Początek jesieni jest dla mnie najtrudniejszym momentem na ubieranie się. Rano potrafi być naprawdę chłodno, w ciągu dnia robi się cieplej, a wieczorem znowu najchętniej otuliłabym się kocem. Podobnie wygląda sytuacja w domu czy biurze, szczególnie zanim na dobre rozpocznie się sezon grzewczy. Z tego powodu coraz częściej stawiam na kilka lżejszych warstw zamiast jednego bardzo ciepłego ubrania. W razie potrzeby mogę coś zdjąć albo szybko narzucić na ramiona.

Kamizelka z Biedronki zastąpiła mi typową pikówkę. Mogę nosić ją pod kurtką, ale też w domu i pracy

Ostatnio podczas zakupów w Biedronce wyhaczyłam miękką, misiową kamizelkę. Od razu pomyślałam, że będzie ciekawą alternatywą dla typowych pikówek. Pikowane kamizelki najczęściej traktuję jako okrycie na zewnątrz i zamiennik kurtki w nieco cieplejsze dni. Ten model widzę natomiast w zupełnie innej roli.

Zobacz także:

Puszystą kamizelkę z Biedronki zamierzam nosić pod kurtką jako dodatkową warstwę na chłodniejsze dni. Jesienią takie rozwiązanie bardzo mi odpowiada, bo nie zawsze mam ochotę od razu wyciągać z szafy grube zimowe okrycie. Taki model zakrywa tułów, a brak rękawów sprawia, że bez problemu mogę narzucić na niego kurtkę.

Widzę dla niej zastosowanie również w pomieszczeniach. W chłodniejszy wieczór spokojnie posiedzę w niej w domu, zamiast od razu owijać się kocem. Zamierzam zabierać ją również do pracy. Zanim rozpocznie się sezon grzewczy, w biurze czasem robi mi się chłodno, szczególnie podczas kilku godzin spędzonych przy biurku. Wtedy dodatkowa miękka warstwa może okazać się naprawdę przydatna.

Gdy zobaczyłam cenę, właściwie przestałam się zastanawiać. Kamizelka z Biedronki kosztuje 49,99 zł. Jak na puszysty model, który wykorzystam na kilka różnych sposobów, to dla mnie naprawdę niewiele. Stwierdziłam więc, że biorę i już zaczęłam układać w głowie pierwsze stylizacje.

fot. biedronka.pl

Misiowa kamizelka jest miękka i ma swobodny krój. Jasny beż pięknie rozjaśnia jesienne stylizacje

Najbardziej podoba mi się oczywiście puszyste wykończenie. Kamizelka wygląda jak mięciutki miś i właśnie taki efekt chciałam uzyskać w jesiennych zestawach. Ma prosty, swobodny krój i nie posiada zapięcia, dlatego przód pozostaje otwarty, a całość lekko układa się na sylwetce. Wywijany kołnierz dodatkowo sprawia, że nie wygląda jak zwykła domowa narzutka.

Do wyboru są dwa warianty kolorystyczne: beżowy oraz czarny. Ja zdecydowałam się na jasny beż. Jesienią większość z nas automatycznie zaczyna sięgać po ciemniejsze barwy. W szafach pojawia się więcej czerni, bordo, brązów czy ciemnej zieleni. Jasna kamizelka może więc fajnie przełamać taką paletę i sprawić, że cała stylizacja nie będzie wyglądała zbyt ciężko.

Lubię też nosić jasne kolory blisko twarzy. Mam wrażenie, że nadają mi bardziej promiennego wyglądu i dodają trochę energii, co szczególnie doceniam podczas ponurych, jesiennych dni. Czarna wersja jest oczywiście bardzo uniwersalna, ale w mojej szafie podobnych ciemnych rzeczy już nie brakuje. Tym razem zdecydowanie bardziej przyda mi się coś jasnego.

Lidl też zachwyca modową ofertą. Zerknij na te wygodne jeansy: Dla jeansów z Lidla porzuciłam ukochane dresy welurowe. Są miękkie, nie upijają brzucha i nie opinają nóg

Kamizelkę na jesień będę nosić na kilka sposobów. Pasuje zarówno do spodni, jak i dzianinowej sukienki

Na co dzień zamierzam traktować tę kamizelkę przede wszystkim jako dodatkową warstwę. Najprostszy zestaw to jeansy, gładka bluzka z długim rękawem i puszysta kamizelka narzucona na wierzch. Chętnie połączę ją również ze spodniami garniturowymi. W takim wydaniu zamiast zwykłej bluzki mogę wybrać cienki sweter. Podoba mi się połączenie bardziej eleganckiego dołu z miękką, misiową górą, bo stylizacja nie wygląda wtedy zbyt formalnie.

Mam też pomysł na nieco bardziej kobiece wydanie. Myślę, że jasna kamizelka będzie świetnie wyglądała narzucona na dopasowaną dzianinową sukienkę. Prosta sukienka podkreśli sylwetkę, natomiast luźniejsza warstwa na górze nada całości swobodniejszego charakteru.

Najbardziej cieszy mnie właśnie liczba możliwości. Nie kupiłam kolejnej kamizelki, którą założę wyłącznie na spacer w konkretną pogodę. Ten model wykorzystam w domu, w pracy i pod kurtką, a do tego połączę go z ubraniami, które już mam w szafie. Właśnie takiego praktycznego jesiennego dodatku szukałam.