Siwe włosy przez długi czas kojarzyły mi się przede wszystkim z regularnym farbowaniem. Kiedy jednak zaczęło pojawiać się ich coraz więcej zarówno u mnie, jak i u mojego męża, zaczęłam szukać prostszych sposobów na poprawienie ich wyglądu. Nie chodziło mi o skomplikowaną pielęgnację, lecz rozwiązanie, które łatwo włączyć do codziennej rutyny. W końcu znalazłam niedrogi kosmetyk w Rossmannie, który początkowo kupiłam z myślą o mężu. Szybko okazało się, że sama również zaczęłam regularnie po niego sięgać.
Oboje z mężem walczymy z siwymi włosami. Mnie najbardziej męczyło ciągłe farbowanie
Siwe włosy są naturalną częścią upływu czasu. Zarówno ja, jak i mój mąż od pewnego czasu zauważamy ich coraz więcej, dlatego zaczęłam zwracać większą uwagę na sprytne sposoby, które pomagają poprawić wygląd pasm, a przy okazji nasze samopoczucie i pewność siebie.
Zobacz także:
W moim przypadku przez długi czas odpowiedź była właściwie jedna – farbowanie. Początkowo nie stanowiło to większego problemu, ale z czasem coraz bardziej męczyły mnie częste wizyty u fryzjera. Kiedy pojawiał się odrost, całą procedurę trzeba było powtarzać. Domowa koloryzacja również nie do końca mnie przekonywała, bo wymaga przygotowania, czasu i późniejszego sprzątania.
Zaczęłam więc rozglądać się za kosmetykami przeznaczonymi właśnie do siwych włosów. Nie oczekiwałam, że zwykły szampon zastąpi trwałą farbę. Zależało mi przede wszystkim na tym, żeby srebrne pasma wyglądały na bardziej zadbane i miały ciemniejszy odcień. Wtedy w Rossmannie znalazłam szampon ICON16 By Kuba Błaszczykowski. Kupiłam go mężowi, ale szybko sama zaczęłam mu go podkradać.
Szampon ICON16 By Kuba Błaszczykowski kosztuje tylko 9,49 zł. Przyciemnia siwe włosy podczas zwykłego mycia
Mini szampon przeciw siwieniu dla mężczyzn ICON16 By Kuba Błaszczykowski kosztuje w Rossmannie 9,49 zł w promocji za opakowanie o pojemności 100 ml. Jest to produkt, który naprawdę zaskoczył mnie swoim działaniem. Już po kilku aplikacjach zauważyłam, że siwe włosy stały się o wiele mniej widoczne i po prostu ciemniejsze.
fot. rossmann.pl
Producent zwraca także uwagę na właściwości oczyszczające. Szampon ma skutecznie usuwać zanieczyszczenia, a jednocześnie nie przesuszać skóry głowy. To dla mnie istotna cecha, bo jeśli jakiś kosmetyk ma na stałe trafić pod prysznic, powinien przede wszystkim dobrze sprawdzać się podczas regularnego mycia.
Podoba mi się również sama idea niewielkiego opakowania. Mini wersja pozwala wypróbować kosmetyk bez kupowania od razu dużej butelki, a przy okazji dobrze sprawdzi się podczas wyjazdu. Można bez problemu zmieścić ją w niewielkiej kosmetyczce czy torbie na siłownię.
Tę domową płukankę stosuję razem z szamponem na siwe włosy. Delikatnie przyciemnia moje jasne pasma
Oprócz gotowego kosmetyku można zainteresować się również tradycyjną płukanką z łupin orzecha włoskiego. Zawierają one naturalne substancje barwiące, dlatego przygotowany z nich wywar może stopniowo przyciemniać włosy. To rozwiązanie jest szczególnie interesujące dla brunetek i osób o naturalnie ciemniejszych pasmach.
Przygotowanie takiej płukanki nie jest skomplikowane. Rozdrobnione łupiny orzechów włoskich zalewa się wodą i gotuje na niewielkim ogniu przez około 20-30 minut. Wywar trzeba pozostawić do całkowitego ostygnięcia i dokładnie przecedzić. Gotowym płynem można przepłukać umyte wcześniej włosy.
Ta propozycja z Lidla również może cię zainteresować. Jest doskonałą alternatywą dla kurtki i swetra na jesień 2026: Ani kurtka, ani sweter. To cacko z Lidla to ideał na pierwsze chłody. Pasuje do każdej stylówki, a tylko 4 dyszki
Trzeba też pamiętać o jednej praktycznej kwestii. Orzech włoski bardzo mocno barwi, dlatego podczas przygotowywania i stosowania płukanki warto założyć rękawiczki oraz uważać na ubrania, ręczniki i jasne powierzchnie w łazience.

Obserwuj nas na Google







