Nie szukałam luksusowego hotelu ze strefą spa ani modnego resortu z basenem. Tym razem marzyło mi się miejsce, w którym rano budzi śpiew ptaków, a wieczorem słychać tylko szum drzew i plusk jeziora. Tak trafiłam do Latowiska – niewielkiego kompleksu drewnianych domków ukrytych wśród lasów. Już po pierwszym dniu wiedziałam, że to jedno z tych miejsc, do których chce się wracać.

Od pierwszej chwili poczułam klimat dawnych wakacji. Tutaj nikt nie udaje luksusu i właśnie to zachwyca

Kiedy skręciłam z głównej drogi, miałam wrażenie, że czas zaczął płynąć wolniej. Zamiast wielkich parkingów, apartamentowców i głośnych promenad zobaczyłam drewniane domki schowane między wysokimi sosnami. Pachniało żywicą, lasem i nagrzaną słońcem ziemią. Wszystko wyglądało dokładnie tak, jak pamiętałam z wakacji spędzanych w dzieciństwie – tylko w znacznie bardziej dopracowanej wersji.

Zobacz także:

Domki mają prosty, oldschoolowy charakter, ale nie brakuje w nich wygody. Drewno, naturalne materiały i duże tarasy sprawiają, że większość dnia chce się spędzać na świeżym powietrzu. Zamiast siedzieć przed telewizorem, piłam poranną kawę wśród drzew i obserwowałam, jak promienie słońca przebijają się przez korony sosen. Wieczorami wystarczyło usiąść z książką albo rozpalić ognisko. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio tak szybko przestałam zerkać na telefon.

Największe wrażenie zrobił na mnie spokój, którego brakuje na dużych kąpieliskach. Nie było głośnej muzyki, tłumu ludzi ani ciągłego pośpiechu. Nawet jeśli na terenie ośrodka wypoczywały inne osoby, każdy miał swoją przestrzeń. To jedno z tych miejsc, w których naprawdę można odpocząć od codziennego hałasu.

fot. Adobe Stock | Patryk Michalski

Jezioro było kilka kroków od domku. Kajaki i SUP-y sprawiły, że trudno było usiedzieć na miejscu

Największym atutem Latowiska okazało się położenie nad Jeziorem Bielsko. Woda była zaskakująco przejrzysta, a otaczające lasy odbijały się w jej tafli niemal jak w lustrze. Już pierwszego dnia wskoczyłam do kajaka, a następnego spróbowałam pływania na desce SUP. Nawet jeśli wcześniej nie miało się z tym do czynienia, spokojna tafla jeziora bardzo ułatwia naukę.

Ogromnym plusem jest to, że sprzęt wodny jest dostępny na miejscu. Nie trzeba wozić własnego kajaka ani szukać wypożyczalni w okolicy. Wystarczy kilka minut i można wypłynąć na wodę. To świetny sposób, by zobaczyć okolicę z zupełnie innej perspektywy i znaleźć niewielkie, ciche zatoczki ukryte między drzewami.

Jeżeli szukasz ciekawego miejsca na wakacyjny wypad, to też może cię zainteresować: Sekret polskiego wybrzeża schowany pod ziemią. Ta atrakcja wprawia turystów w osłupienie

Jeśli ktoś nie przepada za aktywnym wypoczynkiem, równie dobrze może spędzić dzień na pomoście albo niewielkiej plaży. Ja najbardziej polubiłam poranki, kiedy jezioro było niemal idealnie gładkie, a wokół panowała absolutna cisza. Trudno uwierzyć, że takie miejsce znajduje się zaledwie kilka godzin jazdy od wielu dużych miast.

Domki nad jeziorem przypomniały mi, czym naprawdę są wakacje. Nie chodzi o atrakcje, ale o atmosferę

Domki nad jeziorem nie próbują konkurować z ogromnymi kompleksami hotelowymi. Nie znajdziesz tu aquaparku, animacji od rana do wieczora ani głośnych imprez. Zamiast tego dostajesz coś znacznie cenniejszego – kontakt z naturą i możliwość zwolnienia tempa. Spacer po lesie, kawa na tarasie, zachód słońca nad jeziorem czy wieczorne ognisko okazały się najlepszym planem dnia.

W okolicy Białego Boru również nie brakuje miejsc, które warto odwiedzić. Samo miasteczko zachęca spokojną atmosferą i położeniem wśród lasów oraz jezior, a miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą wybrać się na piesze lub rowerowe wycieczki po okolicznych trasach. Niedaleko znajdują się także kolejne malownicze jeziora oraz rozległe tereny Pojezierza Drawskiego, które sprzyjają spacerom, obserwacji przyrody i wypoczynkowi z dala od tłumów. To świetne uzupełnienie pobytu dla osób, które lubią odkrywać mniej znane zakątki Polski.

Wyjeżdżając z Latowiska, miałam wrażenie, że odpoczywałam znacznie dłużej niż kilka dni. To miejsce nie zachwyca przepychem ani luksusem, ale ma coś, czego coraz trudniej szukać w popularnych kurortach – autentyczny klimat. Drewniane domki, zapach sosnowego lasu, czyste jezioro i możliwość wypłynięcia kajakiem o świcie sprawiają, że łatwo zapomnieć o codziennych obowiązkach. Jeśli szukasz spokojnych wakacji blisko natury, trudno o lepszy adres.