Chłodniejsze poranki coraz częściej przypominają mi, że lato dobiegło końca. W domu od razu zaczynam wtedy sięgać po cieplejszy szlafrok, grubsze skarpetki i miękkie kapcie. Nie lubię jednak zbyt mocno zabudowanych butów domowych, szczególnie na początku jesieni. Wolę coś lżejszego, co zapewnia stopom trochę ciepła, ale nadal daje im swobodę. Podczas ostatnich zakupów spożywczych znalazłam w Biedronce dokładnie taki model.

Kapcie z Biedronki wyhaczyłam podczas zwykłych zakupów. Mięciutki model od razu wydał mi się idealny na początek jesieni

Ostatnio wybrałam się do Biedronki na codzienne zakupy. Przechadzając się między alejkami, jak zwykle zajrzałam też do koszy z sezonowymi produktami. Moją uwagę od razu przyciągnęły puszyste klapki. Wzięłam je do ręki i pomyślałam, że właśnie czegoś takiego potrzebuję na nadchodzącą jesień.

Zobacz także:

Spodobało mi się przede wszystkim to, że kapcie z Biedronki nie są całkowicie zabudowane. Palce pozostają odkryte, a jednocześnie szeroki, miękki pas otula górną część stopy. Dla mnie to dobry kompromis na okres przejściowy. Nie potrzebuję jeszcze typowych zimowych bamboszy, ale chodzenie po domu w zwykłych, cienkich klapkach powoli przestaje być przyjemne.

Do wyboru miałam dwa kolory, jasny oraz ciemniejszy beż. Zdecydowałam się na jasną wersję, bo wygląda delikatnie i pasuje do domowych ubrań, po które najczęściej sięgam. Na żywo kapcie prezentowały się bardzo przyjemnie, dlatego długo się nie zastanawiałam.

Cena tylko utwierdziła mnie w decyzji. Za klapki zapłaciłam 29,99 zł. Uważam, że jak za porządne, puszyste kapcioszki na jesień to naprawdę niewiele. Tym bardziej że nie chodzi tutaj wyłącznie o wygląd. Kilka praktycznych szczegółów sprawiło, że szybko wylądowały w moim koszyku.

fot. biedronka.pl

Puszyste kapcie wyglądają jak mięciutki baranek. Korkowa, antypoślizgowa podeszwa robi różnicę

Najbardziej charakterystycznym elementem klapek jest szeroki, puszysty pas na górze. Materiał przypomina mi mięciutkiego baranka i właśnie przez to kapcie wyglądają tak przytulnie. Pod stopą również znajduje się miękkie wykończenie, więc całość jest przyjemna podczas chodzenia po domu.

Moją uwagę zwróciła też korkowa podeszwa. Lubię takie rozwiązanie w domowych klapkach, bo sprawia, że nie wyglądają jak typowe miękkie bambosze. Mimo solidniejszej podstawy same kapcie są bardzo lekkie. Mogę chodzić w nich po mieszkaniu przez cały dzień i nie mam wrażenia ciężkich butów na stopach. Bardzo ważne jest dla mnie również to, że podeszwa jest antypoślizgowa. Zwracam na to uwagę nie tylko w obuwiu na zewnątrz, ale też właśnie w kapciach.

Warto zerknąć również na te mokasyny z CCC: Do trencza, jeansów i dzianinowej sukienki. Te mokasyny wyglądają jak z drogiego obuwniczego, a wyrwałam je za bezcen w CCC

W Biedronce znalazłam też bardziej zabudowane kapcie. Zwierzęce motywy wyglądają wyjątkowo uroczo

W Biedronce wypatrzyłam jeszcze jeden model, ale utrzymany w zupełnie innym stylu. Te kapcie mają już zakryte palce i zdecydowanie bardziej przypominają klasyczne jesienne bambosze. Na przodzie pojawiają się duże zwierzęce grafiki, więc całość wygląda bardzo uroczo i nieco bardziej zabawnie.

fot. biedronka.pl

Do wyboru są trzy motywy. Szary wariant ozdobiono kotkiem, na różowym pojawia się wiewiórka, natomiast beżowy ma kapibarę z serduszkiem. Różnią się także dostępne rozmiary. Kapcie z kotkiem występują w rozmiarach od 37 do 39, z kapibarą od 37 do 40, natomiast wariant z wiewiórką od 38 do 40. Wszystkie mają antypoślizgową podeszwę.

Ten model kosztuje 24,99 zł, czyli jest nawet tańszy od klapek, które kupiłam. Przez chwilę zastanawiałam się nad nim, bo na chłodniejsze dni zakryte palce z pewnością mają swoje zalety. Ostatecznie zostałam jednak przy jasnych, odkrytych kapciach. Na początek jesieni bardziej odpowiada mi ich lekka forma.