Mama coraz częściej narzekała na przebarwienia na dłoniach. Przypomniałam sobie wtedy o kremie z Rossmanna, którego sama używam na przebarwienia na twarzy i pomyślałam, że warto dać mu szansę. Przebarwienia to jeden z tych problemów, które z wiekiem pojawiają się u wielu osób. Mama od jakiegoś czasu zwracała uwagę, że na jej dłoniach zaczęły pojawiać się ciemniejsze plamki, których wcześniej nie było. Początkowo nie przejmowała się nimi zbyt mocno, ale z czasem zaczęły jej przeszkadzać coraz bardziej. Mówiła, że dłonie wyglądają przez nie na starsze, niż są w rzeczywistości. Kiedy pokazała mi je kolejny raz, od razu pomyślałam o kremie, którego sama używam na przebarwienia na twarzy. Mam go zawsze w kosmetyczce i sięgam po niego regularnie, dlatego zaproponowałam mamie, żeby również go wypróbowała. Uznałam, że skoro sprawdza się w mojej codziennej pielęgnacji, warto zobaczyć, jak poradzi sobie na skórze dłoni.

To kosmetyk z Rossmanna, który kosztuje niecałe 16 zł. Producent obiecuje rozjaśnienie przebarwień i wyrównanie kolorytu skóry

Chodzi o Isana Krem do twarzy rozjaśniający przebarwienia w opakowaniu 50 ml, który w Rossmannie kosztuje 15,99 zł. Mimo że jest przeznaczony do pielęgnacji twarzy, ja stosuję go właśnie zgodnie z jego przeznaczeniem na cerę, gdzie od czasu do czasu pojawiają mi się drobne przebarwienia po słońcu. To właśnie dlatego przyszło mi do głowy, aby polecić go mamie do pielęgnacji skóry dłoni.

Zobacz także:

Kosmetyk przeznaczony jest do wszystkich rodzajów skóry i ma lekką konsystencję żelowo-kremową, dzięki czemu szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. W składzie znajduje się skoncentrowana witamina C, olej z pestek moreli oraz egzopolisacharyd EPS White – składnik, który według producenta pomaga zmniejszać nierównomierną pigmentację skóry. Formułę uzupełnia również prowitamina B5 wspierająca utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia. Producent deklaruje, że przy regularnym stosowaniu krem może rozjaśnić przebarwienia nawet o 15 proc. po ośmiu tygodniach stosowania, a pierwsze efekty działania składnika aktywnego mogą być widoczne już po dwóch tygodniach. Warto jednak pamiętać, że są to deklaracje producenta oparte na przeprowadzonych badaniach i rezultaty mogą różnić się w zależności od kondycji oraz potrzeb skóry.

Mama zaczęła nakładać niewielką ilość kremu na grzbiety dłoni każdego dnia, zwracając szczególną uwagę na miejsca, gdzie przebarwienia były najbardziej widoczne. Jednocześnie nie rezygnowała z codziennego kremu nawilżającego i pamiętała o ochronie przeciwsłonecznej podczas słonecznych dni, bo to właśnie promieniowanie UV jest jedną z głównych przyczyn powstawania nowych zmian pigmentacyjnych.

fot. rossmann.pl

Najbardziej spodobało jej się to, że krem na przebarwienia nie zostawia tłustej warstwy. Sama powiedziała, że skóra wygląda na bardziej jednolitą

Po kilku tygodniach mama sama zwróciła uwagę, że dłonie wyglądają na bardziej zadbane. Powiedziała, że przebarwienia wydają się mniej widoczne, a koloryt skóry sprawia wrażenie bardziej wyrównanego. Najbardziej ucieszyło ją jednak to, że krem na przebarwienia bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy, dzięki czemu mogła stosować go również w ciągu dnia, bez obaw o tłuste ślady na telefonie czy klamkach.

Jeżeli szukasz kosmetycznych perełek, to też może ci wpaść w oko: Po nich perfumy są prawie zbędne. Te balsamy pachną godzinami i robią skórę mięciutką jak chmurka

Ja z kolei utwierdziłam się w przekonaniu, że nie zawsze trzeba wydawać kilkadziesiąt czy nawet kilkaset złotych na kosmetyki do pielęgnacji przebarwień. Oczywiście każda skóra reaguje inaczej i nie ma jednego produktu, który zadziała identycznie u wszystkich. Mimo to uważam, że przy tak niewielkiej cenie ten krem jest ciekawą propozycją dla osób, które chcą włączyć do swojej pielęgnacji kosmetyk z witaminą C i składnikami wspierającymi wyrównanie kolorytu skóry.

Teraz obie mamy go w swoich kosmetyczkach. Ja używam go na twarz, a mama nie wyobraża sobie bez niego pielęgnacji dłoni

To zabawne, że kosmetyk kupiony z myślą o mojej twarzy zyskał drugie zastosowanie. Ja nadal stosuję go zgodnie z przeznaczeniem na cerę, a mama regularnie sięga po niego podczas pielęgnacji dłoni. Za każdym razem powtarza, że to jedna z lepszych kosmetycznych rekomendacji, jakie ode mnie dostała, i śmieje się, że za niecałe 16 zł znalazła produkt, którego wcześniej bezskutecznie szukała w znacznie droższych drogeriach.

Trzeba jednak pamiętać, że przebarwienia związane z wiekiem, ekspozycją na słońce czy zmianami hormonalnymi mogą mieć różne przyczyny i nie zawsze znikają całkowicie dzięki kosmetykom. Regularna pielęgnacja, stosowanie kremów z filtrem UV oraz cierpliwość to podstawa. Jeśli natomiast przebarwienia nagle się zmieniają, powiększają lub budzą niepokój, warto skonsultować je z dermatologiem. W codziennej pielęgnacji dobrze dobrany krem może być jednak cennym wsparciem, a ten z Rossmanna okazał się dla mnie i mojej mamy naprawdę udanym odkryciem.