Uwielbiam ubrania, które wyglądają na znacznie droższe, niż są w rzeczywistości. Jeszcze większą satysfakcję daje mi moment, kiedy znajduję taki sam fason za ułamek ceny. Nie spodziewałam się, że w popularnej sieciówce znajdę coś, czego szukałam od wielu tygodni w markowych sklepach. Cóż, znów przydała się rada dobrej koleżanki.
Dżinsy, które optycznie wydłużają sylwetkę. Ten fason można nosić przez cały rok
Widzę, że fason dżinsów wild leg nie wychodzi z mody. Początkowo myślałam, że są takie sobie - workowate i niby za duże. Ale dopiero kiedy sama zaczęłam je przymierzać, zrozumiałam, skąd bierze się ich fenomen. Wysoki stan pięknie podkreśla talię, a szeroka nogawka sprawia, że sylwetka nabiera lekkości. Fason świetnie maskuje masywniejsze uda i łydki. Zamiast opinać nogi, miękko układa się na sylwetce i pozwala na swobodę ruchów. Efekt, jaki dają, trudno porównać z klasycznymi rurkami. Proporcje sylwetki wyglądają zupełnie inaczej. Talia wydaje się wyżej, biodra są bardziej harmonijne, a nogi wydłużają się i wyglądają jak u modelki na wybiegu. Nawet przy płaskich butach sylwetka wygląda na smuklejszą, a kiedy zakładam sandały na niewielkim obcasie albo botki z ukrytą platformą, efekt robi jeszcze większe wrażenie.
Zobacz także:
Czytaj też: Wyprzedaż letnich butów w CCC. Za lakierowane klapeczki zapłaciłam 55,99 zł zamiast 179,99 zł. Łap, póki są
Ogromnym plusem jest też uniwersalność. Takie spodnie będę nosić przez cały rok. Latem wystarczy prosty top albo lniana koszula i sandały. Jesienią dokładam sweter, loafersy lub botki. Zimą świetnie wyglądają z krótką puchówką albo eleganckim płaszczem, a wiosną pasują zarówno do trampek, jak i balerin. Lubię ubrania, które można nosić przez cały rok i dowolnie stylizować. Są ekonomicznie i ograniczają konieczność kupowania kolejnych modeli.
Marzyłam o długich nogach. Byłam gotowa sporo wydać
Od kilku tygodni miałam otwartą kartę z modelem Lee Stella Wide Leg na Zalando. Za każdym razem oglądałam zdjęcia i dochodziłam do wniosku, że właśnie takich spodni potrzebuję. Jasny denim, wysoki stan i szerokie nogawki wyglądały dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam. Problem polegał na tym, że za ten model trzeba było zapłacić około 400 zł. Im dłużej się zastanawiałam, tym bardziej próbowałam przekonać samą siebie, że może raz warto tyle wydać.
Na szczęście odezwała się koleżanka. Wspomniała mimochodem, że Reserved właśnie mocno przecenił swoje jeansy i żebym koniecznie zajrzała do sklepu internetowego. Weszłam na stronę właściwie tylko z ciekawości i dosłownie po chwili zobaczyłam model, który wyglądał niemal identycznie. Najpierw spojrzałam na zdjęcia. Potem porównałam fason, wysokość stanu i szerokość nogawek. Im dłużej oglądałam oba modele, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że wizualnie są do siebie zaskakująco podobne. Reserved oferował dokładnie ten klimat, którego szukałam od dawna, tylko że bez metki znanej marki. I jak się okazało 8 x taniej. tak, to nie żart. Te dżinsy kosztują 59,99 zł.
Fot. zalando.pl, reserved.com
Dżinsy z czystej bawełny są przewiewne. Noszę je do wszystkiego
Kiedy przeczytałam, że spodnie zostały uszyte z czystej bawełny, kliknęłam „dodaj do koszyka". Od dawna uważam, że denim bez sztucznych domieszek zdecydowanie lepiej sprawdza się w codziennym noszeniu. Materiał oddycha, jest przyjemny dla skóry i dobrze zachowuje swój fason nawet po wielu godzinach. Lubię też to, że takie spodnie nie wymagają ode mnie szczególnej troski. Pierze się je na uniwersalnym programie i nawet nie trzeba prasować, wystarczy je dobrze rozwiesić.
Najbardziej cieszę się jednak z efektu, jaki widzę w lustrze. Wysoki stan i szerokie nogawki sprawiają, że sylwetka wygląda lekko, proporcjonalnie i smukło. Mam wrażenie, że nogi nagle się wydłużyły, a ubranie robi dokładnie to, czego oczekuję od dobrze skrojonych jeansów. Zakładam je do prostego T-shirtu, marynarki, krótkiego kardiganu, koszuli czy lekkiego swetra i za każdym razem wyglądają równie dobrze. Jestem zadowolona. Udało mi się sporo zaoszczędzić i znalazłam fason, który prawdopodobnie zostanie ze mną na wiele sezonów.
Obserwuj nas na Google







