Wrzesień potrafi nieźle namieszać w garderobie. Rano przydałaby się dodatkowa warstwa, w środku dnia robi się za ciepło na kurtkę, a wieczorem znów zaczynamy szukać czegoś do narzucenia. Właśnie w takim okresie do łask wracają kamizelki i bezrękawniki, które można nosić na kilka różnych sposobów. Szczególnie dobrze pasują do codziennych, luźnych stylizacji.
Pepco ma go za 40 zł. Barankowa kamizelka wraca na jesień
W Pepco pojawiła się kremowa kamizelka z miękkiej sherpy za 40 zł. Ma prosty, dość swobodny krój, dekolt w kształcie litery V i zapięcie na zamek. Z przodu znalazły się też dwie spore kieszenie, do których można wsunąć dłonie albo schować telefon czy klucze podczas krótkiego wyjścia. Całość jest utrzymana w jasnej, śmietankowej kolorystyce, łącznie z suwakiem i obszyciami. Dzięki temu bezrękawnik wygląda spokojnie i łatwo połączyć go z rzeczami, które już mamy w szafie.
Zobacz także:
fot: pepco.pl
Tego typu kamizelki najbardziej lubię właśnie na początku jesieni. Kiedy rano wychodzę tylko po zakupy albo siadam z kawą na balkonie, nie zawsze mam ochotę zakładać kurtkę. Bezrękawnik osłania tułów, ale pozostawia ręce swobodne, dlatego można w nim wygodnie prowadzić samochód, sprzątać na balkonie czy krzątać się po ogrodzie. Brak rękawów ma jeszcze jedną zaletę: pod spód można założyć grubszy sweter lub bluzę i nie czuć, że kolejne warstwy zaczynają ograniczać ruchy.
Zajrzyj też do Lidla: Poranek ciepły, wieczorem ziąb – i weź się ubierz. W Lidlu znalazłam rozwiązanie za 29,99 zł, modne 50-tki oszaleją
Wygląda jak baranek, ale nim nie jest. Czym właściwie jest sherpa?
Nazwa może być nieco myląca, bo sherpa nie oznacza konkretnego naturalnego włókna. To rodzaj miękkiej, puszystej tkaniny lub dzianiny, której powierzchnia ma przypominać runo owcy. Charakterystyczne drobne pętelki odpowiadają za „barankowy” wygląd, który od kilku sezonów regularnie wraca jesienią i zimą. Kamizelka z Pepco została wykonana w 100 proc. z poliestru.
Sherpa z tego materiału jest lekka, a jednocześnie daje przyjemne wrażenie otulenia. To jeden z powodów, dla których tak często wykorzystuje się ją w kamizelkach, bluzach, kurtkach, kocach czy domowych kapciach. Trzeba jednak pamiętać, że poliester nie oddycha tak dobrze jak naturalne włókna. Przy temperaturach bliskich 20 stopni taka warstwa może być już po prostu za ciepła. Znacznie bardziej praktyczna staje się rano, wieczorem oraz w chłodniejsze, wietrzne dni.
Przy jasnej sherpie warto też szybko reagować na zabrudzenia. Puszysta faktura może zatrzymywać drobinki kurzu czy okruszki, dlatego zamiast czekać na większe pranie, niewielką plamę najlepiej delikatnie oczyścić zgodnie z zaleceniami producenta na metce. Dzięki temu kremowy materiał dłużej będzie wyglądał schludnie.
Do jeansów to dopiero początek. Tak nosiłabym ją przez całą jesień
Najprostszy zestaw nasuwa się właściwie sam: jeansy, bluzka z długim rękawem, sneakersy i kamizelka. Kremowy kolor dobrze wygląda przy błękicie denimu, szarości, brązie, czerni czy oliwkowej zieleni. Gdy zrobi się chłodniej, cienką bluzkę można zamienić na golf albo dzianinowy sweter. Ja połączyłabym ją również z szerokimi spodniami z dzianiny i sportowymi butami, gdy zależy mi przede wszystkim na wygodzie.
Barankowy bezrękawnik można jednak wyciągnąć poza typowo sportowe zestawy. Ciekawie wygląda z koszulą w kratę, prostymi spodniami i zamszowymi botkami. Inną opcją jest długa dzianinowa sukienka, kamizelka i cięższe buty. Dzięki jasnej kolorystyce wierzchnia warstwa nie przytłacza takiej stylizacji.
Warto też wykorzystać modny jesienią sposób ubierania się „na cebulkę”. Przy porannych 10 stopniach pod kamizelkę można włożyć bluzę albo grubszy sweter, a gdy temperatura wzrośnie, zdjąć jedną warstwę. Wieczorem bezrękawnik ponownie trafia na wierzch. Właśnie dlatego takie ubrania najbardziej przekonują mnie w okresach przejściowych – nie zastępują ciepłej kurtki, ale wypełniają tę kłopotliwą lukę pomiędzy samym swetrem a pełnoprawnym okryciem wierzchnim.

Obserwuj nas na Google







