Uwielbiam nosić sukienki i latem praktycznie zakładam je codziennie. Jesienią i zimą staje się to nieco bardziej kłopotliwe, ale nadal nie zamierzam z nich rezygnować. Już kilka lat temu znalazłam sposób na to, żeby również podczas chłodniejszych dni czuć się w nich komfortowo. Od tamtej pory co roku sięgam po jedną rzecz, która zapewnia mi dodatkową warstwę ciepła. Tym razem znalazłam ją w Lidlu.

Rajstopy termiczne z Lidla będą moją bazą pod sukienki. Drapana strona wewnętrzna ma zapewnić przyjemne ciepło

Nieodłącznym elementem stylizacji z sukienką lub spódnicą są dla mnie rajstopy termiczne. Przetestowałam już naprawdę sporo modeli, zarówno tych tańszych, jak i zdecydowanie droższych. W tym roku w oko wpadły mi rajstopy termiczne z Lidla. Cena była na tyle niska, że stwierdziłam, że koniecznie muszę dać im szansę.

Zobacz także:

Model jest kryjący i ma drapaną stronę wewnętrzną. To właśnie dzięki niej rajstopy mają być miękkie i ocieplające, czyli dokładnie takie, jakich szukam na późną jesień i zimę. Zwróciłam też uwagę na płaskie szwy oraz komfortowy klin. Przy rajstopach noszonych przez wiele godzin takie drobiazgi mają dla mnie spore znaczenie.

W składzie znajduje się 92% poliestru oraz 8% elastanu Lycra. Dodatek elastycznych włókien pomaga materiałowi dopasować się do sylwetki i zachować swój kształt. Rajstopy są dostępne w rozmiarach od S 36/38 do XL 48/50, choć zainteresowanie jest już na tyle duże, że nie wszystkie warianty można jeszcze kupić.

Największym zaskoczeniem okazała się jednak cena. Za rajstopy zapłaciłam zaledwie 12,99 zł. Jak na termiczny model to dla mnie naprawdę niewiele. Na pierwszy rzut oka wyglądają porządnie, ale z ostateczną oceną jeszcze chwilę się wstrzymuję. Temperatury nie spadły na tyle mocno, żebym mogła uczciwie sprawdzić je w chłodny dzień. Teraz czekam tylko na pierwsze naprawdę zimne poranki, żeby wskoczyć w nie pod ulubioną sukienkę.

fot. lidl.pl

Rajstopy termiczne cieszą się ogromną popularnością wśród kobiet. Liczba ocen pokazuje, że sporo klientek zdążyło już je przetestować

Rajstopy z Lidla cieszą się ogromną popularnością wśród kobiet, o czym świadczy ilość opinii zamieszczonych na stronie sklepu. Aktualnie jest ich 23, a średnia ocen wynosi 4,7/5. Produkt poleca 96% klientek, więc pierwsze wyniki wyglądają naprawdę obiecująco. Kobiety wspominają między innymi:

Są naprawdę ciepłe, używane pod wełniane spodnie na zimę. Grzeją.

Mama zadowolona, miłe i ciepłe.

Są bardzo miękkie i ciepłe, a talia jest naprawdę wysoka.

Pepco z kolei kusi spodniami. Zobacz: Najwygodniejsze spodnie do pracy mam z Pepco. Ledwie 30 zł, nic nie uciska w brzuch i genialnie pasują do botków

Legginsy termiczne z Lidla również zwróciły moją uwagę. Z dłuższym swetrem mogą stworzyć wygodną stylizację na chłodne dni

W ofercie razem z rajstopami pojawiły się również termolegginsy, ale zainteresowanie okazało się tak duże, że ten wariant szybko się wyprzedał. Zaczęłam więc przeglądać inne propozycje Lidla i znalazłam kolejny model legginsów termicznych. Są droższe, bo kosztują 28,99 zł, jednak ich opis na tyle mnie zainteresował, że planuję je zamówić i sprawdzić. Tutaj również zastosowano drapaną stronę wewnętrzną, która ma odpowiadać za miękkość i ciepło. Legginsy mają wygodny elastyczny pas. Do wyboru jest klasyczna czerń oraz szarość.

fot. lidl.pl

Takich legginsów nie planuję chować pod sukienką. Widzę je raczej jako podstawę wygodnej, codziennej stylizacji. Chętnie założę do nich dłuższy, luźny sweter sięgający mniej więcej do połowy uda. Innym razem połączę je z dłuższą bluzą albo oversizową koszulą. Dzięki temu mogę stworzyć prosty zestaw na zakupy, spacer czy zwykły dzień w domu, a jednocześnie zapewnić sobie dodatkowe ciepło.

Na chłodniejsze miesiące lubię mieć w szafie kilka takich rozwiązań. Rajstopy wykorzystam przede wszystkim do sukienek i spódnic, natomiast legginsy przydadzą mi się w bardziej swobodnych zestawach. Teraz pozostaje tylko poczekać na spadek temperatur i sprawdzić, jak oba rozwiązania poradzą sobie w praktyce.