Jesienią lubię dekorować groby roślinami, które nie wymagają ciągłego doglądania. O tej porze roku pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilku godzin, więc delikatne kwiaty nie zawsze są najlepszym wyborem. Liczy się dla mnie również wygląd. Zamiast stawiać kilka różnych doniczek, wolę jedną wyrazistą roślinę, która tworzy dekorację sama w sobie. Właśnie dlatego przed początkiem listopada warto przyjrzeć się kapuście ozdobnej.
Kapusta ozdobna wygląda jak ogromny kwiat. Jesienią pokazuje swoją najładniejszą stronę
Kapusta ozdobna na pierwszy rzut oka może wcale nie kojarzyć się z warzywem. Jej rozłożyste, gęsto ułożone liście tworzą efektowną rozetę, która z daleka przypomina mi ogromną różę. Właśnie dlatego coraz bardziej podoba mi się jako alternatywa dla tradycyjnych jesiennych kwiatów. Nie trzeba też tworzyć wokół niej skomplikowanej kompozycji. Sama potrafi wyglądać bardzo dekoracyjnie.
Zobacz także:
Największą zaletą tej rośliny jest dla mnie to, że jesień jej służy. Kapusta ozdobna dobrze radzi sobie przy niższych temperaturach, a chłód sprzyja wybarwianiu jej liści. W zależności od odmiany środek rozety może mieć odcienie bieli, kremu, różu czy fioletu. W połączeniu z zielonymi zewnętrznymi liśćmi wygląda naprawdę ciekawie, zwłaszcza w czasie, kiedy wiele innych roślin kończy już sezon.
fot: Bowonpat/AdobeStock
To ważna cecha, gdy szukamy dekoracji na grób. Pod koniec października pogoda nie rozpieszcza. Nocami robi się zimno, zdarzają się przymrozki, pada deszcz i wieje wiatr. Delikatne kwiaty mogą szybko stracić ładny wygląd. Kapusta ozdobna jest pod tym względem znacznie lepiej przystosowana do jesiennych warunków. Przy odpowiedniej pielęgnacji może zachować dekoracyjność przez wiele tygodni, nawet do zimy.
Nie znaczy to oczywiście, że każda sadzonka będzie wyglądała idealnie aż do Bożego Narodzenia. Wiele zależy od pogody, kondycji konkretnej rośliny i sposobu, w jaki się nią zajmiemy. Warto jednak wiedzieć, że pierwsze chłodne dni nie są dla kapusty ozdobnej sygnałem do końca sezonu. Wręcz przeciwnie, właśnie wtedy jej kolorowe liście prezentują się szczególnie efektownie.
Kapusta ozdobna nie potrzebuje wielu dodatków. Prosta kompozycja może wyglądać najlepiej
Przy dekorowaniu grobu łatwo wpaść w pułapkę dokładania kolejnych ozdób. Stroik, znicze, gałązki, kwiaty i jeszcze jedna doniczka. A przecież mniej potrafi wyglądać znacznie spokojniej i bardziej elegancko. Kapusta ozdobna dobrze pasuje do takiego podejścia, ponieważ jej rozeta jest na tyle wyrazista, że nie trzeba jej specjalnie pomagać.
Można postawić pojedynczą doniczkę i zestawić ją ze zniczami. Ładnie prezentują się również dwie podobne rośliny ustawione symetrycznie. Kolor warto dopasować do pozostałych elementów dekoracji. Jasne odmiany dają delikatniejszy efekt, natomiast różowe i fioletowe od razu zwracają uwagę.
Kapusta ozdobna dobrze komponuje się także z naturalnymi jesiennymi dodatkami. Można zestawić ją z gałązkami iglaków czy niewielkim stroikiem. Ja nie przesadzałabym jednak z liczbą elementów. Jej największą ozdobą są właśnie charakterystyczne liście, dlatego szkoda byłoby je zasłaniać.
Przed ustawieniem rośliny na grobie dobrze też zwrócić uwagę na samą doniczkę. Jesienią zdarzają się mocniejsze podmuchy wiatru, dlatego bardzo lekki pojemnik może być mało praktyczny. Ważne jest również, żeby woda mogła z niego swobodnie odpływać. Ten niepozorny szczegół ma ogromne znaczenie dla tego, jak długo kapusta będzie wyglądała dobrze.
Co jeszcze mi się w niej podoba? Nie jest dekoracją wyłącznie na kilka dni wokół Wszystkich Świętych. Kiedy większość sezonowych kwiatów zaczyna już wyglądać coraz gorzej, ona nadal może zachowywać swój kształt i kolor. Dzięki temu nie trzeba od razu po listopadowym weekendzie myśleć o kolejnej roślinie na wymianę.
Nie przelewaj kapusty ozdobnej, bo nadmiar wody szybko jej zaszkodzi. Wilgotna ziemia wystarczy, ale z doniczki musi odpływać woda
Jest jednak jedna rzecz, o której naprawdę warto pamiętać. Kapusta ozdobna potrzebuje wody, ale bardzo łatwo można przesadzić z troską o nią. Ziemia powinna być lekko wilgotna, a nie stale przemoczona. Zrobienie w doniczce małego bagna wcale nie sprawi, że roślina dłużej zachowa ładny wygląd.
Jesienią jest to szczególnie istotne. Latem ziemia w donicach może wysychać błyskawicznie, ale pod koniec października sytuacja wygląda inaczej. Temperatury są niższe, słońca jest mniej, a do tego dochodzą regularne opady. Podlewanie według letnich przyzwyczajeń może więc przynieść więcej szkody niż pożytku.
Zamiast podlewać roślinę przy każdej wizycie na cmentarzu, najpierw sprawdzam podłoże. Wystarczy dotknąć ziemi palcem. Gdy nadal jest wyraźnie wilgotna, konewka może poczekać. Po deszczowym tygodniu dodatkowe podlewanie często nie jest potrzebne wcale. Dopiero gdy podłoże zaczyna przesychać, warto podać roślinie niewielką ilość wody.
To również cię zainteresuje: Nie szoruję pomnika i nie polewam go octem. Na ślad po zniczu mam łagodniejszy sposób. Proporcja 1:1 to klucz
Równie ważny jest odpływ. Doniczka nie powinna działać jak szczelna miska, w której po każdym deszczu stoi woda. Korzenie potrzebują dostępu do powietrza, a długotrwałe zaleganie wilgoci może prowadzić do ich gnicia. Dlatego wybierając kapustę ozdobną na grób, sprawdziłabym od razu, czy pojemnik ma otwory odpływowe.
Warto też obserwować pogodę. Gdy prognozy zapowiadają kilka dni deszczu, podlewanie przed wyjazdem na cmentarz nie ma większego sensu. Gdy jesień jest wyjątkowo sucha, sytuacja będzie odwrotna i ziemię trzeba kontrolować częściej. Nie ma więc jednego kalendarza podlewania, który sprawdzi się zawsze.
I właśnie na tym polega wygoda kapusty ozdobnej. Nie wymaga skomplikowanych zabiegów, ale dobrze reaguje na rozsądną pielęgnację. Chłodne dni nie są jej największym przeciwnikiem. Znacznie łatwiej zaszkodzić jej nadmiarem wody. Gdy o tym pamiętamy, efektowna rozeta może zdobić grób długo po Wszystkich Świętych i pozostać ładnym elementem dekoracji jeszcze wtedy, gdy listopad będzie już za nami.

Obserwuj nas na Google







