W mojej kuchni miejsca jest tyle, co kot napłakał. Każdy centymetr szafki jest na wagę złota, a przechowywanie pokrywek od zawsze doprowadzało mnie do szału. Jedna spadała za garnki, druga zajmowała pół szuflady, a trzeciej nigdy nie mogłam znaleźć, kiedy akurat była potrzebna. W końcu odkryłam, że wcale nie muszę mieć osobnego przykrycia do każdego naczynia.

WIDEO…

player placeholder

Od tamtej pory mam już trzy uniwersalne pokrywki i nie wyobrażam sobie bez nich gotowania. Kiedy ostatnio zobaczyłam podobną w Pepco, nawet się nie zastanawiałam. Kupiłam kolejną, tym razem dla mamy, która też lubi praktyczne kuchenne drobiazgi.

Uniwersalna pokrywka z Pepco kosztuje tylko 25 zł. Jedna pasuje do kilku rozmiarów naczyń

Na dziale kuchennym Pepco wypatrzyłam pokrywkę, która kosztuje zaledwie 25 zł. To model z serii Pepco Home, przeznaczony do garnków i patelni o średnicy od 24 do 28 cm. Właśnie ta uniwersalność najbardziej mi się spodobała, bo zamiast kupować kilka osobnych pokrywek, można korzystać z jednej przy różnych naczyniach.

Zobacz także:
pepco pokrywki
fot. materiały własne Story.pl

Pokrywka ma szklany środek, szeroki, jasnobeżowy brzeg z koncentrycznymi pierścieniami oraz wygodny, okrągły uchwyt. Dzięki przezroczystej części można obserwować potrawę bez ciągłego podnoszenia przykrycia. Przy duszeniu warzyw czy przygotowywaniu sosu to naprawdę przydatna rzecz.

Najważniejsze są jednak pierścienie, które pozwalają dopasować pokrywkę do kilku średnic. Nie oznacza to oczywiście, że będzie odpowiednia do absolutnie każdego garnka. Trzeba uwzględnić zakres podany przez producenta i kształt krawędzi naczynia.

Za taką cenę uważam ją za całkiem rozsądny kuchenny wydatek. Szczególnie gdy zależy ci na ograniczeniu liczby przedmiotów w szafkach.

Moje szafki wreszcie przestały pękać w szwach. Sprytna pokrywka pomaga odzyskać miejsce

Kto ma niewielką kuchnię, ten wie, że największy problem wcale nie musi dotyczyć liczby garnków. Znacznie trudniej uporządkować ich pokrywki. Wystające uchwyty sprawiają, że nie można ich wygodnie układać jedna na drugiej, a stos szybko zaczyna się przewracać.

U mnie najlepiej sprawdza się ograniczenie liczby przykrywek do tych, których rzeczywiście używam. Uniwersalne modele pozwalają mi łatwiej utrzymać porządek. Nie muszę za każdym razem przekopywać zawartości szafki, żeby znaleźć odpowiedni rozmiar. Dodatkowo podczas gotowania często korzystam z kilku naczyń na zmianę. Raz podgrzewam zupę, innym razem duszę mięso albo przygotowuję warzywa na patelni. Możliwość wykorzystania tego samego przykrycia do różnych potraw bardzo upraszcza mi codzienną pracę.

Mama również ma sporo garnków zbieranych przez lata. Pomyślałam więc, że taki niewielki prezent może jej się przydać znacznie bardziej niż kolejny dekoracyjny drobiazg.

Czytaj także: Jak z chatki Mikołaja w Laponii, a to tanizna z Pepco za 60 zł w dwupaku. Te firanki z kokardkami wyglądają przeuroczo

Nie każdą pokrywkę trzeba trzymać w szufladzie. Te sposoby pomagają uporządkować kuchnię

Przy okazji znalazłam jeszcze kilka prostych sposobów na przechowywanie kuchennych akcesoriów. Najbardziej lubię pionowe organizery. Pokrywki stoją w nich obok siebie, więc można wyjąć jedną bez przesuwania pozostałych.

Dobrym pomysłem są również uchwyty montowane po wewnętrznej stronie drzwiczek. Nie zajmują miejsca na półkach, ale przed montażem trzeba sprawdzić, czy zamykające się drzwiczki nie będą zahaczać o naczynia. W małych kuchniach przydaje się też zwykła selekcja. Raz na jakiś czas wyjmuję wszystkie garnki i dopasowuję do nich pokrywki. Te nieużywane odkładam osobno, zamiast pozwalać im zajmować najwygodniejsze miejsce.

Przy uniwersalnym modelu pamiętam jeszcze o jednej rzeczy. Zawsze sprawdzam, czy pokrywka stabilnie leży na brzegu naczynia i czy nadaje się do planowanego sposobu gotowania. Rozgrzanej nie chwytam gołą dłonią, bo uchwyt może być gorący. Takie drobiazgi naprawdę ułatwiają kuchenną codzienność, zwłaszcza kiedy gotuję kilka rzeczy jednocześnie.