Kiedy temperatury przekraczają 30 stopni, moje mieszkanie bardzo szybko się nagrzewa. Najgorzej jest po południu, kiedy słońce świeci prosto przez okna i nawet otwarcie ich nic już nie daje. Klimatyzacji nie mam i szczerze mówiąc nie planuję jej montować, dlatego od kilku dni szukałam prostszego rozwiązania. W sobotę wybrałam się do Biedronki po wentylator, ale półka była całkowicie pusta. Zapytałam pracownicę sklepu, czy będzie jeszcze dostawa. Powiedziała mi, że przez falę upałów wszystkie wentylatory sprzedały się praktycznie od razu, ale na szczęście nowa partia ma pojawić się w poniedziałek. Wróciłam do sklepu i rzeczywiście wentylatory znowu były dostępne. Nie zastanawiałam się długo i od razu jeden wylądował w moim koszyku. Dzięki niemu mogłam przetestować popularny w sieci trik z butelką na upały. Działa cuda, wreszcie poczułam ulgę.
Pani z Biedronki powiedziała, że w weekend nie został ani jeden. Na szczęście jest nowa dostawa
Obecne w Polsce upały sprawiły, że wentylatory stały się jednym z najbardziej poszukiwanych produktów. Nic dziwnego, bo wiele osób nie ma klimatyzacji, a prosty wentylator pozwala przynajmniej odrobinę poprawić komfort podczas największych upałów.
Zobacz także:
Kiedy usłyszałam od pracownicy Biedronki, że w weekend wszystkie egzemplarze sprzedały się błyskawicznie, nie byłam specjalnie zaskoczona. Sama widziałam pustą półkę. Dobra wiadomość jest jednak taka, że od poniedziałku 29 czerwca sklepy otrzymały kolejną dostawę i ponownie można je kupić. Moją uwagę zwrócił szczególnie jeden.
Warto się jednak pospieszyć, bo przy takich temperaturach zainteresowanie jest naprawdę duże i podobna sytuacja może powtórzyć się bardzo szybko. Ja pojechałam rano specjalnie po otwarciu sklepu. Dzięki temu bez problemu udało mi się kupić wypatrzony wcześniej wentylator, zanim zrobiło się większe zamieszanie.
Wentylator z Biedronki kosztuje 79,90 zł. Ma trzy prędkości i regulację nachylenia
Model marki Hoffen kosztuje 79,90 zł i jak na swoją cenę ma naprawdę sporo przydatnych funkcji. To klasyczny wentylator stojący wyposażony w trzystopniową regulację siły nawiewu, dzięki czemu można dopasować jego pracę do aktualnej temperatury i własnych preferencji.
Urządzenie ma również regulację kąta nachylenia oraz funkcję oscylacji do 75 stopni, dzięki której chłodne powietrze rozprowadzane jest po większej części pomieszczenia. Producent zastosował także praktyczny uchwyt do przenoszenia, dlatego bez problemu można przenieść wentylator z salonu do sypialni czy kuchni.
fot. biedronka.pl
Wentylator ma moc 45 W, przewód zasilający o długości 1,5 metra i objęty jest trzyletnią gwarancją. Dostępny jest również w białej wersji kolorystycznej. To prosty model bez zbędnych dodatków, ale właśnie takie urządzenia podczas upałów sprawdzają się najlepiej.
Zrobiłam prosty trik z zamrożoną butelką. Powietrze z wentylatora od razu wydawało się chłodniejsze. Ulga w upały
Po powrocie do domu przypomniałam sobie o sposobie, który od lat pojawia się podczas każdej fali upałów. Wystarczy zamrozić dużą butelkę z wodą i ustawić ją tuż przed pracującym wentylatorem. Przepływające powietrze ochładza się od zimnej powierzchni butelki i sprawia wrażenie zdecydowanie przyjemniejszego niż zwykły nawiew.
Nie jest to oczywiście zamiennik klimatyzacji i nie obniży temperatury w całym mieszkaniu o kilka stopni. Taki trik może jednak poprawić komfort siedzenia przy biurku, oglądania telewizji czy odpoczynku na kanapie. U mnie najlepiej sprawdziła się półtoralitrowa butelka z zamrożoną wodą ustawiona na misce, która zbiera skraplającą się wodę.
Ten domowy sposób również może cię zainteresować: Tak robią na południu Europy. „Włoski” trik nic nie kosztuje, a w mieszkaniu jest chłodniej
Oprócz tego staram się zasłaniać okna od strony południowej już rano. Otwieram je dopiero późnym wieczorem. Wyłączam też niepotrzebne urządzenia elektryczne, które dodatkowo nagrzewają mieszkanie. W połączeniu z wentylatorem takie proste metody naprawdę pomagają przetrwać największe upały bez konieczności montowania klimatyzacji. Jeśli więc planujesz zakup wentylatora w Biedronce, warto się pospieszyć. Po tym, co wydarzyło się w weekend, kolejne dostawy również mogą szybko zniknąć z półek.

Obserwuj nas na Google







