Druga połowa sierpnia to dla mnie moment, kiedy powoli zaczynam przygotowywać ogród i otoczenie domu na jesień. Po kilku miesiącach intensywnego korzystania z tarasu czy podjazdu zwykle jest tam znacznie więcej do zrobienia niż na początku sezonu. Letnie spotkania, grillowanie i prace w ogrodzie zostawiają po sobie ślady, które z czasem stają się coraz bardziej widoczne. Zamiast czekać na pierwsze chłodne i deszczowe tygodnie, większe porządki wolę zrobić jeszcze pod koniec wakacji. Dzięki temu jesienią pozostaje mi już tylko regularne usuwanie liści i bieżących zabrudzeń.

Kostka brukowa po lecie potrzebuje porządnego czyszczenia. W sierpniu warto zrobić to przed jesienią

Zanim zabieram się za szorowanie, dokładnie oglądam podjazd, ścieżki i miejsce, w którym przez całe lato stał grill. Najpierw porządnie zamiatam powierzchnię, ponieważ piasek, ziemia, drobne kamyczki i suche resztki roślin tylko przeszkadzają podczas późniejszego mycia. Przy okazji zaglądam w szczeliny. Jeśli pojawiły się w nich chwasty lub mech, usuwam je mechanicznie, najlepiej razem z korzeniami.

Zobacz także:

Najwięcej uwagi wymagają jednak miejsca, w których grillowaliśmy i jedliśmy. Rozlany tłuszcz czy sos mogą pozostawić ciemne, wyraźnie odcinające się ślady. Im dłużej takie zabrudzenia pozostają na powierzchni, tym trudniej się ich pozbyć. Właśnie dlatego nie odkładam tej pracy na późną jesień. W sierpniu, zwłaszcza w drugiej połowie, nadal łatwo trafić na ciepły i suchy dzień, podczas którego można spokojnie wyszorować zabrudzenia i pozwolić nawierzchni wyschnąć.

Na stare tłuste plamy mam prostą miksturę. Mieszam dwa składniki i dodaję odrobinę wody

Jeżeli zwykłe mycie nie wystarcza, przygotowuję gęstą pastę z produktów, które zazwyczaj mam już w kuchni. Wsypuję do naczynia 4 łyżki sody oczyszczonej, dodaję 2 łyżki płynu do naczyń oraz 1–2 łyżki ciepłej wody. Zachowuję więc proporcję dwóch części sody na jedną część płynu. Całość dokładnie mieszam. Konsystencja powinna przypominać pastę, która po nałożeniu pozostanie na zabrudzeniu zamiast od razu spłynąć. Jeśli wyjdzie zbyt rzadka, można dosypać odrobinę sody.

Najpierw usuwam z zabrudzonego miejsca piasek i luźny brud. Następnie nakładam grubszą warstwę przygotowanej mieszanki bezpośrednio na tłustą plamę i zostawiam ją na około 15–30 minut, pilnując, aby całkowicie nie zaschła. Później dokładnie szoruję powierzchnię sztywną szczotką i spłukuję czystą wodą. Przy starych, wielomiesięcznych śladach cały zabieg można powtórzyć.

Zawsze wcześniej robię jednak próbę na mało widocznym fragmencie. Kostka brukowa może mieć różne wykończenie, dlatego szczególną ostrożność warto zachować przy nawierzchniach barwionych, impregnowanych i dekoracyjnych.

Samo usunięcie plam to nie wszystko. Tak przygotowuję kostkę na jesienną pogodę

fot: archiwum prywatne/Story.pl

Po większym czyszczeniu dokładnie spłukuję nawierzchnię, żeby nie pozostawić na niej resztek użytych preparatów. Sprawdzam też szczeliny między elementami. Jeśli podczas szorowania lub płukania część materiału wypełniającego spoiny została wypłukana, warto go uzupełnić odpowiednim materiałem przeznaczonym do danej nawierzchni.

Czytaj także: Leżą na ziemi i można brać ile wlezie za darmo. Ja co roku kładę je pod hortensje. Kwitną w najlepsze, a chwasty nie rosną

Na tym jednak sierpniowe porządki się nie kończą. Przed jesienią staram się przede wszystkim pozbyć mchu, chwastów i zalegających resztek organicznych. Później regularnie zamiatam podjazd i ścieżki, bo to najprostszy sposób, żeby ograniczyć gromadzenie się brudu. Gdy zaczną spadać liście, nie zostawiam ich na długo, szczególnie po deszczu. Mokra warstwa liści przykleja się do powierzchni, zaczyna się rozkładać i może pozostawiać trudniejsze do usunięcia ślady. Jedno dokładne sprzątanie pod koniec lata sprawia więc, że późniejsze jesienne porządki zajmują mi znacznie mniej czasu.