Od zawsze uważałam, że dobrze dobrane perfumy potrafią dodać pewności siebie bardziej niż niejeden nowy element garderoby. Problem w tym, że moje ulubione zapachy zwykle kosztowały znacznie więcej, niż chciałam na nie przeznaczyć. Dlatego z czasem zaczęłam rozglądać się za tańszymi alternatywami. Nie spodziewałam się jednak, że jedno z moich najlepszych odkryć czekało na półce w Rossmannie. Reakcja mojej siostry tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że czasem naprawdę warto dać szansę zamiennikom.

Perfumy Carolina Herrera od lat należą do moich ulubionych. To kultowy zapach, do którego wciąż wracam myślami

Nie bez powodu Good Girl od Carolina Herrera od lat uznawane są za jedne z najbardziej rozpoznawalnych damskich perfum na świecie. Już sam flakon w kształcie granatowej szpilki ze złotym obcasem przyciąga uwagę i trudno pomylić go z jakimkolwiek innym zapachem. Kilka lat temu dostałam je w prezencie i do dziś pamiętam, jak często słyszałam pytania o to, czym się perfumuję. To kompozycja określana jako kwiatowo-orientalna. Już na początku wyczuwalne są tuberoza i migdał, później pojawia się jaśmin z kolejną nutą tuberozy, a całość kończą ciepłe akordy kakao i bobu tonka. Ten zapach jest jednocześnie elegancki, kobiecy i zmysłowy, dlatego świetnie sprawdza się zarówno na co dzień, jak i podczas większych wyjść.

Zobacz także:

Kiedy moje perfumy się skończyły, przez chwilę zastanawiałam się nad zakupem kolejnego flakonu. Szybko jednak spojrzałam na ceny i uznałam, że tym razem odpuszczę. W Douglasie flakon o pojemności 80 ml kosztuje obecnie 425 zł w promocji, podczas gdy regularna cena wynosi aż 725 zł. Nawet mimo tak dużej obniżki była to kwota, której po prostu nie chciałam wydawać na perfumy. Pomyślałam wtedy, że być może kiedyś znów dostanę je w prezencie, ale sama raczej nie zdecydowałabym się na taki wydatek.

fot. douglas.pl

Zamiennik perfum Carolina Herrera znalazłam w Rossmannie. Siostra była przekonana, że pachnę oryginałem

Ogromnym zaskoczeniem okazały się dla mnie perfumy z Rossmanna marki L'Adore High Heels. Już sam flakon od razu przyciągnął moją uwagę, bo wyraźnie nawiązuje do kultowej szpilki Carolina Herrera. Granatowe szkło, złote detale i elegancka stylistyka sprawiają, że trudno nie zauważyć podobieństwa. Oczywiście nie jest to identyczne opakowanie, ale inspiracja jest bardzo widoczna.

Kiedy przeczytałam opis zapachu, zainteresowałam się nim jeszcze bardziej. W kompozycji również pojawiają się jaśmin i kakao, czyli nuty charakterystyczne także dla perfumy Carolina Herrera. Producent połączył je z bergamotką, cytryną, jabłkiem, brzoskwinią i czarną porzeczką, a całość uzupełniają cedr, drzewo sandałowe, piżmo, ambra oraz wanilia. Efekt jest bardzo kobiecy, elegancki i przyjemnie otulający.

fot. rossmann.pl

Nie zastanawiałam się długo i wrzuciłam flakon do koszyka. Kosztował zaledwie 17,99 zł zamiast 29,99 zł, więc uznałam, że nawet z czystej ciekawości warto dać mu szansę. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że będę sięgać po niego znacznie częściej, niż początkowo zakładałam. Najzabawniejsza sytuacja wydarzyła się kilka dni później podczas rodzinnego spotkania. Siostra od razu zapytała, czy znowu używam Good Girl od Carolina Herrera, bo zapach bardzo jej je przypominał. Kiedy powiedziałam, że to perfumy z Rossmanna za niecałe 18 zł, przez chwilę patrzyła na mnie z niedowierzaniem.

To też może cię zainteresować: Już nie złoto, a platyna. Krem od szwagierki wymiótł zmarszczki, a ja zaoszczędziłam na kosmetyczce

Nie mogła uwierzyć, że zapach w takiej cenie potrafi wywołać aż takie skojarzenia z luksusowymi perfumami. Sama oczywiście nie twierdzę, że są identyczne, bo każda kompozycja rozwija się na skórze trochę inaczej. Uważam jednak, że jeśli ktoś lubi charakter kultowego Good Girl, ten zamiennik perfum Carolina Herrera zdecydowanie zasługuje na uwagę. Za tak niewielkie pieniądze trudno o równie elegancki i kobiecy zapach.