Zapach potrafi poprawić mi nastrój równie skutecznie jak ulubiona sukienka albo nowa pomadka. Od dawna mam słabość do kompozycji, które rozwijają się na skórze i po kilku godzinach pachną ciekawiej niż chwilę po aplikacji. Szczególnie lubię orientalne połączenia, ponieważ zwykle nie są płaskie ani przewidywalne. Nie sądziłam jednak, że kolejnego zapachowego ulubieńca znajdę podczas zwykłej wizyty w popularnym sklepie. Wystarczyło jedno przypadkowo obejrzane nagranie, żebym następnego ranka zmieniła swoje plany.

Arabskie perfumy z Action wypatrzyłam wieczorem na TikToku. Następnego dnia musiałam poznać je na własnej skórze

Wieczorne przeglądanie TikToka często kończy się u mnie zapisaniem przepisu albo pomysłu na domową dekorację. Tym razem zatrzymałam się przy filmiku kobiety pokazującej nowość znalezioną w Action. Na półce stały arabskie perfumy w bordowo-złotym opakowaniu, a ich cena od razu mnie zaintrygowała. Jestem wielką fanką tego typu zapachów, więc następnego dnia pojechałam do sklepu z jednym konkretnym celem.

Zobacz także:

Nowością okazała się woda perfumowana Ameerat Al Arab marki Ard Al Zaafaran. Flakon ma pojemność 50 ml, a na półce widniała cena 21,50 zł. Niecałe 22 zł za zapach, do którego chciałam wracać jeszcze długo po użyciu testera, wydało mi się kwotą wartą zaryzykowania. Złocisty płyn, przezroczysta butelka, bordowa etykieta i złoty korek pasują do orientalnego charakteru kompozycji. Opakowanie może wydawać się dość ozdobne, ale w przypadku arabskich kosmetyków właśnie taka estetyka ma swój urok.

Przez kolejne dni używałam tych perfum niemal bez przerwy. Świeższe otwarcie dobrze pasowało do aktualnej, letniej pogody, natomiast głębsze tło sprawiło, że od razu pomyślałam również o jesieni. Reakcje otoczenia zaskoczyły mnie bardziej niż sam zakup. Kilka kobiet zatrzymało mnie na ulicy i zapytało, czym pachnę. Jedna z nich była wyraźnie zdziwiona, gdy powiedziałam, gdzie znalazłam perfumy i ile za nie zapłaciłam. Koleżanka, z którą umówiłam się na kawę, również od razu zwróciła uwagę na zapach. Zasypała mnie komplementami i nie odpuściła, dopóki nie pokazałam jej zdjęcia opakowania z pełną nazwą.

@promkowe.hity Nowość w Action, arabskie zapachy dla kobiet, mi się podoba! #action #perfumy #zapachy #promocje #perfumetiktok ♬ oryginalny dźwięk - promkowe.hity

Perfumy Ameerat Al Arab zaczynają się świeżo, ale szybko nabierają głębi. Cytrusy przechodzą w kwiatowo-drzewne tło

Pierwsze chwile po rozpyleniu należą do cytrusów i bergamotki. To właśnie one dają kompozycji świeże, lekko iskrzące otwarcie, dzięki któremu zapach nie wydaje mi się zbyt ciężki na lato. Bergamotka wnosi odrobinę cierpkości i sprawia, że początek jest wyrazisty, ale nadal przyjemny. Po kilku minutach początkowa świeżość łagodnieje, a zapach staje się cieplejszy.

Kwiatową część kompozycji buduje jaśmin. Nie odbieram go tutaj jako bardzo słodkiego ani duszącego, ponieważ towarzyszą mu piżmo, oud oraz nuty drzewne. Piżmo wygładza całość i dodaje miękkości, natomiast drewno odpowiada za cieplejsze, bardziej otulające wykończenie. Oud wprowadza orientalną głębię, przez co perfumy nie pachną jak zwykła cytrusowo-kwiatowa mgiełka.

fot. TikTok @promkowe.hity

Najciekawszy jest dla mnie moment, gdy świeże nuty zaczynają łączyć się z jaśminem i drzewnym tłem. Kompozycja nie przechodzi nagle z jednego zapachu w drugi, tylko stopniowo pokazuje kolejne strony. Latem używam mniejszej ilości, aby zachować lekkość cytrusowego początku. Jesienią chętnie pozwolę mocniej wybrzmieć piżmu, oudowi oraz nutom drzewnym, ponieważ dobrze pasują do chłodniejszych dni, płaszczy i miękkich swetrów.

Do Rossmanna też warto zajrzeć. Ten olejek to prawdziwy hicior. Zobacz: To nie balsam, a po opalaniu ratuje moją suchą skórę. Od lat kupuję go w Rossmannie. Teraz na promce za 8,99 zł

Arabskie perfumy damskie od kilku sezonów zdobywają coraz więcej fanek. Kuszą intensywnymi kompozycjami i nieoczywistym rozwojem na skórze

Popularność arabskich zapachów nie wzięła się wyłącznie z efektownych flakonów. Wiele takich kompozycji łączy nuty znane z europejskich perfumerii z mocniejszymi akordami oudu, piżma, drewna, przypraw i żywic. Dzięki temu zapach często zmienia się w ciągu dnia i nie kończy na jednym łatwym do rozpoznania aromacie. Początkowo może być świeży lub kwiatowy, a później staje się cieplejszy, głębszy i bardziej otulający.

Duże znaczenie ma również wyrazistość. Osoby wybierające arabskie kompozycje zwykle szukają czegoś, co będzie zauważalne i nie zniknie w tłumie popularnych zapachów. Nie oznacza to jednak, że każda butelka pachnie ciężko i nadaje się wyłącznie na wieczór. Coraz częściej można znaleźć połączenia cytrusów, kwiatów i piżma, które da się dopasować również do codziennych stylizacji oraz cieplejszych miesięcy.

Cena również zachęca do eksperymentowania. Przy kwocie wynoszącej niecałe 22 zł łatwiej sięgnąć po nuty, których wcześniej się nie znało i przekonać się, czy oud albo intensywne piżmo odpowiadają naszym upodobaniom. W moim przypadku ten spontaniczny zakup szybko stał się codziennym zapachem. Kilka przypadkowych komplementów na ulicy tylko potwierdziło, że warto było dać mu szansę.