Pod koniec lata balkon zaczyna u mnie pełnić funkcję małego magazynu. Poduszki, akcesoria i rzeczy używane przez całe lato trzeba gdzieś schować, a miejsca nagle robi się zdecydowanie za mało. Nie chciałam jednak wynosić wszystkiego do mieszkania i zajmować kolejnych szaf. Zaczęłam więc szukać rozwiązania, które pozwoli wykorzystać przestrzeń na balkonie znacznie rozsądniej. Ostatecznie postawiłam na skrzynię ogrodową z promocji Jyska i okazało się, że był to strzał w dziesiątkę.

Pod koniec lata mój balkon zamieniał się w składzik. Bez piwnicy musiałam znaleźć inne rozwiązanie

Co roku pod koniec sierpnia mam ten sam problem. Przez całe lato na balkonie przybywa rzeczy, które są potrzebne na co dzień, ale wraz ze zmianą pogody zaczynają tylko zajmować miejsce. Największy kłopot mam z poduszkami z mebli balkonowych. Do tego dochodzą drobne narzędzia, akcesoria do roślin, konewka czy inne rzeczy, których nie chcę trzymać na wierzchu.

Zobacz także:

Gdybym miała piwnicę, część z nich po prostu powędrowałaby tam do następnego sezonu. Niestety nie mam takiego dodatkowego schowka, dlatego wszystko muszę organizować w obrębie mieszkania i balkonu. Wnoszenie poduszek do środka też nie jest dla mnie idealnym rozwiązaniem. Zajmują dużo miejsca, a jesienią i zimą właściwie nie są mi potrzebne.

Pomyślałam więc o skrzyni ogrodowej. Jeden większy pojemnik miał zastąpić kilka mniejszych pudeł i jednocześnie sprawić, że balkon będzie wyglądał znacznie schludniej. Chciałam urządzić sobie coś w rodzaju miniaturowej piwniczki, tylko że tuż za balkonowymi drzwiami. Przy małej powierzchni najważniejsze było jednak znalezienie odpowiedniego rozmiaru.

Skrzynia ogrodowa na balkon musi przede wszystkim pasować wymiarami. Sama pojemność to nie wszystko

Przy zakupie skrzyni na niewielki balkon zaczęłabym właśnie od dokładnego zmierzenia dostępnego miejsca. Liczy się nie tylko szerokość mebla, ale również jego głębokość. Zbyt duży pojemnik może skutecznie zablokować przejście i sprawić, że balkon przestanie być wygodny. Trzeba też zostawić wystarczająco dużo przestrzeni nad skrzynią, aby bez problemu podnosić pokrywę.

Drugą ważną kwestią jest pojemność. Jeżeli skrzynia ma przejąć rolę dodatkowego schowka, dobrze wcześniej zastanowić się, co dokładnie będzie w niej przechowywane. Innych gabarytów potrzebują same narzędzia i akcesoria do kwiatów, a innych duże poduchy z kompletu wypoczynkowego.

Na balkonie zwracam również uwagę na materiał oraz odporność na warunki panujące na zewnątrz. Nawet pod zadaszeniem mebel może mieć kontakt z wilgocią, słońcem czy niską temperaturą. Praktyczne są więc tworzywa łatwe do czyszczenia oraz rozwiązania ograniczające konieczność dodatkowej konserwacji.

Warto też spojrzeć na konstrukcję pokrywy. Skrzynia może kusić, żeby wykorzystać ją jako dodatkowe siedzisko, ale nie każda jest do tego przeznaczona. Jeśli producent nie deklaruje takiej funkcji, lepiej traktować ją wyłącznie jako schowek, a nie ławkę.

W Jysku znalazłam skrzynię o pojemności 270 l. Na moim małym balkonie robi za dodatkowy schowek

Moją uwagę zwróciła skrzynia BISNAP z Jyska, która obecnie kosztuje 90 zł. Ma 117 cm szerokości, 58 cm wysokości i 45 cm głębokości, więc przed zakupem sprawdziłam przede wszystkim, czy nie zabierze mi zbyt wiele przejścia. W praktyce wpasowała się w wolne miejsce tak dobrze, jakbym dobierała ją specjalnie pod swój balkon.

Pojemność wynosi 270 l, dlatego nie jest to niewielkie pudełko na kilka drobiazgów. W środku mam wystarczająco dużo przestrzeni, aby uporządkować większe akcesoria, które wcześniej niepotrzebnie leżały na widoku. W opiniach kupujący również zwracają uwagę na dużą pojemność. Jedna z osób wspomina nawet o zmieszczeniu w środku składanych krzeseł.

fot. jysk.pl

Skrzynia jest wykonana z polipropylenu, w tym w 30 proc. pochodzącego z recyklingu, i waży 6 kg. Jest nieprzemakalna, mrozoodporna oraz wyposażona w filtr UV. To ważne właśnie wtedy, gdy zamierzamy pozostawić ją na zewnątrz także po zakończeniu lata. Nie wymaga specjalnej pielęgnacji. Do czyszczenia wystarczy woda i delikatne mydło.

To również może cię zainteresować: Miałam brać bestseller z Sinsay, a w Pepco znalazłam geometryczny hit. Tańszy i ekskluzywniejszy, ogarnia bałagan w sypialni

Na plus przemawia również prosty montaż, o czym wspominają kupujący. Opinie dotyczące samego wieka są natomiast różne. Pojawiają się komentarze o wykorzystywaniu skrzyni jako dodatkowego stolika. Ja wolę wykorzystywać ją zgodnie z podstawowym przeznaczeniem. Za 90 zł dostałam przede wszystkim sporą „piwniczkę” na balkon, dzięki której przed jesienią znacznie łatwiej zapanować mi nad bałaganem.