Perfumy są jednym z tych kosmetyków, przy których nie lubię kupować w ciemno. Zanim zdecyduję się na większy flakon, wolę przez kilka dni sprawdzić zapach na własnej skórze. Zwracam wtedy uwagę nie tylko na pierwsze nuty, ale też na to, jak kompozycja rozwija się po kilku godzinach. W tym roku w ten sposób trafiłam na zapach, który wyjątkowo długo nie dawał mi o sobie zapomnieć. To La Bomba od Caroliny Herrery.

Mam kilka zapachów, do których regularnie wracam. W tym roku La Bomba od Caroliny Herrery skradła jednak całą moją uwagę

Przez lata uzbierałam kilka perfum, które traktuję jako zapachowe pewniaki. Jedne wybieram na co dzień, inne zostawiam na wieczorne wyjścia, a po jeszcze inne sięgam głównie jesienią i zimą. Nie zmieniam więc ulubionego zapachu za każdym razem, gdy pojawia się nowość. Carolina Herrera La Bomba była pod tym względem wyjątkiem.

Zobacz także:

Pierwszy raz zainteresowałam się nią właśnie ze względu na nuty zapachowe. Lubię kobiece, wyraziste kompozycje, ale nie chciałam kolejnych ciężkich perfum, które po kilku godzinach zaczynają mnie męczyć. Tutaj połączenie owoców, kwiatów i waniliowej bazy brzmiało znacznie ciekawiej.

Po pierwszych testach najbardziej zaskoczyła mnie jednak intensywność. Na mojej skórze zapach był wyczuwalny przez wiele godzin, ale jeszcze większe wrażenie zrobiła na mnie jego trwałość na ubraniach. Kurtka, którą wcześniej spryskałam La Bombą, pachniała nimi u mnie jeszcze po około trzech tygodniach. Oczywiście na różnych tkaninach i u różnych osób efekt może wyglądać inaczej, ale właśnie wtedy pomyślałam, że chciałabym mieć większy flakon.

Podoba mi się też pozostawiany przez perfumy ogon. Zapach nie znika od razu blisko skóry, tylko przez dłuższy czas daje o sobie znać. To zdecydowanie propozycja dla osób, które lubią, kiedy perfumy są zauważalne, a nie wyłącznie subtelnie wyczuwalne po zbliżeniu nadgarstka do nosa.

Perfumy Carolina Herrera La Bomba pachną egzotyczną pitają, wiśniową piwonią i wanilią. Zakup większego flakonika długo odkładałam ze względu na cenę

Początek La Bomby jest mocno owocowy. W nucie głowy znalazła się egzotyczna pitaja, która wprowadza do kompozycji soczysty, świeży akcent. Po chwili do głosu dochodzi jednak to, co zainteresowało mnie najbardziej, czyli kwiatowe serce. Tworzą je wiśniowa piwonia oraz czerwona plumeria. Pierwsza z tych nut nadaje całości kobiecy, kwiatowy charakter, natomiast połączenie z plumerią sprawia, że zapach staje się bardziej wyrazisty.

Na końcu pojawia się słoneczna wanilia. To ona odpowiada za cieplejszą, kremową bazę i równoważy owocowo-kwiatowe otwarcie. Całość zaliczana jest do kompozycji kwiatowo-owocowo-ambrowych. Dla mnie największą zaletą jest to, że zapach zmienia się w ciągu dnia. Najpierw wyraźniej czuję owocową świeżość, później kwiaty, a z czasem na pierwszy plan wychodzi cieplejsza wanilia. Dzięki temu La Bomba nie wydaje mi się płaska ani jednostajna.

Problemem była natomiast cena. Za pełnowymiarowe perfumy znanej marki trzeba już zapłacić konkretną kwotę, bo 299,99 zł za 30 ml w Rossmannie. Zamiast od razu kupować duży flakon, zamówiłam więc niewielką perfumetkę.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

To rozwiązanie sprawdziło mi się idealnie. Mogłam nosić zapach przez kilka dni, przetestować go podczas różnych temperatur i zobaczyć, jak zachowuje się na mojej skórze oraz ubraniach. Dopiero po takim teście wiedziałam, że perfumetka zdecydowanie mi nie wystarczy.

Czekałam na okazję, żeby kupić większą pojemność. Rossmann przecenił perfumy La Bomba aż o 30%

Od pewnego czasu zaglądałam więc na promocje z zamiarem kupienia większej pojemności. Nie spieszyło mi się na tyle, żeby płacić pełną cenę, szczególnie że wciąż miałam resztkę perfumetki. W końcu doczekałam się obniżki w Rossmannie.

To również może cię zainteresować: Polimerowy tusz z Rossmanna wydłuża rzęsy o 150% i daje efekt „panoramic volume” bez sklejania. Załapałam się na promocję

Flakon Carolina Herrera La Bomba o pojemności 30 ml kosztuje obecnie 209,99 zł. Cena regularna wskazana przy produkcie wynosi 299,99 zł, co oznacza obniżkę o 30%. W kieszeni zostaje więc 90 zł, a przy perfumach tej klasy taka różnica jest już dla mnie wystarczającym powodem, żeby nie odkładać zakupu na później. Promocja ma obowiązywać od 13 do 26 sierpnia 2026 roku lub do wyczerpania zapasów.