Ciechocinek jest ceniony nie tylko za tradycję, ale przede wszystkim za niepowtarzalny mikroklimat, który tam panuje. Sprzyja on zdrowiu i regeneracji. Ludzie jeżdżą tam od lat, żeby poprawić swoje zdrowie i kondycję. W mieście znajdują się tężnie solankowe, które wspierają oddychanie, a więc spacery w tym zakątku poprawiają samopoczucie. Powietrze jest nasycone minerałami takimi jak brom, jod, wapń oraz magnez. To nie tylko wspiera drogi oddechowe, ale również ogólną odporność organizmu. Moja babcia od dawna planowała wyjazd do sanatorium. Rozglądała się jednak za innym kierunkiem. Najszybciej złapała termin w Ciechocinku i dziś nie żałuje. Mówi, że było świetnie. 

Sanatorium na NFZ w Ciechocinku. Babcia mówi, że na pewno tam wróci 

Babcia uwielbia przebywać na świeżym powietrzu, a więc skorzystała z tego również podczas pobytu w sanatorium na NFZ. Ciechocinek zachwycił ją powolnym tempem życia. Na co dzień to kobieta niezwykle aktywna, która dorabia sobie na emeryturze. Zależało jej zatem na tym, żeby odpocząć od tego biegu. Kontakt z naturą sprzyja regeneracji psychicznej, a więc po kilku dniach babcia była wyciszona i odzyskała wewnętrzną równowagę. 

Zobacz także:

Wcześniej narzekała na bóle kręgosłupa i stawów. Skorzystała z zabiegów rehabilitacyjnych oraz masaży, dzięki czemu się zregenerowała. Do domu wróciła niezwykle odprężona, jakby była zupełnie inną osobą. Powróciły jej dawne siły witalne. Ogromne wrażenie zrobiły na niej tężnie solankowe. Zbudowane z drewna i wypełnione gałązkami tarniny wyglądają imponująco. Miasteczko nie jest duże, a w wolnych chwilach, babcia zwiedzała. Mówi, że część osób korzystała nawet z usług przewodnika. Ona tym razem się na to nie zdecydowała, ale nie wyklucza tej możliwości w przyszłości. 

fot. Adobe Stock | wb77

Rehabilitacja i zabiegi lecznice na NFZ. To postawiło ją na nogi 

W Ciechocinku jest wiele różnorodnych sanatoriów. Babcia zdecydowała się na pobyt w ośrodku Promień, który leży w sąsiedztwie Parku Sosnowego. To właśnie zaciszne położenie, a także rozległy, ogrodzony teren wokół dały jej poczucie swobody, a przy tym też bezpieczeństwa. Sanatorium specjalizuje się w leczeniu chorób narządu ruchu, górnych i dolnych dróg oddechowych, a także układu krążenia. Dużym atutem jest wykwalifikowany personel lekarsko-pielęgniarski, który jest do dyspozycji kuracjuszy. Babcia mówi, że to osoby do rany przyłóż. Wszystko jej dokładnie tłumaczyli i poświęcali jej sporo uwagi. Koleżanka opowiadała mi też o wyjątkowym miejscu, które wygląda jak nasz Bałtyk sprzed 30 lat. Bez tłumów, parawanów i hałasu. Tylko kilka godzin jazdy od Polski. 

Na miejscu jest też baza zabiegowa, urządzenia są nowoczesne. To duży plus, że zabiegi są wykonywane na miejscu, a kuracjusze nie muszę przemieszczać się pomiędzy ośrodkami. Babcia chwali też jedzenie, ponoć wszystko było świeże i bardzo smaczne. Mówi, że ktoś na kuchni "ma smak", a ja jej wierzę, bo to prawdziwa miłośniczka polskiej kuchni. Pokój też był w porządku. Udało się jej dostać jednoosobowy i spać w pojedynkę. Popołudniami integrowała się z innymi seniorami i wróciła do domu bogatsza o nowe przyjaźnie.