Małe mieszkanie nauczyło mnie jednego – jeśli nie wykorzystuję przestrzeni do maksimum, bardzo szybko robi się bałagan. Co kilka miesięcy robię więc małą reorganizację i chowam rzeczy, których akurat nie używam. Problem zaczyna się wtedy, gdy po kilku tygodniach kompletnie nie pamiętam, co znajduje się w poszczególnych pudełkach i torbach. Ostatnio trafiłam jednak na prosty gadżet, który pomógł mi uporządkować ten system i przy okazji zaoszczędzić sporo czasu podczas codziennych porządków.

Action znowu mnie zaskoczył. Ten prosty pomysł od razu zwrócił moją uwagę

Podczas ostatnich zakupów w Action wpadła mi w oko płócienna torba do przechowywania z przezroczystym okienkiem. Kosztuje zaledwie 17,95 zł, ma wymiary 40 x 30 x 21 cm i już na pierwszy rzut oka wygląda bardzo estetycznie. Jasny materiał sprawia, że dobrze prezentuje się zarówno na półce w szafie, jak i pod łóżkiem, a zamek błyskawiczny pozwala łatwo schować zawartość przed kurzem.

Zobacz także:

fot: action.com

Najbardziej zainteresowało mnie jednak nie samo wykonanie, ale właśnie przezroczyste okienko. Od razu pomyślałam, że to rozwiązanie dla osób takich jak ja, które regularnie przekładają rzeczy z miejsca na miejsce. Zamiast otwierać kilka pudełek, wystarczy jedno spojrzenie, żeby wiedzieć, co znajduje się w środku. To drobiazg, ale w praktyce naprawdę ułatwia organizację.

Małe mieszkanie wymaga sprytnych rozwiązań. W końcu przestałam zgadywać, co schowałam

Mieszkam na 44 m², więc rotowanie rzeczami to dla mnie codzienność. Gdy kończy się zima, grube swetry i szaliki lądują w torbach, a ich miejsce zajmują letnie ubrania. Jesienią sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie. Podobnie jest z dodatkami świątecznymi, dodatkowymi kompletami pościeli czy zapasowymi ręcznikami.

Przez długi czas korzystałam ze zwykłych kartonów i materiałowych organizerów. Miały jedną wadę – kiedy już je zamknęłam, po miesiącu nie miałam pojęcia, co znajduje się w środku. Zdarzało mi się otwierać po kolei kilka pudeł, żeby znaleźć jedną rzecz. Niby drobiazg, ale kiedy ciągle się spieszysz, takie sytuacje potrafią naprawdę irytować.

Dlatego właśnie przezroczyste okienko okazało się dla mnie największym atutem tej torby. Widzę zawartość bez rozpinania zamka i przekopywania wszystkiego od początku. Dzięki temu łatwiej utrzymać porządek, a przy okazji rzadziej robię bałagan w szafie podczas szukania jednej konkretnej rzeczy.

Porządek zaczyna się od prostych nawyków. Nie wszystko trzeba od razu kupować od nowa

Taka torba najlepiej sprawdzi się wtedy, gdy przechowujemy w niej jedną kategorię rzeczy. Ja staram się nie mieszać zawartości – osobno trzymam swetry, osobno tekstylia do sypialni, a osobno sezonowe dekoracje. Dzięki temu nawet przez okienko od razu widzę, czego szukam.

Warto też pamiętać o kilku prostych zasadach. Do przechowywania najlepiej wkładać wyprane i dobrze wysuszone tekstylia. Jeśli torby stoją na górnej półce lub pod łóżkiem, dobrze jest raz na jakiś czas wyjąć je i przewietrzyć zawartość. To szczególnie przydaje się w niewielkich mieszkaniach, gdzie jedna szafa często musi pomieścić rzeczy na wszystkie pory roku.

To również cię zainteresuje: Pluszowy organizer kupiłam na graty w sypialni, a zyskałam coś jeszcze. Kolor „chocolate brown” to rewelka, cena również

Lubię też układać torby w jednym miejscu, zamiast rozstawiać je po całym mieszkaniu. Dzięki temu łatwiej zachować kontrolę nad tym, co już mam i czego naprawdę używam. Odkąd wprowadziłam taki system, znacznie rzadziej kupuję coś pod wpływem chwili tylko dlatego, że wydaje mi się, iż nie mogę tego znaleźć.

Nie uważam, że każdy organizer odmieni życie, ale czasami to właśnie najprostsze rozwiązania robią największą różnicę. W moim przypadku przezroczyste okienko sprawiło, że przestałam traktować przechowywanie jak grę w zgadywanie. Dziś wystarczy jedno spojrzenie, żebym wiedziała, gdzie schowałam konkretne rzeczy, a w małym mieszkaniu taka oszczędność czasu i miejsca naprawdę ma znaczenie.