktu, który pozwala dyskretnie ograniczyć widoczność siwizny, a jednocześnie nie daje trwałego efektu jak klasyczna farba, Schwarzkopf Men Perfect z Rossmanna może być ciekawą propozycją. Warto jednak pamiętać, że rezultat zależy między innymi od wyjściowego koloru włosów, ilości siwizny oraz czasu pozostawienia preparatu na włosach, zgodnie z zaleceniami producenta.

Obserwuj nas na Google







