Swetry są podstawą mojej garderoby, gdy tylko poranki zaczynają robić się chłodniejsze. Lubię mieć kilka różnych modeli, bo jesienią noszę je praktycznie bez przerwy, zarówno do pracy, jak i na co dzień. Najczęściej wybieram proste kroje i spokojne kolory, dzięki którym nie muszę długo zastanawiać się nad stylizacją. Nową perełkę dorwałam w Sinsay.

Sweter z Sinsay przypomniał mi stylizacje z ulic Kopenhagi. Prosty krój i skandynawski luz przekonały mnie od razu

Ostatnio weszłam na stronę Sinsay, żeby sprawdzić jesienne nowości, ponieważ moja szafa zdecydowanie wymaga odświeżenia przed chłodniejszymi miesiącami. Niemal od razu w oko wpadł mi sweter z golfem, który mocno skojarzył mi się ze skandynawskim stylem. Śmiało widziałabym go w szafie dziewczyny z Kopenhagi.

Zobacz także:

Podoba mi się w nim przede wszystkim prostota. Nie jest przekombinowany, ma klasyczną formę, stonowane kolory i tylko delikatne zdobienia. Właśnie takie ubrania kojarzą mi się ze skandynawskim podejściem do mody. Mają być wygodne i praktyczne, ale nadal wyglądać ciekawie. Ten sweter można założyć rano bez większego zastanawiania się nad resztą stroju, a mimo to całość będzie prezentowała się schludnie.

Do zakupu mocno zachęciła mnie również cena. Sweter kosztuje 59,99 zł, co jak na ubranie na chłodniejsze miesiące uważam za bardzo rozsądną kwotę. Tym bardziej spodobało mi się, że w składzie znalazła się domieszka wełny. Zawsze zwracam na nią uwagę przy jesiennych i zimowych ubraniach.

fot. sinsay.com

Najwyraźniej nie tylko mnie spodobała się ta nowość. Rozmiary zaczęły już znikać. Jako pierwszy wyprzedał się XL, a zaraz za nim S. Na szczęście mój rozmiar M był jeszcze dostępny i zdążyłam go upolować. Patrząc na to, jak szybko zniknęły pierwsze rozmiary, z zakupem raczej nie polecam zwlekać.

Wysoki golf otula szyję i daje dodatkową warstwę ciepła. Ozdobne rękawy sprawiają, że prosty krój nie wygląda nudno

Uwielbiam swetry z golfem, szczególnie jesienią. Wysoki kołnierz otula szyję i daje mi więcej ciepła niż klasyczny model z okrągłym dekoltem. Jest to dla mnie szczególnie ważne rano i wieczorem, kiedy temperatura potrafi już mocno spaść. Golf świetnie wygląda również pod płaszczem. Wystaje ponad jego kołnierz i sprawia, że stylizacja wydaje się bardziej dopracowana. Podczas łagodniejszych jesiennych dni często nie potrzebuję wtedy nawet szalika. Zimą oczywiście dodatkowe otulenie szyi będzie konieczne, ale na początku sezonu taki sweter spokojnie mi wystarcza.

Sam krój jest regularny i dość swobodnie układa się na sylwetce. Długie, raglanowe rękawy nie wyglądają jednak zupełnie zwyczajnie. Biegną wzdłuż nich dekoracyjne wzory, które przypominają klasyczne dzianinowe sploty. To subtelny detal, ale właśnie dzięki niemu sweter nie wygląda jak najprostszy gładki model.

Rękawy zakończono ściągaczami, podobne wykończenie znajduje się również na dole. Podoba mi się, że ozdobne elementy skupiono głównie na rękawach. Dzięki temu sweter zachował minimalistyczny charakter i nadal łatwo będzie łączyć go z ubraniami, które już mam w szafie.

Perełkę na jesień dorwałam też w Biedronce. Zobacz: Olałam pikówki. Misiowa kamizelka z Biedronki daje więcej ciepełka jesienią. Obłędnie miękka, w sam raz pod kurtkę

Trzy stonowane kolory idealnie wpisują się w jesienną garderobę. Ja wybrałam przygaszony brąz, który wygląda elegancko

Sweter z Sinsay jest dostępny w trzech wariantach kolorystycznych: brązowym, różowym oraz szarym. Co ciekawe, żaden z nich nie jest bardzo intensywny. Wszystkie są lekko przygaszone, dlatego dobrze pasują do spokojnej jesiennej palety.

Ja zdecydowałam się na brąz, chociaż nie jest to taki typowy, głęboki czekoladowy odcień. Kolor jest znacznie jaśniejszy, stonowany i lekko wpada w szarość. Dzięki temu wygląda delikatniej i łatwo połączyć go z innymi barwami charakterystycznymi dla jesieni.

Bardzo podoba mi się również różowa wersja. To nie cukierkowy ani intensywny róż, tylko znacznie spokojniejszy, zgaszony odcień. Może być ciekawym sposobem na rozjaśnienie jesiennej garderoby, szczególnie gdy zaczynają w niej dominować czernie i ciemne brązy. Najbardziej neutralną opcją pozostaje szarość. Taki sweter sprawdzi się u osób, które lubią spokojną bazę i chcą później zmieniać charakter stroju dodatkami.