Naturalne dodatki od kilku sezonów nie wychodzą z mody i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Drewno, len, rattan czy bambus sprawiają, że nawet zwykłe wnętrze staje się cieplejsze i bardziej przytulne. Sama coraz częściej wybieram dekoracje wykonane z naturalnych materiałów zamiast klasycznych, plastikowych dodatków. Dzięki nim mieszkanie nabiera charakteru, a jednocześnie pozostaje ponadczasowe. Ostatnio przekonałam się, że podobny efekt można osiągnąć nawet przy oknie.

Bambusowa roleta z Sinsay od razu skradła moje serce. Klasyczne osłony okienne przestały mieć z nią jakiekolwiek szanse

Zwykłe materiałowe rolety przez lata dobrze spełniały swoją funkcję, ale w pewnym momencie po prostu zaczęły wydawać mi się nudne. Chciałam wprowadzić do salonu coś bardziej naturalnego, co jednocześnie będzie dekoracją. Podczas przeglądania oferty Sinsay natrafiłam na bambusową roletę i od razu wiedziałam, że właśnie czegoś takiego szukałam.

Zobacz także:

Kosztowała tylko 27,99 zł, więc nawet przez chwilę się nie zastanawiałam. Przy takiej cenie trudno znaleźć dodatek, który potrafi aż tak odmienić wnętrze. Od razu wyobraziłam ją sobie zawieszoną przy oknie i dokładnie taki efekt udało mi się osiągnąć. Zamiast zwykłej osłony okiennej pojawił się element, który od razu przyciąga wzrok.

Roleta ma wymiary 50 x 120 cm i została wykonana z bambusa z dodatkiem poliestru oraz elementów żelaznych. Producent określa ją jako dekorację w stylu boho i trudno się z tym nie zgodzić. Delikatne bambusowe listewki pięknie rozpraszają światło, dzięki czemu wnętrze pozostaje jasne, ale jednocześnie zyskuje więcej przytulności i prywatności. Bardzo spodobało mi się również to, że mimo swojej prostoty wygląda znacznie ciekawiej niż klasyczne rolety materiałowe.

fot. sinsay.com

Bambusowa roleta występuje w dwóch kolorach. Brązowy wariant idealnie pasował do mojego mieszkania

Najdłużej zastanawiałam się nad wyborem koloru. Do wyboru są dwie wersje – beżowa i brązowa. Obie świetnie wpisują się w naturalne wnętrza, ale ostatecznie zdecydowałam się na ciemniejszy wariant. Brązowa roleta od razu wydała mi się bardziej wyrazista. Pięknie komponuje się z drewnianymi meblami, zielonymi roślinami i lnianymi tekstyliami, których w moim salonie nie brakuje. Dzięki temu okno nie wygląda już jak przypadkowy element wyposażenia, ale staje się częścią całej aranżacji. Bardzo podoba mi się również to, że kolor bambusa zmienia się delikatnie wraz z padającym światłem i przez cały dzień wygląda trochę inaczej.

Beżową wersję poleciłabym osobom, które mają bardzo jasne wnętrza urządzone w stylu skandynawskim albo japandi. Sama jednak szukałam mocniejszego akcentu, który ociepli pomieszczenie i nada mu bardziej wakacyjny klimat. Właśnie dlatego brąz okazał się dla mnie zdecydowanie lepszym wyborem. Efekt końcowy jest subtelny, ale jednocześnie bardzo stylowy.

Warto zajrzeć też do Lidla. Te ręczniki mocno kuszą. Zobacz: Ledwo się załapałam w Lidlu. Antracytowe ręczniki po 7 zł rozchodzą się jak bułeczki. Wybrałam ostatki

Roleta z bambusa zachwyca jakością. Naturalny materiał daje znacznie więcej możliwości

Największą zaletą bambusa jest jego trwałość i odporność na codzienne użytkowanie. To materiał, który od lat wykorzystuje się w wyposażeniu wnętrz właśnie dlatego, że dobrze znosi upływ czasu i nie odkształca się tak łatwo jak wiele innych naturalnych surowców. Przy odpowiednim użytkowaniu przez długi czas zachowuje swój estetyczny wygląd, a jego pielęgnacja nie jest skomplikowana – zwykle wystarczy regularnie usuwać kurz miękką ściereczką lub miotełką. Doceniam też fakt, że bambus jest lekki, więc zawieszenie rolety nie sprawia żadnego problemu i w razie potrzeby można ją łatwo zdjąć oraz ponownie zamontować.

Swoją bambusową roletę powiesiłam klasycznie na oknie i dokładnie taką funkcję miała pełnić od początku. Im dłużej jednak na nią patrzę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że równie dobrze sprawdziłaby się jako dekoracja ścienna. W mieszkaniach urządzonych w stylu boho można zawiesić ją nad łóżkiem, za sofą albo wykorzystać jako tło dla roślin i drewnianych półek. Taki prosty dodatek potrafi całkowicie zmienić charakter wnętrza bez kosztownego remontu.