Od dawna rozglądałam się za krzesłami do jadalni, które będą nie tylko dobrze wyglądać, ale przede wszystkim zapewnią wygodę podczas codziennego użytkowania. Okazało się, że największym wyzwaniem wcale nie był kolor czy styl, tylko znalezienie modelu z podłokietnikami. Gdy trafiłam na propozycję z Jysk, od razu pomyślałam, że właśnie czegoś takiego szukałam. Zanim jednak zdecydowałam się bliżej przyjrzeć temu modelowi, zastanowiłam się, co tak naprawdę sprawia, że jedne krzesła są wygodne przez lata, a inne szybko zaczynają przeszkadzać podczas codziennych posiłków.
Jysk zaskoczył mnie promocją. Przy takiej cenie trudno przejść obojętnie
Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to cena. Krzesło ROSTRUP z Jysk kosztuje obecnie 175 zł, podczas gdy normalnie trzeba za nie zapłacić 449 zł. To aż 61% rabatu, więc jeśli ktoś planuje urządzenie jadalni od podstaw albo wymianę starego kompletu, różnica jest naprawdę odczuwalna. Sama od razu zaczęłam przeliczać, ile kosztowałoby sześć sztuk i wyszło mi, że przy takiej promocji można zaoszczędzić naprawdę sporą kwotę.
Zobacz także:
fot: jysk.pl
Poza ceną spodobał mi się też wygląd. To nowoczesne krzesło w czarnym kolorze z prostą, elegancką formą, która nie dominuje we wnętrzu. Dzięki temu łatwo dopasować je zarówno do drewnianego stołu, jak i modeli z czarnymi lub metalowymi nogami. Mam wrażenie, że to jeden z tych mebli, który nie wyjdzie z mody po jednym sezonie. Minimalistyczny design sprawia też, że bez problemu odnajdzie się we wnętrzach skandynawskich, loftowych czy nowoczesnych. To dobry przykład mebla, który nie narzuca stylu, ale dobrze uzupełnia całą aranżację.
Krzesło z podłokietnikami robi ogromną różnicę. W Jysk wciąż można znaleźć takie modele
Od kilku miesięcy zauważam, że coraz trudniej znaleźć krzesła do jadalni z podłokietnikami. A szkoda, bo według mnie właśnie one są zdecydowanie najwygodniejsze. Sama od razu zwróciłam uwagę na ten detal. Podłokietniki dają dodatkowe podparcie dla rąk, dzięki czemu nawet dłuższe siedzenie przy stole jest po prostu przyjemniejsze. W codziennym użytkowaniu naprawdę czuć różnicę i dopiero po kilku godzinach spędzonych na zwykłym krześle można docenić, jak wiele zmienia ten z pozoru niewielki element.
To szczególnie widać podczas rodzinnych obiadów czy spotkań ze znajomymi. Zauważyłam, że kiedy siedzi się na wygodnych krzesłach, nikt nie spieszy się z odejściem od stołu. Goście zostają dłużej, rozmowy toczą się jeszcze przy kawie i deserze, a atmosfera jest zdecydowanie bardziej swobodna. Komfort naprawdę wpływa na to, jak spędzamy wspólny czas. W końcu jadalnia coraz częściej pełni funkcję domowego centrum – to tutaj jemy, rozmawiamy, pracujemy i świętujemy ważne okazje.
W salonie sprawdzi się też to: Szukałam w meblowych i wszędzie były po 500-700 zł. W Action znalazłam giętą półeczkę do salonu za grosze
Model ROSTRUP ma dodatkowo miękkie, wyściełane siedzisko i oparcie pokryte czarną skórą ekologiczną. Taki materiał sprawdza się na co dzień, bo łatwo utrzymać go w czystości. Wystarczy wilgotna ściereczka, żeby usunąć drobne zabrudzenia, co ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy przy stole często jedzą dzieci albo jadalnia jest intensywnie użytkowana. To praktyczne rozwiązanie dla osób, które nie chcą martwić się każdą plamą po kawie czy sosie.
Wygoda liczy się każdego dnia. Dobre krzesło zostaje z nami na lata
W tym modelu z Jysk spodobała mi się jeszcze jedna praktyczna rzecz – stalowa, obrotowa podstawa. Dzięki niej nie trzeba za każdym razem odsuwać całego krzesła, żeby wygodnie usiąść lub wstać od stołu. To drobiazg, ale przy codziennym korzystaniu naprawdę robi różnicę. Takie rozwiązanie sprawdza się również wtedy, gdy jadalnia nie jest bardzo przestronna. Obrotowe krzesło pozwala swobodniej poruszać się wokół stołu i zwiększa komfort podczas codziennych czynności.
Jeśli planujesz zakup nowych krzeseł, warto zwrócić uwagę nie tylko na wygląd, ale też na wygodę użytkowania. Dobrze jest zastanowić się, ile czasu faktycznie spędzamy przy stole – nie tylko podczas posiłków, ale też pracy z laptopem, odrabiania lekcji z dziećmi czy spotkań z bliskimi. Miękkie siedzisko, stabilna konstrukcja i podłokietniki szybko okazują się ważniejsze niż chwilowo modny design. Warto też wybierać modele w uniwersalnych kolorach, które łatwo zestawić z nowymi dodatkami, jeśli za jakiś czas zechcemy odświeżyć wystrój wnętrza.
Mam wrażenie, że właśnie takie przemyślane zakupy najbardziej się opłacają. Zamiast wymieniać meble po kilku sezonach, lepiej od razu postawić na krzesło, które będzie wygodne zarówno podczas szybkiego śniadania, jak i wielogodzinnych spotkań z rodziną. A jeśli przy okazji można kupić je w tak dużej promocji, trudno się dziwić, że sama zaczęłam poważnie myśleć o całym komplecie.

Obserwuj nas na Google







