Nie lubię przepłacać, dlatego zdecydowanie wolę szukać okazji w takich sklepach jak Pepco, Action czy Sinsay. Często trafiam na prawdziwe perełki, a ostatnio miałam ogrom szczęścia, bo udało mi się wyhaczyć idealny łańcuch solarny na mój niewielki balkon. Daje przyjemne światło wieczorem i w nocy, a w dzień wygląda zupełnie jak żywe kwiaty, a konkretnie róże. To idealne uzupełnienie do żywych kwiatów, których nie brakuje w tej niewielkiej przestrzeni. Uwielbiam takie aranżacje. 

Łańcuch solarny z Pepco skradł moje serce. To ideał na mały balkon 

Na moim balkonie królują żywe rośliny. Uważam, że tworzą świetny klimat na tej niewielkiej przestrzeni. Jest to przedłużenie mojego mieszkania, dlatego dbam tutaj o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. Skupiam się na tym, żeby dodatki wspaniale się ze sobą komponowały. Znaczenie ma dla mnie to, aby balkon zapewniał mi prywatność, żebym mogła spędzać tam wieczory, czytając książkę. Niedawno w Jysk kupiłam piękne lampiony, do których wkładam świeczki i napawam się półmrokiem. A teraz w Pepco dorwałam to cudeńko. 

Zobacz także:

Łańcuch solarny z różami z Pepco pięknie mieni się kolorami. Oplotłam girlandę świetną wokół barierki na balkonie i teraz każdy zwraca na to uwagę. W dzień dekoracja wygląda jak żywe kwiaty, a nocą zamienia się w piękny spektakl świetlny. Ostatnio sąsiadka zapytała się mnie, co to za kwiaty, które tak pięknie kwitną i co wokół nich oplotłam. Kiedy jej wyjaśniłam, że to sztuczna ozdoba z Pepco, zrobiła wielkie oczy. Nie mogła w to uwierzyć. A jaką miała minę, kiedy wyjawiłam, że za solary zapłaciłam tylko 30 zł. Była w szoku i od razu sama pobiegła po swoje. Bała się, że jej wykupią. 

fot. pepco.pl

Moja mama też kupiła sobie te solary. Ona używa ich na tarasie

Moi rodzice mieszkają na wsi w domku jednorodzinnych. Moja mama również bardzo dba o aranżację przestrzeni i skupia się na tym, żeby wszystkie ze sobą odpowiednio współgrało. Kiedy zobaczyła u mnie ten łańcuch solarny w kształcie róż, natychmiast wyobraziła go sobie na swoim tarasie. Kupiła od razu dwie sztuki i oplotła wokół kolumn, obok zestawu wypoczynkowego. Idealnie współgrają z bajerem z Sinsay. Dorwała go zanim się wyprzedał i teraz jej taras świeci jak w zaczarowanym ogrodzie. Mama ma też sporo donic z żywymi kwiatami i już planuje kolejne aranżacje z użyciem tych solarów. Uważa, że można je bez trudu opleść wokół nawet dużych donic, a całość wtedy prezentuje się wprost zjawiskowo. Sama muszę spróbować i chyba jutro kupię sobie kolejny zestaw, żeby nieco pokombinować. 

Sporym atutem tego łańcucha świetlnego jest fakt, że w ciągu dnia panel solarny zbiera energię słoneczną, a po zmroku lampki automatycznie się rozświetlają. To spora oszczędność prądu. Konstrukcja całości jest elastyczna, a łańcuch bez trudu można owinąć wokół różnych powierzchni, np. balustrady, donic albo pergoli. Kilka chwil i oryginalna aranżacja gotowa.