Wieczory w moim domu wyglądają ostatnio podobnie. Robię sobie kubek gorącej herbaty, włączam serial i po chwili zaczynam szukać koca, bo oczywiście znowu jest mi zimno. Najgorzej, gdy muszę wstać z kanapy, bo wtedy całe moje ciepłe otulenie zostaje na sofie. Marzyłam o czymś równie przytulnym, ale wygodniejszym w noszeniu. I właśnie takie rozwiązanie znalazłam w Biedronce.
Kocobluza z Biedronki to raj dla zmarzluchów. Mięciutki plusz otula jak kołderka
Kiedy zobaczyłam tę kocobluzę z Biedronki, od razu pomyślałam, że to coś dla mnie. Model marki Clevé wygląda jak połączenie obszernej bluzy z miękkim, pluszowym kocem. Ma puszystą fakturę przypominającą pluszowego misia, a sam widok tego materiału sprawia, że najchętniej od razu bym się w niego wtuliła.
Zobacz także:
Taki materiał świetnie sprawdza się podczas chłodnych wieczorów, ponieważ jego miękka, puszysta struktura pomaga zatrzymywać ciepło blisko ciała. Kocobluza może więc zastąpić tradycyjny koc podczas odpoczynku na kanapie, a przy tym nie trzeba jej co chwilę poprawiać.
Najbardziej podoba mi się to, że można swobodnie się w niej poruszać. Bez problemu zrobię sobie herbatę, przygotuję kolację czy usiądę przy komputerze, nie martwiąc się, że koc zsunie mi się z ramion. To szczególnie wygodne rozwiązanie dla osób, które lubią spędzać chłodne popołudnia w domowym zaciszu.
Kocobluza kosztuje dokładnie 49,90 zł. Tak niska cena sprawiła, że szybko wpakowałam ją do koszyka, dokończyłam zakupy i pobiegłam do kasy. To chyba moje najlepiej wydane 50 zł tej jesieni.
fot. biedronka.pl
Kaptur z uszkami i wielka kieszeń robią różnicę. Ten krój to sama wygoda
Oprócz miękkiego materiału spodobał mi się również fason. Kocobluza ma bardzo obszerny, luźny krój, który nie przylega ciasno do ciała i zapewnia swobodę ruchów. Jest wyraźnie dłuższa od zwykłej bluzy, dzięki czemu osłania również biodra i górną część ud. Można wygodnie podwinąć pod siebie nogi na kanapie i nadal czuć przyjemne otulenie.
Na szczególną uwagę zasługuje duży kaptur, który przydaje się wtedy, gdy w mieszkaniu robi się naprawdę chłodno. Dodatkowo ozdobiono go uroczymi, pluszowymi uszkami, które nadają całości zabawnego charakteru. Nie jest to więc zwykła domowa bluza, ale coś znacznie bardziej przytulnego.
Z przodu znajduje się również obszerna kieszeń typu kangurka. Można schować do niej telefon, pilot od telewizora albo po prostu ogrzać dłonie. Sama uwielbiam takie rozwiązania, bo podczas wieczornego oglądania serialu wszystko mam pod ręką.
Jeśli zależy ci na wygodzie i ciepełku również poza domem, to zerknij na te spodnie z Action: W jeansach po obiedzie marzę tylko o rozpięciu guzika. Te spodnie z Action mają miękki pas i kosztują 44 zł
Kolor wiśniowego musu wygląda obłędnie. Biedronka ma też pudrowy róż
W Biedronce dostępne są dwa warianty kolorystyczne: delikatny, przygaszony róż oraz głęboki bordowy. Oba wyglądają bardzo przytulnie, ale ja zdecydowałam się na ten drugi. Ma piękny odcień dojrzałej wiśni, lekko wpadający w śliwkowe tony. Kojarzy mi się z wiśniowym musem albo ciepłym, zimowym swetrem.
Bordowy kolor ma w sobie coś eleganckiego, mimo że mówimy przecież o typowo domowym ubraniu. Nie jest tak oczywisty jak szarość czy beż, a jednocześnie pozostaje ponadczasowy. Pięknie komponuje się z czarnymi legginsami, kremowymi skarpetkami i miękkimi kapciami. Różowa wersja będzie z kolei idealna dla miłośniczek delikatniejszych kolorów. Jej przygaszony odcień wygląda subtelnie, a puszysty materiał dodatkowo podkreśla przytulny charakter całego ubrania.
Swoją bordową kocobluzę najczęściej zakładam wieczorem, kiedy szykuję się do odpoczynku z książką lub serialem. Łączę ją z wygodnymi legginsami i ciepłymi skarpetkami. Wreszcie mogę swobodnie chodzić po mieszkaniu, nie ciągnąc za sobą koca, który co chwilę zsuwał mi się z ramion.

Obserwuj nas na Google







