Już od dawna szukałam mebla, który nie przytłoczy niewielkiego wnętrza, a jednocześnie pomoże zapanować nad codziennym bałaganem. Zależało mi na czymś prostym, ponadczasowym i wykonanym z naturalnego materiału. Nie chciałam kolejnego ciężkiego regału, który optycznie zmniejszy salon. Marzył mi się model, który będzie równie praktyczny, co dekoracyjny. Właśnie dlatego tak bardzo zainteresowała mnie propozycja z Jysk.
Regał bambusowy Ballum zwrócił moją uwagę. Opinie innych przekonały mnie, że warto dać mu szansę
Już po pierwszym spojrzeniu wiedziałam, że ten mebel idealnie wpisuje się w to, czego szukałam. Regał bambusowy Ballum znalazłam na stronie Jysk i szybko zauważyłam, że zbiera świetne opinie kupujących. Wiele osób pisało, że jest stabilny, estetyczny i świetnie sprawdza się nawet w niewielkich mieszkaniach. Takie rekomendacje zawsze mają dla mnie znaczenie, dlatego nie zastanawiałam się długo i zamówiłam go z dostawą do domu. Na stronie widziałam, że odbiór Click & Collect nie był dostępny, więc taka forma zakupu okazała się najwygodniejsza.
Zobacz także:
Po rozpakowaniu tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że był to dobry wybór. Całość wykonano z bambusa, również półki i stelaż, dzięki czemu regał wygląda bardzo naturalnie i spójnie. Powierzchnia została pokryta matowym lakierem, więc jest przyjemna w dotyku i łatwa do utrzymania w czystości. Wystarczy wilgotna ściereczka, aby usunąć kurz czy drobne zabrudzenia. Bambus od dawna kojarzy mi się z wnętrzami, które są ciepłe, przytulne i pełne harmonii. To materiał lekki, ale jednocześnie wytrzymały, dlatego świetnie sprawdza się w meblach używanych na co dzień.
Fot. jysk.pl
Ten regał do małego salonu zaskoczył mnie swoją funkcjonalnością. Smukła forma pozwala ustawić go niemal wszędzie
Największym zaskoczeniem okazały się dla mnie jego rozmiary. Regał ma 37 cm szerokości, 32 cm głębokości i 107 cm wysokości, więc bez problemu zmieścił się dokładnie tam, gdzie wcześniej brakowało mi miejsca na dodatkowe przechowywanie. Nie zajmuje wiele przestrzeni, a jednocześnie oferuje trzy naprawdę pojemne półki. Dzięki temu od razu znalazłam miejsce na książki, albumy i pudełko z płytami, które do tej pory wędrowało po całym salonie.
Smukła sylwetka sprawia, że równie dobrze wyobrażam go sobie przy łóżku zamiast klasycznej szafki nocnej. Świetnie odnajdzie się także w przedpokoju, gdzie pomieści kosze z drobiazgami, albo w domowym biurze jako miejsce na dokumenty i dekoracje. Bardzo podobają mi się jego ażurowe boki z pionowych listewek. Dzięki nim mebel wygląda lekko i nie przytłacza wnętrza nawet wtedy, gdy stoi przy ścianie.
Na najwyższej półce ustawiłam doniczkową roślinę i niewielki wazon, środkową przeznaczyłam na książki, a dolną na kosz do przechowywania. W Jysk bez problemu można dobrać pasujące materiałowe kosze, które idealnie wpisują się w wymiary półek i pomagają ukryć wszystkie drobiazgi. Lubię takie rozwiązania, bo wnętrze od razu wygląda bardziej uporządkowanie, a jednocześnie nic nie traci ze swojego przytulnego charakteru.
Regał z Jysk właśnie mocno potaniał. Trudno przejść obok tej promocji obojętnie
Największym zaskoczeniem okazała się dla mnie obecna promocja. Jeszcze niedawno ten model kosztował 225 zł, a teraz można go kupić za 110 zł, co oznacza obniżkę aż o 51%. Taka różnica naprawdę robi wrażenie i właśnie ona ostatecznie przekonała mnie do zakupu. Czasem długo odkładam decyzję o nowym meblu, ale tym razem uznałam, że podobna okazja może się szybko nie powtórzyć.
Spodobało mi się również to, że Ballum nie jest pojedynczym przypadkowym modelem. W tej samej serii można znaleźć inne bambusowe meble utrzymane w identycznym stylu, dzięki czemu bez problemu da się stworzyć spójną aranżację całego wnętrza. Takie rozwiązanie szczególnie docenią osoby, które lubią konsekwentnie urządzać mieszkanie.
Czytaj także: Marzył mi się loftowy salon, ale nie sądziłam, że jeden element tak go odmieni. Lampa jak od designera a tylko 3 dyszki
Naturalny odcień bambusa sprawia, że regał odnajdzie się w bardzo różnych aranżacjach. Najbardziej pasuje do wnętrz boho, nowoczesnych i inspirowanych stylem cottagecore, ale równie dobrze wygląda w romantycznych przestrzeniach pełnych jasnych dodatków i miękkich tkanin. Nie narzuca charakteru pomieszczeniu, tylko subtelnie je uzupełnia. Właśnie takie meble lubię najbardziej, bo zostają ze mną na lata i bez problemu odnajdują się przy kolejnych zmianach wystroju. Patrząc na niego każdego dnia, mam wrażenie, że był to jeden z tych zakupów, które naprawdę ułatwiają codzienne życie, a przy okazji sprawiają, że mieszkanie wygląda po prostu piękniej.
Obserwuj nas na Google







