Sezon grillowy uwielbiam za długie wieczory w ogrodzie, spontaniczne spotkania ze znajomymi i jedzenie pod chmurką. Jest tylko jeden moment, którego naprawdę nie cierpię – góra naczyń po wszystkim. Dlatego kiedy ostatnio w Pepco wpadły mi w oko kolorowe papierowe talerze z wakacyjnym wzorem, od razu pomyślałam, że to może być jeden z tych małych zakupów, które naprawdę ułatwiają życie.
W Pepco kosztują grosze. A wyglądają dużo lepiej niż zwykłe papierowe talerze
Od razu zwróciłam uwagę na cenę, bo cały zestaw 20 papierowych tacek kosztuje tylko 5 zł. Szybko policzyłam, że jedna sztuka wychodzi około 25 groszy, więc przy większym grillu albo imprezie w ogrodzie to naprawdę wygodne rozwiązanie. Wzięłam od razu trzy paczki, bo wiem, jak szybko takie rzeczy znikają przed sezonem.
Zobacz także:
fot: pepco.pl
Najbardziej spodobało mi się jednak to, że te talerze nie wyglądają jak typowe, nudne papierowe naczynia kupowane awaryjnie przed imprezą. Mają kolorowy wzór z pomidorami, ozdobne wykończenie brzegów i napis „La dolce vita”, który od razu kojarzy się z letnim luzem. Dzięki temu nawet zwykłe przekąski wyglądają bardziej apetycznie, a stół w ogrodzie od razu robi lepsze wrażenie.
Szukałam czegoś praktycznego, ale nie chciałam kolejnych zwykłych białych talerzyków, które wyglądają trochę jak z firmowego pikniku sprzed dziesięciu lat. Tutaj design naprawdę robi robotę. Talerze pasują zarówno do grilla na działce, jak i do urodzin w ogrodzie czy letniego spotkania ze znajomymi na tarasie.
Koniec ze staniem przy zlewie. Ten patent ratuje każde większe spotkanie
Przy większej liczbie gości zawsze pojawia się ten sam problem – naczyń jest nagle dwa razy więcej niż jedzenia. I właśnie dlatego coraz częściej wybieram papierowe talerze przy grillach czy domówkach w ogrodzie. Po imprezie po prostu wszystko szybko sprzątam i nie kończę wieczoru przy zmywaniu.
Te z Pepco są dodatkowo wygodne, bo mają formę większych tacek, więc spokojnie mieszczą nie tylko kawałek ciasta czy przekąski, ale też grillowane warzywa, kiełbaski albo burgery. To szczególnie przydatne podczas spotkań na świeżym powietrzu, kiedy każdy nakłada sobie jedzenie sam i często siada gdzie chce – na leżaku, kocu albo przy stoliku.
Doceniam też to, że są papierowe, a nie plastikowe. Przy takich jednorazowych produktach to dla mnie naprawdę ważne. Jasne, nadal są to naczynia na jeden raz, ale papier wydaje się po prostu lepszym wyborem niż cienki plastik, który później zalega w workach ze śmieciami. Fajnie, że coraz więcej takich produktów wygląda dobrze i jednocześnie jest bardziej przyjaznych środowisku.
Na grilla na świeżym powietrzu przyda się również to: Ledwo kupiłam gięte krzesełka, a teraz Jysk rzucił to. Odporne na UV, leciutkie i tanie
Goście od razu pytali, skąd je mam. Ten wzór robi cały klimat stołu
Muszę przyznać, że nie spodziewałam się aż tylu komentarzy o… papierowych talerzach. A jednak podczas ostatniego grilla kilka osób od razu zapytało mnie, skąd je mam. I wcale mnie to nie dziwi, bo naprawdę wyróżniają się na tle klasycznych jednorazowych naczyń.
Kolorowe brzegi i pomidorowy motyw sprawiają, że cały stół wygląda bardziej wakacyjnie i „instagramowo”, ale bez przesady. To nadal bardzo prosty produkt, tylko po prostu dobrze zaprojektowany. Dzięki takim detalom nawet szybkie spotkanie przy grillu wygląda bardziej klimatycznie, a nie jak impreza organizowana na ostatnią chwilę.
Lubię takie drobiazgi, które nie kosztują dużo, a robią dużą różnicę podczas spotkań w domu czy ogrodzie. Zwłaszcza latem, kiedy praktyczne rozwiązania naprawdę się przydają. Jeśli więc też macie dość zmywania po każdym weekendowym grillowaniu, to moim zdaniem warto zajrzeć do Pepco. Ja już wiem, że te talerze będą stałym elementem każdego letniego spotkania ze znajomymi.









