GUS opublikował szczegółowy raport dotyczący sytuacji demograficznej w Polsce do 2024 roku. Jednym z głównych tematów są rozwody – zarówno ich liczba, jak i geograficzne zróżnicowanie. Z danych wynika, że decyzje o rozstaniu zapadają zdecydowanie częściej w miastach niż na wsiach, a pewne regiony i miejscowości wyraźnie odstają od średniej krajowej. Na niechlubnym pierwszym miejscu znalazł się Kraków – to tam w przeliczeniu na 1000 mieszkańców rozwodów było najwięcej.

GUS: Kraków miastem z najwyższym współczynnikiem rozwodów w Polsce

Według najnowszej analizy Głównego Urzędu Statystycznego, w 2024 roku zawarto ponad 135 tysięcy małżeństw, a jednocześnie zakończyło się ponad 57 tysięcy związków. To o 600 więcej niż w roku poprzednim. Choć liczba rozwodów wciąż nie osiąga poziomów sprzed pandemii, trend wzrostowy jest zauważalny. Średni współczynnik rozwodów dla całej Polski wyniósł 1,5 promila – czyli 1,5 rozwodu na 1000 mieszkańców.

Zobacz także:

Tymczasem w Krakowie wskaźnik rozwodów osiągnął poziom 2,5 promila. To oznacza, że w stolicy Małopolski rozwodzi się znacznie więcej par niż w jakimkolwiek innym dużym mieście w Polsce. Dla porównania – drugie miejsce zajął Chełm z wynikiem 2,4, a trzecie miejsce przypadło m.in. Tychom, Suwałkom i Olsztynowi (2,3). To zaskakujące, biorąc pod uwagę, że Kraków często postrzegany jest jako konserwatywne i rodzinne miasto.

Warto zaznaczyć, że ogólny trend wskazuje na większą skłonność do rozwodów w województwach zachodnich i północnych, podczas gdy w regionach południowo-wschodnich Polacy częściej trwają w związkach, nawet jeśli nie są one udane. Miasta przyciągają młodych, dynamicznych ludzi, ale i bardziej liberalne podejście do relacji. W efekcie częściej podejmowana jest decyzja o zakończeniu nieudanego małżeństwa.

Dlaczego mieszkańcy miast częściej się rozwodzą? GUS pokazuje różnice między miastem a wsią

Różnice między miastem a wsią są wyraźne i – jak pokazują dane GUS – coraz bardziej się pogłębiają. W miastach współczynnik rozwodów jest niemal trzykrotnie wyższy niż na terenach wiejskich. Podobna tendencja dotyczy separacji – tutaj różnica jest dwukrotna. Powód? Mieszkańcy miast częściej żyją w pośpiechu, mają większy dostęp do porad prawnych i psychologicznych, częściej też nie godzą się na kompromisy za wszelką cenę.

Rozwody nie dotyczą wyłącznie młodych małżeństw. Średni staż par, które decydują się na rozstanie, przekracza 15 lat. To znak, że decyzja o rozwodzie często zapada po długim czasie niezadowolenia z relacji. Eksperci wskazują również na wpływ sytuacji ekonomicznej, rosnącej niezależności finansowej kobiet oraz zmieniających się norm społecznych.

W latach 90. rozwód był powodem rozpadu około 20 proc. małżeństw. Dziś to już 27 proc. Co więcej, mimo że liczba zawieranych małżeństw spada – w 2024 roku było ich o niemal 10 tysięcy mniej niż rok wcześniej – to liczba rozwodów rośnie. To kolejny dowód na zmieniające się podejście Polaków do relacji i małżeństwa jako instytucji.