Mam słabość do ubrań, które można założyć rano i nie zastanawiać się przez resztę dnia, czy pasują do okazji. Nie lubię mieć osobnych rzeczy na zakupy, spacer, wizytę u koleżanki i rodzinny obiad. Wolę prostą garderobę, w której kilka dobrze dobranych elementów można ze sobą dowolnie łączyć.
Jesienią szczególnie doceniam ubrania zakładane warstwowo. Rano jest chłodno, po południu wychodzi słońce, a w sklepie czy autobusie robi się gorąco. Wtedy możliwość rozpięcia swetra jest naprawdę wygodna. Zresztą nie trzeba rezygnować z elegancji, żeby ubierać się praktycznie. Czasem najładniejsze zestawy powstają właśnie z najprostszych rzeczy.
Zobacz także:
Kremowy kardigan z Lidla wygląda jak z eleganckiego butiku. Puszysta dzianina i duże guziki robią swoje
W Lidlu można znaleźć kardigan damski Esmara z dzianiny o grubym splocie. To model w jasnym, kremowym kolorze, który od razu kojarzy mi się z garderobą eleganckiej Francuzki. Nie jest śnieżnobiały, lecz ma cieplejszy, śmietankowy odcień. Najbardziej zwraca uwagę jego puszysta powierzchnia. Dzianina wygląda miękko i przyjemnie, a delikatnie włochata faktura sprawia, że sweter wydaje się bardziej dekoracyjny niż zwykły, gładki kardigan. Nie potrzebuje haftów, koralików ani ozdobnych aplikacji. Z przodu znajdują się guziki, dzięki którym można nosić go zarówno zapiętego, jak i rozpiętego. To dla mnie duża zaleta. Zapięty zastąpi klasyczny sweterek, a rozpięty będzie dodatkową warstwą narzuconą na bluzkę.
Podoba mi się również to, że jasny kolor daje wiele możliwości. Nie wygląda ciężko nawet w pochmurny dzień. Przy ciemnych spodniach rozjaśnia całą stylizację, a z beżami i brązami tworzy spokojne, eleganckie połączenie. Nie twierdzę, że to kaszmir ani sweter z luksusowej pracowni. Chodzi o sam efekt wizualny. Puszysta faktura i prosty fason sprawiają, że kardigan może wyglądać znacznie bardziej elegancko, niż sugeruje miejsce zakupu.
fot. mat. własne Story.pl
W składzie kardiganu Esmara znajduje się wełna. Nie jest to jednak sweter wykonany wyłącznie z naturalnych włókien
Przy zakupie swetra zawsze sprawdzam metkę. Nawet najładniejszy model powinien pasować do tego, jak zamierzamy go nosić i pielęgnować. W przypadku tego kardiganu istotna jest domieszka wełny. To właśnie ona może być dodatkowym argumentem dla osób, które szukają jesiennej dzianiny z udziałem naturalnego włókna.
Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to sweter wykonany w całości z wełny. Nie nazywałabym więc kardiganu wełnianym w takim samym znaczeniu jak modelu z czystej wełny. Mieszanki włókien są często wybierane do puszystych dzianin. Ich właściwości zależą jednak od dokładnych proporcji i rodzaju zastosowanych materiałów. Dlatego przed zakupem warto przeczytać pełny skład na metce, zwłaszcza gdy mamy wrażliwą skórę.
Szukasz modowych inspiracji? To też warto sprawdzić: Cienkie botki to już nie na moje lata. W Pepco znalazłam cieplutkie, z futerkiem i grubą podeszwą, a jaka tanizna
Zwróciłabym także uwagę na pielęgnację. Swetry o włochatej powierzchni mogą wymagać delikatnego traktowania. Nie wrzucałabym takiego kardiganu automatycznie do pralki na zwykły program razem z jeansami i ręcznikami. Najpierw sprawdziłabym zalecenia producenta dotyczące temperatury prania i suszenia. A czy nadaje się na zimę? Widzę go raczej jako element garderoby na chłodniejsze dni, noszony pod płaszczem lub kurtką. Sam kardigan nie zastąpi odzieży wierzchniej podczas dużych mrozów.
Do jeansów, eleganckich spodni i spódnicy wygląda zupełnie inaczej. Jeden kardigan wystarczy do kilku stylizacji
Najbardziej lubię takie ubrania, które można wykorzystać w różnych zestawach. Kremowy sweter z guzikami daje tu sporo możliwości, nawet gdy nie mamy dużej szafy. Na co dzień połączyłabym go z ciemnymi jeansami i brązowymi botkami. Do tego zwykła torebka i delikatne kolczyki. Taki zestaw sprawdzi się podczas zakupów, spaceru czy spotkania przy kawie.
Na nieco bardziej elegancką okazję wybrałabym materiałowe spodnie w kolorze czekoladowego brązu. Kremowa dzianina pięknie kontrastuje z ciemniejszym dołem, a całość wygląda spokojnie i schludnie. Nie potrzeba marynarki ani specjalnej biżuterii. Ciekawie może też wyglądać ze spódnicą midi. Szczególnie podoba mi się połączenie jasnego kardiganu z prostą, ciemną spódnicą i wysokimi kozakami. To stylizacja kobieca, ale bez przesadnego strojenia się.
Po 50. roku życia nie rezygnowałabym również z jaśniejszych zestawów. Kremowy sweter i beżowe spodnie mogą wyglądać świeżo, zwłaszcza gdy dodamy pasek albo torebkę w ciemniejszym kolorze. Ważniejsze od metryki są proporcje i to, czy dobrze czujemy się w danym ubraniu. Jest jednak drobiazg, o którym warto pamiętać. Puszysta dzianina sama w sobie przyciąga uwagę, dlatego nie łączyłabym jej z wieloma innymi fakturami naraz. Proste spodnie i gładka bluzka pozwolą jej wyglądać najlepiej.
Kardigan z Lidla kosztuje niecałe 45 zł. Przed zakupem sprawdziłabym jeszcze kilka szczegółów
W przypadku tego modelu najbardziej zaskakuje stosunek wyglądu do ceny. Na sklepowej ekspozycji kardigan Esmara był oznaczony kwotą 44,99 zł. To mniej niż 45 zł za jasny, zapinany sweter o puszystej fakturze, z domieszką wełny. Oczywiście sama niska cena nie oznacza jeszcze, że ubranie będzie idealne dla każdego. Dlatego nie kupowałabym go wyłącznie dlatego, że wygląda ładnie na wieszaku. Przede wszystkim sprawdziłabym rozmiar. Przy grubszym splocie duże znaczenie ma to, jak sweter układa się na ramionach i przy zapiętych guzikach. Zbyt ciasny może nieestetycznie rozchodzić się na wysokości biustu, a za duży nie zawsze będzie dobrze wyglądał pod płaszczem.
Przyjrzałabym się też rękawom. Jesienią często noszę kardigan pod kurtką, dlatego wolę upewnić się, że materiał nie zbiera się nadmiernie pod okryciem wierzchnim. Warto również obejrzeć powierzchnię dzianiny i sposób wszycia guzików. Przy niedrogich ubraniach takie drobiazgi pomagają ocenić, czy dany egzemplarz został starannie wykończony.

Obserwuj nas na Google







