Coraz więcej osób szuka dziś sposobów na ochłodzenie balkonów i tarasów bez montowania drogich markiz. Szczególnie problematyczne są balkony od strony południowej, które przez wiele godzin są wystawione na intensywne słońce. Sama co roku miałam dokładnie ten sam problem. W mieszkaniu robiło się duszno, a balkon zamiast być miejscem odpoczynku zamieniał się w rozgrzaną patelnię. Wystarczyło kilka naprawdę ciepłych dni i nie dało się tam spokojnie wypić kawy czy usiąść z książką. Właśnie dlatego zaczęłam szukać prostego rozwiązania, które nie kosztowałoby fortuny, a jednocześnie faktycznie ograniczało nagrzewanie przestrzeni. I właśnie wtedy trafiłam na żagiel przeciwsłoneczny z Lidla.
Południowe balkony latem zamieniają się w saunę. Polacy szukają sposobów na ochłodzenie
Upały w Polsce są coraz bardziej odczuwalne, szczególnie w mieszkaniach w blokach. Najgorzej mają osoby posiadające balkony od strony południowej albo zachodniej, gdzie słońce potrafi operować praktycznie przez cały dzień.
Zobacz także:
W takich warunkach bardzo szybko nagrzewają się płytki, ściany, balustrady i meble balkonowe. Wieczorem temperatura często nadal utrzymuje się na wysokim poziomie, przez co trudno odpocząć na świeżym powietrzu. Nic dziwnego, że coraz więcej osób szuka prostych sposobów na stworzenie choć odrobiny cienia.
Ogromną popularnością cieszą się dziś różnego rodzaju maty osłonowe, zasłony balkonowe, rolety zewnętrzne oraz właśnie żagle przeciwsłoneczne. Sama od dłuższego czasu przeglądałam różne rozwiązania, ale większość albo kosztowała fortunę, albo wyglądała mało estetycznie. Chciałam czegoś prostego, co faktycznie ograniczy nagrzewanie balkonu, a przy okazji będzie wyglądało lekko i nowocześnie.
I właśnie wtedy trafiłam w Lidlu na żagiel przeciwsłoneczny, który od razu zwrócił moją uwagę. Już po pierwszych naprawdę gorących dniach wiedziałam, że to był jeden z lepszych zakupów na ten sezon.
Zawsze miałam „piekarnik” na balkonie. Ten żagiel przeciwsłoneczny z Lidla wszystko zmienił
Mój balkon latem nagrzewał się tak mocno, że czasami trudno było dotknąć stolika albo usiąść na krześle bez poduszki. Najgorsze były popołudnia. Słońce świeciło prosto na balkon przez kilka godzin i cała przestrzeń momentalnie zamieniała się w prawdziwy piekarnik.
W tym roku postanowiłam w końcu coś z tym zrobić i kupiłam żagiel przeciwsłoneczny LIVARNO® z Lidla. Kosztował tylko 39,99 zł, więc uznałam, że warto spróbować. Żagiel ma wymiary 300 x 200 cm i wykonany jest z odpornej na warunki atmosferyczne tkaniny HDPE. Producent podaje, że blokuje aż 85% światła. Naprawdę czuć różnicę.
fot. lidl.pl
Wybrałam wersję beżową, bo wygląda bardzo lekko i pasuje praktycznie do każdego balkonu albo tarasu. Ogromnym plusem okazał się też sam montaż. W zestawie znajduje się linka napinająca, a wzmocnione krawędzie sprawiają, że całość dobrze się trzyma nawet przy większym wietrze.
Po zamontowaniu żagla temperatura na balkonie od razu stała się dużo bardziej znośna. Można spokojnie usiąść z kawą albo popracować przy stoliku bez uczucia, że siedzi się w pełnym słońcu.
Różnicę zauważyły też moje rośliny. Kwiaty dużo wolniej przesychają, ziemia nie nagrzewa się tak szybko, a cały balkon wygląda bardziej przytulnie. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że taki prosty dodatek aż tak poprawił komfort korzystania z balkonu.
Te rozwiązania też świetnie sprawdzają się podczas upałów. Balkon staje się dużo przyjemniejszy
Żagiel przeciwsłoneczny to tylko jedno z rozwiązań, które pomagają przetrwać największe upały. Bardzo dobrze sprawdzają się również jasne maty balkonowe, które odbijają część promieni słonecznych i ograniczają nagrzewanie przestrzeni.
Coraz więcej osób ustawia też na balkonach wysokie rośliny w dużych donicach. Bambusy, trawy ozdobne czy większe krzewy tworzą naturalny cień i dodatkowo poprawiają mikroklimat.
Ta oferta również może cię zainteresować: Szok, ile prądu oszczędza ten panel. Kupiłam na balkon i ROD-os, odkrycie sezonu w Action
Świetnym pomysłem są także lekkie zasłony balkonowe albo przewiewne firany zewnętrzne. Dzięki nim balkon wygląda bardziej przytulnie, a słońce nie świeci bezpośrednio na meble. Sama zauważyłam, że kilka prostych zmian potrafi całkowicie odmienić balkon latem. Z miejsca, którego unikałam podczas upałów, zrobiła się przestrzeń, w której naprawdę da się odpocząć.









