Coraz częściej przekonuję się, że to właśnie drogerie potrafią najmocniej zaskoczyć nowościami. Między dobrze znanymi kosmetykami co jakiś czas pojawiają się produkty, które od razu przyciągają wzrok i budzą skojarzenia z markami premium. Zdarza się, że wystarczy jedno spojrzenie na półkę, żeby podejść bliżej i sprawdzić cenę. Tym razem miałam dokładnie takie odczucia podczas wizyty w Rossmannie. Nie spodziewałam się, że kosmetyk za kilkanaście złotych wywoła we mnie taką ciekawość.

Pianki Rituals od lat mają grono wiernych fanów. Trudno przejść obok nich obojętnie

Pianki Rituals od dawna należą do kosmetyków, które wiele osób kupuje nie tylko ze względu na pielęgnację, ale również dla samego rytuału codziennej kąpieli. Niewielka ilość żelu zamienia się w gęstą, puszystą pianę, która otula skórę i sprawia, że zwykły prysznic staje się znacznie przyjemniejszy. Charakterystyczne metalowe opakowania, elegancki design i dopracowane kompozycje zapachowe sprawiły, że kosmetyki tej marki zyskały status kultowych. Na półkach można znaleźć wiele różnych wariantów zapachowych – od kwiatowych, przez orientalne, aż po świeże i cytrusowe.

Zobacz także:

Za standardową piankę Rituals o pojemności 200 ml trzeba zapłacić 45 zł. Dla wielu osób nie jest to wygórowana cena za kosmetyk premium, ale przy regularnym używaniu zakup potrafi mocno odbić się na domowym budżecie. Właśnie dlatego coraz częściej pojawiają się tańsze alternatywy, które przypominają kultowe pianki formą lub sposobem aplikacji. Nie oznacza to, że są ich kopią, jednak trudno nie zauważyć pewnych podobieństw. Sama coraz częściej łapię się na tym, że podczas zakupów zwracam uwagę właśnie na takie kosmetyczne perełki.

fot. rituals.com

Pianka Isana od razu przyciągnęła mój wzrok. Złota butelka wygląda luksusowo

Do Rossmanna wpadłam po klasyczne zakupy. Potrzebowałam kilku sprawdzonych kosmetyków, płynu do prania i kilku drobiazgów do domu, więc nie planowałam żadnych dodatkowych wydatków. Przechodząc między alejkami, mój wzrok od razu przyciągnęła złota butelka. Wyglądała bardzo elegancko i zdecydowanie wyróżniała się na tle pozostałych kosmetyków. Z ciekawości wzięłam ją do ręki i dopiero wtedy przeczytałam, że to pianka i balsam pod prysznic 2 w 1 Isana Endless Summer Eternal Glow. Jeszcze większym zaskoczeniem okazała się cena. Gdy zobaczyłam 13,49 zł, długo się nie zastanawiałam. Pomyślałam, że za takie pieniądze warto ją wypróbować, zwłaszcza że już samo opakowanie sprawia wrażenie kosmetyku z dużo wyższej półki.

Pianka Isana ma letni zapach, a jej formułę wzbogacono ekstraktem z wanilii i masłem shea. Producent podkreśla, że podczas mycia nie tylko oczyszcza skórę, ale również pozostawia ją jedwabiście gładką, dzięki czemu daje efekt zbliżony do użycia balsamu do ciała. To rozwiązanie szczególnie spodoba się osobom, które lubią skracać codzienną pielęgnację. Formuła ma neutralne dla skóry pH, została przebadana dermatologicznie i jest wegańska.

fot. rossmann.pl

Złoto-miedziane opakowanie i wakacyjna grafika sprawiają, że wiele osób od razu porówna ją z kultowymi piankami Rituals. Sama jestem bardzo ciekawa, jak wypadnie w codziennym użytkowaniu, ale przeczuwam, że nie tylko ja wrzuciłam ją do koszyka. Myślę, że w najbliższych dniach w mediach społecznościowych zacznie pojawiać się coraz więcej testów i porównań, bo ta nowość ma spore szanse namieszać w swojej kategorii.

Rossmann ma więcej perełek. Zerknij na ten krem: Mama chciała się pozbyć przebarwień na dłoniach, więc poleciłam jej mój tani krem z Rossmanna. Mówi, że efekt petarda

Pianka pod prysznic z Rossmanna wpisuje się w nowy trend. Coraz więcej osób zamienia klasyczne żele na lżejsze formuły

Jeszcze kilka lat temu większość osób sięgała po klasyczne żele pod prysznic i rzadko zastanawiała się nad ich konsystencją. Dziś coraz większą popularność zdobywają pianki, które kojarzą się z bardziej komfortową pielęgnacją. Są lekkie, puszyste i bardzo łatwo rozprowadzają się po skórze, dzięki czemu wiele osób uważa je za przyjemniejsze w codziennym używaniu.

Duże znaczenie ma również skład. Coraz chętniej wybierane są kosmetyki wzbogacone o składniki pielęgnujące, takie jak masło shea czy ekstrakty roślinne, które pozostawiają skórę miękką i ograniczają uczucie ściągnięcia po kąpieli. Dzięki temu po wyjściu spod prysznica nie zawsze trzeba od razu sięgać po balsam. Taki kierunek w pielęgnacji widać dziś nie tylko w droższych markach, ale również na półkach popularnych drogerii.