Samoopalacze od kilku sezonów cieszą się ogromną popularnością, szczególnie przed wakacjami i ważnymi wyjściami. Coraz więcej osób woli uzyskać efekt skóry muśniętej słońcem bez wielogodzinnego leżenia na plaży. Dobrze dobrany kosmetyk potrafi wyglądać naprawdę naturalnie, ale samo nakładanie wciąż bywa problematyczne. Smugi, plamy i nierówny kolor to coś, czego obawia się wiele kobiet. Właśnie dlatego coraz większą popularność zdobywają sprytne akcesoria, które mają ułatwić aplikację i poprawić efekt końcowy.
Zestaw do samoopalania z Action poleciła mi siostra. Powiedziała, że klientki wykupują go zaraz po dostawie
Co roku używam samoopalaczy, bo szczerze mówiąc średnio lubię opalać się na słońcu. Nawet kiedy już zdecyduję się poleżeć trochę na plaży albo balkonie, zwykle kończy się to podobnie – najpierw robię się czerwona, a później i tak opalenizna praktycznie się nie utrzymuje. Słońce bardzo słabo mnie łapie, więc musiałabym spędzać długie godziny na opalaniu, żeby zobaczyć wyraźny efekt. Znacznie bardziej wolę samoopalacz, bo dzięki niemu mogę uzyskać letni kolor skóry w kilka godzin i bez wychodzenia z domu. Problem polega jednak na tym, że jego nakładanie bywa prawdziwą loterią. Czasami wszystko wygląda idealnie, a innym razem pojawiają się smugi albo ciemniejsze plamy w miejscach, które zostały źle rozprowadzone.
Zobacz także:
Kilka dni temu moja siostra pracująca w Action powiedziała mi, że w sklepie pojawiła się nowość, którą Polki wykupują dosłownie na potęgę. Sama stwierdziła, że powinnam koniecznie go przetestować, bo przy mojej miłości do samoopalaczy taki gadżet może naprawdę ułatwić życie. Przyznam, że długo nie trzeba było mnie namawiać. Widziałam już wcześniej ten produkt na TikToku i miałam wrażenie, że pojawia się dosłownie wszędzie.
@michalina_makeup ZESTAW DO NAKŁADANIA SAMOOPALACZA 🤔 Wygląda super ! Dziś robimy test 👌🏻 Masz już ten zestaw u siebie? #toruń#testkosmetyków#action#samoopalacz ♬ oryginalny dźwięk - 💄 MICHALINA|MAKIJAŻ|TORUŃ
Ostatnio testowałam hitowy samoopalacz marki Azure Tan i niestety totalnie się u mnie nie sprawdził. Efekt na nogach wyglądał dobrze tylko przez chwilę, później zaczęły wychodzić ogromne smugi i nierówne plamy. Mimo wszystko nie wyrzuciłam go, bo liczę, że może problemem był sposób aplikacji. Być może z tym zestawem z Action uda mi się osiągnąć taki efekt, jaki pokazują inne dziewczyny w mediach społecznościowych.
fot. archiwum prywatne/story.pl
Aplikatory do samoopalania z Action pomagają uniknąć smug. Kobiety najbardziej zachwycają się długim paskiem do pleców
Zestaw do samoopalania z Action marki Skin Bliss składa się z trzech różnych aplikatorów przeznaczonych do innych części ciała. Producent obiecuje równomierny efekt bez smug, a cały komplet nadaje się do wielokrotnego użytku. W środku znajduje się rękawica do nakładania produktu na ciało, specjalna szczotka do trudniej dostępnych miejsc oraz długi aplikator do pleców. Cena też mocno mnie zaskoczyła, bo cały zestaw kosztuje jedynie 8,49 zł.
fot. action.com
Największym hitem wśród kobiet okazał się właśnie długi aplikator do pleców. Trudno się dziwić, bo to miejsce zawsze sprawia najwięcej problemów podczas nakładania samoopalacza. Wiele osób próbuje ratować się wyginaniem rąk albo pomocą partnera, ale efekt nadal często pozostawia sporo do życzenia. Tutaj wystarczy nałożyć kosmetyk na aplikator i przeciągnąć nim po skórze. Spodobało mi się też to, że aplikatory do samoopalania mają przyjemny materiał. Dużym plusem wydaje się także możliwość wielokrotnego używania. Wystarczy umyć aplikatory po aplikacji i można korzystać z nich ponownie.
Action ma więcej hitów. Zobacz: Kupiłam w Hebe i przepłaciłam. Action ma 6x tańszy zamiennik. Już stał się hitem
Samoopalacz to niejedyny sposób na wykorzystanie tego gadżetu. Na Instagramie kobiety pokazują też inne triki
Kilka dni po rozmowie z siostrą trafiłam jeszcze na filmik na Instagramie, który tylko bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że ten zestaw może być naprawdę praktyczny. Jedna z dziewczyn pokazywała, że szczotka z kompletu świetnie sprawdza się nie tylko do nakładania samoopalacza. Według niej można używać jej także do rozprowadzania błyszczącego balsamu albo kosmetyków rozświetlających. Efekt wyglądał naprawdę dobrze, bo produkt rozprowadzał się równomiernie i nie zostawiał ciemniejszych smug.
Wiele kobiet lubi uzyskać efekt błyszczącej skóry na nogach czy ramionach podczas wakacyjnych wyjazdów lub przed wyjściem na imprezę czy wesele, ale ręczne nakładanie takich kosmetyków często kończy się nierównym efektem. Tutaj wszystko wygląda znacznie łatwiej i bardziej estetycznie. Sama od razu pomyślałam o tym, że taki zestaw spokojnie sprawdzi się nie tylko przed urlopem, ale przez całe lato.








