Końcówka lata zawsze skłania mnie do szukania rozwiązań, które wykorzystam nie tylko przez kilka ostatnich ciepłych tygodni. Szczególnie ostrożnie podchodzę do kolejnych mebli, bo nie chcę później zastanawiać się, gdzie je przechowywać. Zdecydowanie bardziej podobają mi się rzeczy lekkie, proste i łatwe do schowania, gdy chwilowo przestają być potrzebne. Dodatkowym argumentem potrafi być dobra wyprzedaż, zwłaszcza jeśli wcześniej nie planowałam dużego wydatku. Właśnie podczas przeglądania przecen w Biedronka Home znalazłam ostatnio mały mebel, który idealnie spełnia te warunki.

Stolik z Biedronki kosztuje teraz 30 zł. Chociaż powstał z myślą o salonie, u mnie stanął na balkonie

Ostatnio zaglądam do Biedronka Home częściej niż zwykle, bo trwają tam spore wyprzedaże i można upolować naprawdę ciekawe rzeczy do domu. Właśnie podczas takich internetowych poszukiwań znalazłam niewielki stolik kawowy SMUKEE Home. Ma 47 x 47 cm, 50 cm wysokości i waży zaledwie 1,42 kg, więc od razu spodobały mi się jego kompaktowe wymiary. Producent proponuje go jako mebel do salonu, jednak kiedy zobaczyłam jego prostą, czarną konstrukcję, od razu pomyślałam o swoim balkonie. Właśnie tam ostatecznie znalazłam dla niego miejsce.

Zobacz także:

Trzeba jednak zaznaczyć, że stolik z Biedronki jest przeznaczony wyłącznie do użytku wewnątrz pomieszczeń. Ustawienie go na balkonie było moim pomysłem, dlatego trochę bardziej uważam na warunki, w jakich stoi. Mam zadaszony balkon, na który nie pada deszcz, a dodatkowo znajduje się od strony, gdzie słońce nie operuje szczególnie mocno. W bardzo deszczowe dni profilaktycznie przesuwam stolik jeszcze bliżej ściany.

Do zakupu dodatkowo przekonała mnie cena. Stolik kosztuje teraz 29,99 zł zamiast regularnych 59,90 zł, więc zaoszczędziłam 29,91 zł. To obniżka o 49%, czyli właściwie połowę pierwotnej kwoty. Sezon balkonowy powoli będzie dobiegał końca, ale tym razem zupełnie mnie to nie martwi. Już podczas zamawiania wiedziałam, co zrobię ze stolikiem, kiedy przestanę spędzać tyle czasu na balkonie.

fot. home.biedronka.pl

Składany stolik rozwiązuje problem z przechowywaniem. Po sezonie po prostu wsunę go za kanapę

Choć postawiłam ten stolik na balkonie, nie zamierzam trzymać go tam poza sezonem. Pozostawienie go na zewnątrz przez jesień i zimę mogłoby skończyć się szybszym zniszczeniem. Oczywiście mogłabym przenieść go do salonu i korzystać z niego jako stolika pomocniczego, jednak przed kanapą mam już dość duży stolik i nie chcę niepotrzebnie zagracać tej przestrzeni. Na szczęście właśnie tutaj przydaje się cecha, która od początku mocno przekonywała mnie do zakupu. Stolik jest składany, więc kiedy przestanie być potrzebny na balkonie, złożę go i wsunę za kanapę.

Nie oznacza to jednak, że będzie tam czekał nieużywany aż do następnego lata. Gdy odwiedzą mnie goście i przy głównym stoliku zabraknie miejsca, wystarczy go wyjąć, rozłożyć i ustawić obok. Zyskam wtedy dodatkowy blat na przekąski, filiżanki czy inne drobiazgi, a po spotkaniu ponownie schowam go za kanapę. Właśnie takie rozwiązania najbardziej lubię w niewielkich mieszkaniach. Mebel nie musi stać na widoku przez cały czas, żeby rzeczywiście się przydawał.

Zerknij też na hit z Pepco: Byłam gotowa zapłacić 300 zł w Home&You, a tu w Pepco taki hit ponad 3x taniej. Z tej samej bawełny satynowej, a wzór piękniejszy

Mały stolik kawowy ma prostą metalową konstrukcję. Minimalistyczny design łatwo dopasować do różnych aranżacji

W wyglądzie tego stolika nie ma właściwie niczego zbędnego i właśnie za to najbardziej go lubię. Czarna, smukła konstrukcja została wykonana ze stali węglowej zabezpieczonej powłoką z żywicy epoksydowej, a całość uzupełnia okrągły blat. Cienkie nogi sprawiają, że mimo czarnego koloru mebel wygląda lekko i nie przytłacza niewielkiej przestrzeni. To dla mnie szczególnie ważne na balkonie, gdzie każdy większy element od razu rzuca się w oczy.

Taka prostota daje też sporo możliwości aranżacyjnych. Na balkonie czarny metal dobrze wygląda w otoczeniu zielonych roślin, jasnych tekstyliów czy naturalnych dodatków, a bardziej surowa konstrukcja pasuje do nowoczesnych i industrialnych przestrzeni. Wyobrażam sobie ten stolik również w minimalistycznym salonie, gdzie nie będzie konkurował z kanapą czy bardziej dekoracyjnymi meblami. Czerń jest przy tym na tyle uniwersalna, że nie narzuca konkretnej palety kolorystycznej. Nawet po zmianie dodatków czy wystroju nadal łatwo będzie znaleźć dla niego odpowiednie miejsce.