Plamy z tłuszczu mają wyjątkowy talent do pojawiania się na ubraniach, które akurat chciałyśmy założyć. Wystarczy kropla oliwy podczas gotowania, sos z obiadu albo masło, które spadnie z kanapki. Sama nieraz wrzucałam tak zabrudzoną rzecz prosto do pralki i dopiero po wysuszeniu zauważałam, że ślad nadal został. Z czasem przekonałam się, że przy tłustych zabrudzeniach najważniejsze jest to, co zrobimy jeszcze przed uruchomieniem pralki. Właśnie tutaj przydaje się stary, prosty sposób z mydłem.
Kernseife to niemieckie szare mydło o bardzo prostym składzie. Niepozorna kostka ma sporo zastosowań w domu
Nazwa „Kernseife” może brzmieć jak określenie specjalistycznego niemieckiego detergentu, ale chodzi po prostu o tradycyjne twarde mydło. W Polsce najłatwiej porównać je do znanego od lat szarego mydła. Klasyczne Kernseife powstaje z tłuszczów oraz ługu sodowego, a podczas produkcji oddzielany jest tak zwany rdzeń mydlany. W efekcie otrzymuje się twardą, trwałą kostkę o dobrych właściwościach myjących.
Zobacz także:
Warto jednak czytać skład. Nie każda kostka opisana jako szare mydło jest identyczna. Do sprzątania i prania najlepiej wybierać możliwie prostą wersję bez substancji natłuszczających, intensywnych zapachów i barwników. Dodatkowe tłuszcze, które mogą być mile widziane w kosmetycznym mydle do rąk, przy czyszczeniu tkanin niekoniecznie będą zaletą.
Kernseife zainteresowało mnie właśnie przez swoją prostotę. Zamiast kolejnej butelki preparatu przeznaczonego wyłącznie do jednego zadania mamy małą kostkę, którą można trzymać w łazience albo pralni. Nie zajmuje miejsca i nie trzeba jej wylewać na plamę w dużej ilości.
Czytaj także: Biorę z kuchni zamiast octu i czyszczę sitko w kranie. Warstwa kamienia znika bez wykręcania i zbędnego szorowania
Tłusta plama nie musi oznaczać mocnego odplamiacza. Kernseife najlepiej zastosować jeszcze przed praniem
fot: Borisenkov Andrei/GettyImages
Przy tłustych zabrudzeniach samo przepłukanie ubrania wodą zwykle nie wystarcza. Potrzebna jest substancja, która pomoże oderwać tłuszcz od włókien, a tak właśnie działa mydło. W dodatku świeże zabrudzenia warto usuwać możliwie szybko, zanim zdążą dobrze wniknąć w materiał.
Sposób jest bardzo prosty. Najpierw delikatnie zwilżam miejsce z plamą. Następnie biorę kostkę Kernseife i pocieram nią zabrudzenie tak, aby na materiale pojawiła się cienka warstwa mydła. Nie trzeba szorować tkaniny z całej siły. Wolę kilka delikatnych ruchów, szczególnie przy cieńszych ubraniach.
Mydło zostawiam na chwilę na materiale, a później ubranie piorę zgodnie z informacjami znajdującymi się na metce. Podobną metodę stosowania Kernseife zaleca niemiecka sieć DM. Plamę należy zwilżyć, potrzeć mydłem, pozostawić na pewien czas, a następnie wypłukać lub włożyć rzecz do pralki.
W moim przypadku najważniejsza okazała się właśnie zmiana kolejności. Kiedyś liczyłam, że pralka załatwi całą sprawę. Teraz tłusty ślad najpierw przygotowuję do prania, a dopiero później uruchamiam program.
Trzeba jednak uważać z delikatnymi materiałami. Zawsze warto sprawdzić zalecenia producenta ubrania oraz wykonać próbę w niewidocznym miejscu. Szczególnej ostrożności wymagają między innymi jedwab, wełna czy skóra. Co ważne, ubrania z widoczną tłustą plamą lepiej nie wkładać do suszarki. Wysoka temperatura może dodatkowo utrwalić zabrudzenie.
Kernseife przydaje się nie tylko podczas prania. Znalazłam dla tej kostki jeszcze 5 praktycznych zastosowań
Dopiero kiedy zainteresowałam się tym mydłem, zorientowałam się, że Kernseife ma znacznie więcej zastosowań niż tylko zapieranie ubrań. Jedna kostka może przydać się w kuchni, podczas większych porządków, a nawet przy pielęgnacji roślin. Oto 5 sposobów, które warto znać:
- Mycie tłustych powierzchni w kuchni. Kernseife dobrze radzi sobie z tłustymi zabrudzeniami, dlatego można wykorzystać ją podczas czyszczenia wybranych powierzchni kuchennych. Przy delikatnych materiałach najpierw zrobiłabym próbę w mało widocznym miejscu.
- Mycie naczyń. Wilgotną gąbkę lub szczotkę można potrzeć o kostkę, spienić mydło i umyć zatłuszczone naczynia. To proste zastosowanie szczególnie spodobało mi się wtedy, gdy nie chciałam otwierać kolejnej butelki płynu.
- Przygotowanie domowego środka do prania. Kernseife można zetrzeć na tarce i wykorzystać jako składnik domowej mieszanki do prania. Często łączy się ją między innymi z sodą do prania.
- Czyszczenie różnych powierzchni w domu. Roztwór przygotowany z mydła i wody może przydać się podczas zwykłych porządków, na przykład do czyszczenia wybranych stołów, podłóg czy wnętrza lodówki. W moim przypadku takie wielozadaniowe produkty mają jedną dużą zaletę, w szafce stoi po prostu mniej butelek.
- Pomoc przy mszycach na roślinach. Roztwór Kernseife z wodą bywa wykorzystywany również do walki z mszycami. Nanosi się go na zaatakowane części rośliny, jednak przed zastosowaniem na całej roślinie warto sprawdzić reakcję na kilku liściach.
Najbardziej przekonuje mnie właśnie ta uniwersalność. Nie traktowałabym Kernseife jako cudownego preparatu do wszystkiego, ale jako prostą kostkę, którą można wykorzystać na kilka różnych sposobów. Dzięki temu zamiast kupować osobny produkt do każdej drobnej czynności, najpierw sprawdzam, czy nie poradzi sobie z nią zwykłe szare mydło.

Obserwuj nas na Google







