Sztyft pod oczy pomaga walczyć z tak zwanymi oczami pandy. Ten problem szczególnie często dotyczy dojrzałych kobiet

Moja mama od lat żartuje, że czasami budzi się z tak zwanymi oczami pandy. To określenie doskonale oddaje sytuację, gdy pod oczami pojawiają się wyraźne cienie, a spojrzenie wygląda na zmęczone nawet po dobrze przespanej nocy. Wiele kobiet zna ten problem bardzo dobrze. Wystarczy stresujący okres, kilka krótszych nocy albo zwykłe zmiany zachodzące w skórze wraz z wiekiem.

Z biegiem lat okolica oczu staje się cieńsza i bardziej delikatna. Skóra traci jędrność, a cienie czy oznaki zmęczenia często stają się bardziej widoczne niż kiedyś. Właśnie dlatego moja mama zwraca coraz większą uwagę na kosmetyki przeznaczone do tej części twarzy. Nie szuka cudownych rozwiązań obiecujących odjęcie dwudziestu lat, ale produktów, które pomagają wyglądać świeżej i bardziej promiennie na co dzień.

Zobacz także:

Najbardziej podoba mi się jej podejście do pielęgnacji. Zamiast kupować kolejne drogie nowości, stawia na kosmetyki, które rzeczywiście odpowiadają na konkretne potrzeby. Kiedy więc zobaczyła nowość z Action przeznaczoną właśnie do okolic oczu, od razu zainteresowała się nią bardziej niż kolejnym kremem czy serum. Jak się później okazało, była to bardzo dobra decyzja.

Sztyft pod oczy z Action od razu trafił do koszyka mojej mamy. Niska cena sprawiła, że kupiła więcej niż jedną sztukę

Jedna zwykła wizyta w sklepie wystarczyła, żeby ten kosmetyk zwrócił jej uwagę. Podczas zakupów w Action zauważyła nowość marki Skin Bliss i od razu podeszła bliżej. Opakowanie wyglądało świeżo i przyjemnie, a sam produkt został stworzony specjalnie z myślą o okolicach oczu. Mama przyznała później, że już wtedy przeczuwała, że wiele kobiet zainteresuje się tym kosmetykiem.

Największe zaskoczenie przyszło jednak chwilę później. Gdy spojrzała na cenę, aż się uśmiechnęła. Sztyft pod oczy z Action kosztuje zaledwie 4,49 zł. Właśnie dlatego nie zastanawiała się długo. Stwierdziła, że za takie pieniądze warto dać mu szansę. Zamiast jednej sztuki do koszyka trafiło od razu kilka. Mama dobrze wie, jak szybko znikają interesujące nowości z Action. Szczególnie dotyczy to produktów kosmetycznych, które zdobywają popularność dzięki niskiej cenie i praktycznemu zastosowaniu. Już przy kasie zauważyła, że inne klientki również oglądały ten produkt z dużym zainteresowaniem.

fot. action.com

Dużym plusem okazał się także sam format kosmetyku. Niewielki sztyft o wadze 5,5 g bez problemu mieści się w torebce, kosmetyczce czy nawet kieszeni kurtki. Dzięki temu można mieć go zawsze pod ręką, co moja mama bardzo sobie ceni podczas wyjazdów i codziennych obowiązków.

Zerknij też na ten hit z Rossmanna: Jak to nawilża i opala skórę, to brak słów. Hit dla bladziochów daje efekt w 1h, jest w Rossmannie

Kosmetyki z Action robią wrażenie. Sztyft dostępny jest nie w jednym, a w kilku wariantach

Producent przygotował kilka wariantów tego produktu. Dzięki temu każda osoba może wybrać wersję najlepiej dopasowaną do swoich potrzeb. Pierwszy wariant działa jak baza pod makijaż i ma pomagać w przygotowaniu okolic oczu przed wykonaniem codziennego makijażu. To propozycja dla osób, którym zależy na gładszym wyglądzie skóry i lepszej trwałości kosmetyków nakładanych później.

Duże zainteresowanie wzbudza także wersja z kofeiną. Trudno się temu dziwić, ponieważ właśnie kofeina często kojarzona jest z pobudzeniem i odświeżeniem zmęczonego spojrzenia. To właśnie ten wariant najmocniej nawiązuje do problemu tak zwanych oczu pandy, z którym zmaga się wiele kobiet. Mama sięgnęła po niego w pierwszej kolejności.

Dostępna jest również wersja nawilżająca wzbogacona składnikami pielęgnacyjnymi. Producent informuje o obecności kwasu hialuronowego oraz witaminy E, które mają wspierać codzienną pielęgnację delikatnej skóry wokół oczu. Wszystkie warianty mają działać odświeżająco i orzeźwiająco, dlatego trudno się dziwić, że nowość wzbudza coraz większe zainteresowanie klientek.